Wysłany: 19-05-2007, 15:59 prosze o pomoc,bardzo delikatny temat ;(
witam
mam bardzo trudny problem;( zalezy mi na pewnej dziewczynie(chyba to jest milosc z mojej strony nigdy tak mi nie zalezalo na zadnej dziewczynie jak na tej)ale ona nie jest pewna czy chce ze mna byc mowila mi ze sie jej podobam ale nie wie czemu nie moze ze mna byc mowi ze cos jej nie daje ale od poczatku troche to pogmatwane jest:
zwrocilem na nia uwage jakies 4miesiace temu i zalatwilem sobnie nr do niej i zaczelismy pisac pozniej sie spotkalismy i ona powiedzial mi ze nie przypuszczala ze ja to ten facet na ktorego ona tez zwrocila uwage i fajnie bylo az do memomentu kiedy spytalem sie czy chce ze mna byc onma powiedziala ze nie wie i po jakims czasie powiedziala ze nie,minelo troche czasu ja nie dzwonioem do niej ani smsa zadnego i zaczela sie odzywac i powiedziala ze jednak nie wie czy tamata decyzja byla dobra z jej strony po jakims czasie znowu padlo to pytanie z mojej strony i po namysle zgodzila sie ale po kilku dniach znowu nie byla pewna i powiedziala ze ze lepiej to zakonczyc ale ja bylem uparty i powiedzialem zebysmy dali sobie czas i wlasnie mielismy dac soebie tydzien zeby sie zastanowila to bylo wczoraj a dzisiaj napisala mi smsa zebys my sie spotkali jutro bo nie chce czekac z tym do piatku ja mysle ze chce mi powiedziec ze nic z tego nie bedzie ale ja nie chce zrezygnowac mowilem jej ze mi bardzozalezy i chcial bym zeby nam wyszlo ale jak ma ona sie z tym meczyc to wole dac juz spokoj ale nie chce dac wlasnie nie wiem prosze o pomoc jakies propozycje co mam zrobic i bez zadnych pojeb... wypowiedzi bo nie mam ochoty na zarty
z gory dzieki
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 19-05-2007, 16:55
Nic nie możesz zrobić, spotkaj się z nią i przyjmij to jak facet... czyli płacz i błagaj aby z Tobą byłą itp.
A jak powie, że chce z Tobą być to ja przytul, ewentualnie daj całusa (zależy jak blisko już byliście)
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
wielo kropki itp to teraz mnie najmniej obchodza,mam 18lat.zabardzo naciskam na nia?a jak powie nie to juz mam dac sobie spokoj czy dac jej np miesiac i odezweac sie po miesiacu?
Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 39 Skąd: sweet secret
Wysłany: 19-05-2007, 19:50
Jak ci na niej bardzo zależy to o nią walcz, bo z tego co piszesz to nie dała ci jeszcze jasno do zrozumienia że cię nie chce, jest po prostu niezdecydowana. Jakby cię jednak odrzuciła to miej swoją godność, chłopie! Pozdrawiam.
mowila mi ze nie jestem dla niej obojetny,tylko chodzi o to nie zdecydowanie.godnosc to mam tylko mi na niej zajeb... zalezy i dlatego nie chce dac sobie z nia spokoju.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum