Takim ludziom nie należy pomagać Twoim zdaniem, jakby był inny to by pomocy nie potrzebował.
Darn napisał/a:
A wypowiedzi typu
Cytat:
Rozmowa nr.1
Ty: cześć
Ona: ja na to Sram
Rozmowa druga
Ty: cześć musimy porozmawiać
Ona: o czym ? o śniegu ? tak zimno sie zrobiło
Ty: nie! O nas.
Ona: ??
Ty: Wczoraj objawił mi sie św. Augustyn i powiedział "Karolu wyrzeknij sie grzechu i zacznij żyć w celibacie" i dlatego musimy sie rozstać i nie chce żebyś myślała ze to Twoja wina albo Twojego wielkiego tyłka
Ona: <zakłada słuchawki i odchodzi z koleżankami> <słyszysz ciche> "ja na to sram"
są pomocne?
No ba. Jakbyś nie zauważyła to tylko część całej wypowiedzi miała ona na celu ukazanie że wymyślanie scenariuszy na taką rozmowę jest śmieszne, sam w dwóch takich rozmowach ze scenariuszem uczestniczyłem (ale to nie ja układałem scenariusz <chlip chlip>) i od początku wiedziałem dokładnie o co chodzi i jak to sie skończy ale musiałem wysłuchać tych wspaniałych przemów. Przynajmniej teraz mam sie z czego śmiać ;P
A najlepiej po prostu nie zwlekać i zwyczajnie powiedzieć co sie czuje bez pieprzenia farmazonów i jakichś tam ozdobników. Kawa na ławę jak w TVN w niedzielne przedpołudnie.
Szczerość szczerość i jeszcze raz szczerość - przynajmniej podczas rozstania warto być w 100% szczerym.
Coś jeszcze miałem napisać ale zapomniałem więc tego nie napisze. Ale sie wczuwam w tematy miłosne - zostanę chyba ekspertem, wszak jak każdy ekspert nie znam sie na tym o czym pisze.
Darn wiedziałem, że moja prośba może być potraktowana z przymrużeniem oka, ale bardzo mi się to podobało najbardziej scenariusz 1 od alamho i nie wiem, czemu się unosisz z głupich powodów i proszę was o to abyście się nie sprzeczali przeze mnie napisze wam jak już z nią zerwę boje się tej rozmowy i dzisiaj gadałem z kilkoma osobami z klasy i one uważają moją decyzje za słuszną i nawet mnie popierają
Dzięki wszystkim za pomoc napisze jak wszystko się wyjaśni myślę, że obejdzie się bez żadnych katastrof i wszystko rozejdzie się po kościach
dzisiaj gadałem z kilkoma osobami z klasy i one uważają moją decyzje za słuszną i nawet mnie popierają
Ooo, 16-letni chłopak potrzebuje poparcia klasy, żeby zerwać.
Brawo, nie ma co. I jeszcze o swojej decyzji poinformowałeś kilka osób, a ją poinformujesz ostatnią? Wiesz, jak będzie jej przykro, jeśli dowie się od kogoś innego?
Ale kto by tam myślał o jej uczuciach, w końcu ma wielki tyłek, więc nie ma czym się przejmować. -.-
Bez przesadyzmu! Klasa będzie decydowała, czy masz zerwac z dziewczyną, czy nie? To Wasza sprawa i nikt nie powinien się w to wtrącac. A jeśli to robią, to współczuję Ci. Olej ich. Nie będziesz na nich skazany do końca życia. Liceum się skończy i razem z nim beznadziejne znajomości. Nie pozwól, żeby ktoś wlazł Ci na głowę!
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Boże, to paranoja jakaś! Po co się przejmujesz zdaniem klasy? Jeśli czujesz,że ten związek to nie to, po prostu zerwij z tą dziewczyną! Nawet, jeśli klasa obróci się przeciwko tobie, to, co? Po drodze w twojej klasie wybuchną jeszcze inne skandale i klasa obróci się przeciw bohaterom owego zdarzenia! Pamiętaj najważniejsze w życiu jest twoja duma, i nie pozwul się jej nikomu pozbawić!
_________________ ~When I no longer know the difference between teare and blood~
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum