Wiem ze temat był ryszany wiele razy ale mam taki problem;Codziennie gdy jade do szkoły na przystanku z autobusu wysiada ładna kobitka i odrazu z kolezankami idzie do szkoły.Ja chciałbym ją poznac ale niewiem jak do niej zagadac...Jestem troszke niesmiały a bardzo mi sie ona spodobała.Prosze pomórzcie mi
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 11-10-2006, 19:41
Czemu wszyscy tlumacza sie niesmialoscia
jezeli uwazasz, ze jest ona wysoko rozwinieta w Twojej osobie
to nie zrobisz nic....
a ja w to nie wierze...........
wiec znajdz jakis sposob na kontakt: gg, kom, szkola....
moze dowiedz sie gdzie mozna ja jeszcze znalezc...
czy chodzi na silownie, saune, basen, dyskoteki, puby....
a najlepsza jest znajomosc z jej kolezanka
heh mialam w zeszlym roku mniej wiecej ten sam problem bo jezdzilam codziennie do szkoly z kilkoma fajnymi chlopakami tylko nie z moej szkoly, bo tak to by nie bylo problemu zeby ich poznac, ogolnie to wyszlo an to ze ich w koncu nie poznalam, jakos tak wyszlo, bo pzrestalam jezdzic autobusem,ale jakos sie tym nie martwie
a co do problemu to radze po prosru zagadaj do niej i tyle, nie wydaje mis ei zeby cie wysmiala albo cos, wrecz pzreciwnie
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
odradzam znajomosc z kolezanką.kobiety potrafią być zazdrosne.Dowiedz się o niej jak najwięcej,gg komorkowy adres_> by zdobyc telefon domowy cokolwiek.A jak będziesz juz miał wyslij sms-a "bardzo chcialbym cie poznać i umówić się na kawę by pogaać" albo "mialabys kiedyś czas pogadać" itp.. mozesz też zadzwonić ,ja pojscia na kawe nigdy nie odmawiam.
No nie wiem. Może ona należec do gatunku niebiezpieczny, tak jak ja. Gdyż ja zawsze jestem zbulwersowana, kiedy korzystam z komunikacji miejskiej. Czyli codziennie. ;P I wtedy nie jest to dobry moment na zawieranie znajomości. A wszystko przez starych zboków w autobusach, ktorzy macają po tyłku udając, ze to przez ten tłok. ;]
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 12-10-2006, 08:41
poprostu podejdzi zagadaj np. o zainteresowaniach, szkole. a jesli chodzicie do tej samej szkoly to podejdz na przerwie, przechodzilem to samo i wiem co mowie. mnie na poczatku kompletnie paralizowalo gdy spotykalem sie oko w oko z moja obecna dziewczyna.ale najwazniejsze zrobic pierwszy krok, ktory jest najtrudniejszy ale pozniej to juz wszystko plynie.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Powiedz do niej - możesz mi skasować bilet ? BTW. Założyłem o Tobie temat na takim popularnym forum młodzieżowym. Dziękuje za skasowanie biletu.
hehehehehe...dobre...( ciekawe co by odpowiedziała ? )
I jak pisali inni, musisz się przemuc i schowac niesmiałość w kieszeń...zagadaj do niej o co kolwiek, nawet o godzine się spytaj a potem juz bedzie z górki...chyba
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Czyli jesteś nieśmiały, przełam się, podejdz do niej i zagadaj jak idze razem z koleżankami do szkoły "cześć, widzę że idziecie w tym samym kierunku, mogę się przyłaczyc", na drugi dzień juz podejdz do niej w autobusie.
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 17-10-2006, 06:43
Jeśli nie pokonasz nieśmiałości i się nie przełamiesz to nic nie osiągniesz. W życiu trzeba być zaradnym i pewnym siebie, inaczej Cię zdepczą i nie zrealizujesz swoich marzeń...
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Powiedz do niej - możesz mi skasować bilet ? BTW. Założyłem o Tobie temat na takim popularnym forum młodzieżowym. Dziękuje za skasowanie biletu.
To jest świetny pomysł
Kiedyś był taki temat, gdzie koleś tak ładnie opowiadał jak się przełamał do dziewczyny, ze nie mogłam wyjść z wrażenia (ale nie mogę go znaleźć)...
A tak naprawdę ja bym była pozytywnie zaskoczona jakby koleś nagle do mnie podszedł i "Ładna pogoda dzisiaj, ale niestety nie łądniejsza niż twoe oczka" --> nio przesadziłąm teraz, ale w ogóle jekby koś do mnie i z tego ni z owego zagadał
Próbuj - inc stracić nie możesz, a jak nie agadas będziesz ługo żałował
Ja mam podobny problem. Odezwanie się do kogokolwiek obcego jest dla mnie ciężkim stresem. A co dopiero podrywać dziewczynę, zwłaszcza jeśli jest z koleżankami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum