Interesowało, ale w granicach rozsądku. Nigdy nie pakowałam się w takie sytuacje jaką opisywał autor tematu. "Jak z nią zerwiesz to nie będziemy się do ciebie odzywać" - to nie jest zainteresowanie czyimś życiem tylko chore wpiep*** się do niego z buciorami.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Wiadomo w tym okresie wszyscy lubia "sensacje szkolne" itp. Jezeli faktycznie doczuwasz ze tak moze byc to najlepszym wyjsciem wydaje mi sie rozmowa, wytlumacz ze to Twoje życie, Twoje sprawa.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
O matko, człowieku.. po co masz się przejmować ludźmi z klasy ? Jak mogą spieprzyć Ci życie ?? Naślą czarnuchów, którzy zrobią Ci z dupy jesień średniowiecza ? Masz wybór, albo będziesz się męczył w nieudanym związku przez półtora roku albo przez ten czas klasa będzie miała Cię mniej lub bardziej gdzieś. Osobiście wolałbym to drugie. Bo jeśli tak postąpią, to znaczy, że nie ma tam ludzi wartych splunięcia, że nie powiem o jakimś zainteresowaniu. Pamiętaj, o swoim życiu decydujesz tylko i wyłącznie Ty. Nie możesz postępować tak, jak Ci każe klasa, mama, ciotka, kolega z pracy itp. To jest dopiero marnowanie sobie życia. Przemyśl to.
_________________ "Czy on... ? Tak, po śniadaniu."
Opinia innych w ogole nie powinna cie interesowac...jesli nie bd sie do ciebie odzywali to tylko znaczy ze sa banda gowniatrzy,jak ich nazwala Darn (bodajze)..udowodnia tym samym ze nie sa "dojrzali psychicznie" jak na swoj wiek..
Nie mozesz sie meczyc dalej w takim zwiazku...pomysl o sobie,olej ich..
Jesli nie przysla ci w paczce glowy kury,ryby czy odcietego palca poczta,to znaczy to ze to wcale nie jest mafia!!
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Hmmm, ale chodzi także o to, że jestem nietypowym chłopakiem, czyli pisze pamiętnik, wiersze itp., (Czyli bardzo uczuciowy zemnie chłopak) Nie lubie krzywdzić ludzi a jeśli z nią zerwę to skrzywdzę nie tylko ją, ale także kilka innych osób Np. dziś nie gadałem z nią prawie wcale i zaraz się pytali, co się dzieje i dlaczego się na nią obraziłem mówię im ze to nie ważne i że nie chce o tym gadać to najpierw przychodzą pojedynczo przychodzą a porem watahy na nie napadają i zawsze te same pytanie, dlaczego z nią nie gadasz i dlaczego jesteś na nią obrażony.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1026 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 02-01-2008, 18:58
Alicja napisał/a:
Nie bądź męską ci**.
Tipsy w góre, pstryczki dla Alicji! ;]
też tak uważam. oszukujesz sam siebie i ją. wszytsko da się pokojowo załatwić. przecież klasa nie będzie cię nienawidzić do końca swoich dni.. wystarczy to wszytsko dyplomatycznie rozegrac. charyzma, gęba, akcent xD.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4587 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-01-2008, 19:03
CzarnY napisał/a:
czyli pisze pamiętnik, wiersze itp
mam nadzieje ze robisz w nich mniej błędów niż w postach, sprawdzaj czasem pisownie.
CzarnY napisał/a:
Nielubie krzywdzić ludzi a jeśli z nią zerwę to skrzywdzę nie tylko ją, ale także kilka innych osób
To jest hipokryzja, krzywdzisz ją i siebie w tym momencie. A już naprawdę nie rozumiem dlaczego inni mieliby cierpieć z powodu waszego rozstania "nie krzyczymy kiedy boli innych"
CzarnY napisał/a:
zaraz się pytali, co się dzieje i dlaczego się na nią obraziłem
na takie pytanie ze strony osob ktore nie sa ci bliskie jest tylko jedna odpowiedź; "it's not your fucking business" względnie, mało dramatyczne spier*****.
Nie możesz wpuszczać kogoś z butami do swojego życia i pozwalać mu nim kierować. Żyj uszczęśliwiając siebie a nie starając się sprostać wymaganiom stada, bo niedługo zaczniesz przepraszać za to że jesteś.
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
skrzywdzę nie tylko ją, ale także kilka innych osób
że co???
Niby jak ich skrzywdzisz?
co to przedszkole?
zabawkę im zabrałeś?
Nie chcesz z nią być , to po cholerę z nią jesteś?
bardziej ją tym krzywdzisz..
w 100% zgadzam się z Alicją
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Ostatnio zmieniony przez kamasutra 02-01-2008, 20:15, w całości zmieniany 1 raz
Przypuszczam, że Czarny widzi to tak:
Chodzi on z dziewczyną z klasy i chce z nią zerwać. Boi się jednak tego, że jeśli z nią zerwie to wszyscy wezmą go za zimnego, podłego kolesia co traktował ją jako zabawkę lub coś w tym stylu. Ona poczuje się zraniona i przedstawi go w złym świetle na tle klasy. Jej koleżanki będą się łączyć z nią w bólu po jej nieudanym związku. Oczywiście on zostanie znienawidzony przynajmniej przez większość koleżanek z klasy, bo kolegom na pewno to wisi z kim chodzi.
Czarny myślę, że to twoje zerwanie z dziewczyną z klasy nie wpłynie znacząco na twoje relacje między innymi ludźmi z tej klasy. Nie znam ich, lecz jeśli było by inaczej to po co Ci tacy chorzy koledzy czy koleżanki?
„powerbass” dobrze odczuł to, w jakiej sytuacji jestem, jeśli z nią zerwę zostanie to odebrane w ten sposób, że ja jestem najgorszy dzisiaj znowu doczepili się do mnie tym razem Andrzej, ale mu dało się wytłumaczyć, że to moja sprawa i nie powinno go to interesować później pytały się go, co my powiedziałem to opowiedział ze to nie ich sprawa a pyzatym jest taka jedna dziewczyna (Krysia,)która chciała ze mną chodzić, ale nie doszło do tego i ona z Karoliną przez jakiś czas były największymi wrogami a teraz są największymi przyjaciółkami i otóż ta Krysia wysyła mi sms’ Y o treści „Karol, dlaczego nie odzywasz się do Karoliny ona podejrzewa, że kogoś masz ja myślę, że to znowu jakieś twoje widzimisie” i więcej w takim stylu koledzy mają gdzieś, z kim chodzie do póki nie zarywam do ich lasek i jest jeszcze jeden problem Karolina płacze jak ja z nią nie gadam a to mnie łamie dzisiaj jak widziałem, że zaczyna to zaraz wołam „Dzordana” (najlepszy kumpel) i idziemy pochodzić po szkole nie obchodzi mnie już to, co klasa będzie o mnie myślała czy mówiła oczywiście większość dziewczyn i kilku chłopaków.
CzarnY, po pierwsze: nie tłumacz się nikomu, bo ani Ty nie masz takiego obowiązku, ani oni nie mają prawa tego od Ciebie wymagać. Na pretensje odpowiadaj słodkim i wdzięcznym: "spier*****" tudzież "ch** cie to obchodzi".
Jak jesteś zdesperowany, to poszukaj jakiegoś lowelasa osiedlowego, nich zaczną się do siebie dobierać, Ty ich przyłapiesz i cała klasa będzie Ciebie kochać. Super.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
To też jest jakiś sposób, ale powoli pracuje nad tym żeby sami domyślili się, co chce zrobić nie rozmawiam z Karoliną ani osobami, które wpływały na mnie piszą sms’y gadają omie plotkują wysyłają zwiadowców a ja to mam gdzieś jak ktoś mi wcześniej poradził nie pozwolę kielować swoim życiem.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4587 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-01-2008, 12:10
CzarnY napisał/a:
ale powoli pracuje nad tym żeby sami domyślili się, co chce zrobić
to co robisz jest wyjątkowym skur*****wem w stosunku do niej. Traktujesz swoją, bądź co bądź dziewczynę, jak wroga, powiedz jej ze koniec zabawy i dopiero wtedy z nia nie rozmawiaj i miej wszystko w dupie
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum