Z moim tata dobrze sie dogaduje,ale w jednej kwestii caly czas mamy odmienne zdanie. Chcialbym chodzic na dyskoteki a on jest temu przeciwny. Mowi ze sie martwi. wiem ze moge powiedziec ze i tak pojde ale nie to jest moim celem.Nie chce w zlosci isc na jakas impreze.Co mam zrobic zeby zmienil zdanie o takich miejscach? Bo mu to tylko sie kojarzy z piciem i starszymi chlopakmi.No nie powiem troche racji ma ale ja mam 17 lat a caly czas jestem traktowana jakbym miala o wiele mniej
juna, tak jest! winni wszyscy kolejkę tej pannie postawić! Dobrze prawi
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 09-05-2007, 17:48
Ala napisał/a:
sluchaj moze ty nie odczuwalas takiej potrzeby zabawy do pozna
no kur*a nie. jestem gorsza?
Ala napisał/a:
W swiecie moich znajomych to po prostu norma.
to moze przestan sie kierowac znajomymi tylko pomysl,
co tak na prawde jest wartosciowe w zyciu
im szybciej na to wpadniesz, tym wieksza szansa,
ze bedziesz pozniej godna uwagi i szacunku.
btw. czy jak znajomi zaczna wbijac sobie w zyle, to Ty tez zaczniesz?
bo to wtedy bedzie u nich "norma"
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1987
Wysłany: 09-05-2007, 17:53
Ala napisał/a:
sluchaj moze ty nie odczuwalas takiej potrzeby
Widzę, żeś agresyna
Idź bez zgody ojca, co on ma wogóle do gadania. Żeby to jeszcze autorytet jakiś był. Masz 16 (przepraszam...prawie 17 lat) oh, to taki szalony okres w życiu każdej nastolatki. Więc nie patrz na ojca, tylko wbijaj sama na imprezke. Ziomq będą wniebowzięci. A nóż awansujesz w waszej paczce.
Daj sobie na wstrzymanie. Ciężko, ale da się przeżyć. Sama się rzucałam, że mnie za krótko rodzice trzymają jeśli chodzi o wyjścia, a teraz mi się trochę przejaśniło w głowie i wiem, że dzieciak byłam (większy niż teraz). Jeszcze masz czas na to.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
to moze przestan sie kierowac znajomymi tylko pomysl,
co tak na prawde jest wartosciowe w zyciu
im szybciej na to wpadniesz, tym wieksza szansa,
ze bedziesz pozniej godna uwagi i szacunku.
btw. czy jak znajomi zaczna wbijac sobie w zyle, to Ty tez zaczniesz?
bo to wtedy bedzie u nich "norma"
po tej wypowiedzi wnisokuje ze masz bardzo zle zdanie o wszelakich imprezach.Ale czy to grzech ze chce potanczyc?Czemu tak na mnie najezdzasz?Ja tylko pytałam o radę.
Fajnie ze chcoiaz nie ktorzy potrafia mnie zrozumiec
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum