Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 02-02-2007, 23:49
Tordor, no i Ty masz te swoje 4 lata doswiadczenia wiecej ode mnie
staram sie, naprawde staram sie byc twarda.
ale z tym wychowaniem sobie mamy - chyba dlaeko mi jeszcze do tego...
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
ale z tym wychowaniem sobie mamy - chyba dlaeko mi jeszcze do tego...
ja bylem w o tyle dobrej sytuacji ze w moje slady poszla moja mlodsza siostra.. i potem juz bylo latwiej.. .. dasz rade.najwazniejsz to nie okazywac ze mama robi na tobie wielkie wrazenie... glupio brzmi ale ...
_________________ Ain't no sunshine when she's gone..
No niestety taka prawda,jak nie wychowasz sobie rodziców to masz przebimbane.ja akurat mam luuz,bo nikt mi n ie gledzi jak ja to sie ubieram,z kim spotykam,gdzie wychodze,z kim,poco,na co,i o ktorej bede?? czasem aż sie dziwie,rodzice moich znajomych pomiatają nimi na lewo i na prawo,a jeszcze bardziej sie dziwie,ze ci sie zgadzają.znam taki przypadek,ze jak mamusia zadzwoni do kolegi,to ten leci z drugiego końca miasta do domu,żeby kupić żarcie dla kotka mamusiu,bo ta ma ciężka dupke i sama nie może wyjść...
więc jak widzicie,lepiej wychować sobie rodziców(co brzmi brutalnie) prędzej niż oni zrobią z nas popychadło...
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 03-02-2007, 00:01
Tordor, ja nie mam rodzenstwa, w moje slady moze isc jedynie moj kot
Nimfomanka_ napisał/a:
żeby kupić żarcie dla kotka mamusiu,bo ta ma ciężka dupke i sama nie może wyjść...
moja tez tak robila. jak juz sie wtoczy do domu z pracy to sila sie jej nie da wyciagnac.
ale tak na wolanie nie przylatuje jeszcze az tak zle ze mna nie jest:)
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Moja mama jest osobowosica z rodzaju - chce dobrze, jak najlepiej, najlepiej jak jest po mojej mysli, ja to widze tak wiec Ty tez powinnas, nawet jak ja zaczynam awanture Ty jako dziecko powinnas mnie przeprosic, ale moje zdanie.. ja uwazam, ze powinnas..
Dodatkowo dochadza do tego implikacje sytuacji rodzinnej, jako ze mama mieszka z rodzcami - wciaz jest trakowana jako dziecko mimo swoich lat - i toz samo rzutuje na mnie.
Moja techika, to sluchac - nie powiem, ze nie bez emocji bo sie nie da - polemizowac tyloko jesli ma to przyniesc jakis skutek - mozna sie tego nauczyc. A najlepiej jak najszybciej sie uniezaleznic. I niestety cedzic co sie slyszy!
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 03-02-2007, 21:28
Erill napisał/a:
Moja mama jest osobowosica z rodzaju - chce dobrze, jak najlepiej, najlepiej jak jest po mojej mysli, ja to widze tak wiec Ty tez powinnas, nawet jak ja zaczynam awanture Ty jako dziecko powinnas mnie przeprosic, ale moje zdanie.. ja uwazam, ze powinnas..
to mowisz jako Ty, czy wcielilas sie w role mamy ??
Erill napisał/a:
I niestety cedzic co sie slyszy!
staram sie.
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Był czas, że nie odzywałam się do mamy przez 3 miesiące. Kłóciłyśmy się prawie codziennie, ale pewnego dnia przegięła. No i to dobrze nam zrobilo. Teraz kłócimy się dużo mniej, chociaż jeszcze się to zdarza.
Więc te jej gadanie też powinno minąć. ;] Matki takie są. ;P
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9465
Wysłany: 03-02-2007, 22:58
Mojej też nic we mnie nie odpowiada i ciągle się czepia. Często sie kłucimy i działa mi na nerwy samym swoim byciem. A wwszystko przez nasze charaktery. Ona by chciała wszystkimi rządzić i żeby wszyscy robili wszystko tak jak ona chce, a ja nie dam sobą kierować i rozkazywać sobie. A co do ocen to i tak nigdy nie mam wystarczająco dobrych, wiec i tak już przestałam sie starać tak żeby była zadowolona.
Erill napisał/a:
Moja mama jest osobowosica z rodzaju - chce dobrze, jak najlepiej, najlepiej jak jest po mojej mysli, ja to widze tak wiec Ty tez powinnas, nawet jak ja zaczynam awanture Ty jako dziecko powinnas mnie przeprosic, ale moje zdanie.. ja uwazam, ze powinnas..
to mowisz jako Ty, czy wcielilas sie w role mamy ??
Jako wcielenie sie w mame..
Dzis wieczorem mama baaardzo skutecznie wyprowadzila mnie z rownowagi. W koncowym efekcie, doprwadzilo to na skraj dola.. Przy takim wymeczeniu oragizmu jaki mam od jakies czasu nie trudno o to. Mysle sobie, ze nasze mamy kompletnie nie rozumieja ze istnieje cos takiego jak roznica pokolen.. i zawsze beda chcialy byc guru.. Mimo, ze sie mowi, ze matka wychowuje dziecko do swiata a nie dla siebie..
Nic tlyko uciekac.. tak sie nasuwa..
Paradoks, ze mamy tak bardo chca zeby dzeci byly dojrzale, w odpowienim czasie opusily dom.. a swoich ingerensyjnym zachowaiem powoduja, ze dziecko przy pierwszej okazji z tego domu uciaka na swoje..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum