Jakis czas temu zainteresowałem sie teatrem, a potem przyszedł czas na cos "mocniejszego".
Jak ktos nie wiem co to....
Performance (z ang.: przedstawienie, wykonanie) - sytuacja artystyczna, której przedmiotem i podmiotem jest ciało performera w określonym kontekście czasu, przestrzeni i własnych ograniczeń.
Artysta występujący przed publicznością jest tu zarówno twórcą jak i materią sztuki. Czasami przedmiotem performance staje się też publiczność i jej interakcja z performerem, elementem performance może być właściwie każdy przedmiot, pojęcie, obiekt, lub temat wskazany czy zasugerowany przez artystę w trakcie wystąpienia.
Jakos na wakacjach byłem we Wrocku na wystepie SUKA OFF, całkiem udany wystep, podobał mi się. Zatytułwany był " FLESH FORMS" i w 2002 roku był posadzony o szerzenie pornografii chodz kobieta naga od pasa w góre to nie jest według mnie pornografia, no ale to LPR wysuła takie okreslenie.
No i własnie, preformance na tyle zwolenników co przeciwników, po której stronie wy jestescie, czy dla was sztuka powinna miec granice ?
http://www.sukaoff.com --- jak ktos ciekawy ich stronai tam zdjecia, niektóre moga wydawac sie za mocne tak wię wiadomo... ( nie chce mi sie pisac )
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8266 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-01-2007, 12:13
Nie brałam jeszcze udziału w performance'ach ani nawet flash mobach.
Jesli juz sa jakies akcje z genitaliami na krzyzu itp- to powinny odbywac sie tylko w galeriach, nie na ulicy, gdzie mozna urazic nie wiadomo kogo- a idac do galerii sztuki wspolczesnej mozna spodziewac sie teraz w sumie wszystkiego.
Nie rozumiem natomiast preparowania zwlok w przypadku Haggensa- nawet jesli osoby "wykorzystane" sie na to godza, to kurcze, coś co żyło, nie jest to tylko materiałem plastycznym. ;/
W telewizji niemieckiej pokazywane sa na zywo sekcje zwlok z udzialem pana Haggensa- obejrzałam na probe- wytrzymałam 5 minut- zadnej sztuki, nawet turpistycznej w tym nie widze. ///
[ Dodano: 23 Sty 2007 12:13 pm ]
Nie brałam jeszcze udziału w performance'ach ani nawet flash mobach.
Jesli juz sa jakies akcje z genitaliami na krzyzu itp- to powinny odbywac sie tylko w galeriach, nie na ulicy, gdzie mozna urazic nie wiadomo kogo- a idac do galerii sztuki wspolczesnej mozna spodziewac sie teraz w sumie wszystkiego.
Nie rozumiem natomiast preparowania zwlok w przypadku Haggensa- nawet jesli osoby "wykorzystane" sie na to godza, to kurcze, coś co żyło, nie jest to tylko materiałem plastycznym. ;/
W telewizji niemieckiej pokazywane sa na zywo sekcje zwlok z udzialem pana Haggensa- obejrzałam na probe- wytrzymałam 5 minut- zadnej sztuki, nawet turpistycznej w tym nie widze. ///
Andrzej Pawełczyk zwykł mawiać, że to jedyna słuszna sztuka. Że w końcu zaistniała, bo świat musiał do tego dojrzeć.
Dla mnie nic głupszego od performance'u nie ma, a te śmieszne tematy ich występów są żałosne i dla dobrego programisty z fantazją nie byłoby problemu, żeby napisać "Kreator scenariuszy dla performerów"...
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8266 Skąd: Kraków
Wysłany: 15-12-2007, 20:43
A jakiś konkretny przykład takiego performance?
harlequin napisał/a:
przeintelektualizowane i pseudouduchowione.
Nie powiedziałabym tak o czymś, co jest reżyserowane przez artystę na bieżąco, w trakcie wydarzenia- a często w przypadku sztuki performance tak bywa.
Trzeba się tylko czasem domyślać, o co mu chodzi, co mu siedzi w głowie, dowiedzieć, jaką ma ideę, przedstawiając coś.
Nie powiedziałabym, że jest to przewidywalne.
Malowana martwa natura nie przedstawia sobą żadnych wartości moim zdaniem. Nie sposób zinterpretować Słoneczników Van Gogha, kontemplować nad nimi. Można co najwyżej pogawędzić o samej technice malowania.
Sztuka moim zdaniem ma głównie dawać do myślenia, nieść ze sobą silne emocje.
Poszukaj czegoś o Andrzeju Pawełczyku. Performer ze Świnoujścia.
Nie zwykłam zachowywać w pamięci rzeczy, którę definiuję jako "śmieci", ale po operacji pod kryptonimem "odzyskiwanie danych" jestem w stanie sobie przypomnieć kobietę, która na szybie zrobiła krzyż z bitej śmietany i potem zaczęła go łapczywie zlizywać i był za słodki, ale nadal zlizywała. Chyba to jakże głębokie przesłanie nasuwa się samo?
Albo prostu od Ondreja Pe i jego tajemniczego kolegi od performance'u. Niestety (...) nie pamiętam całości, ale główny motyw tak.
Mieli na sobie zwykłe białe koszule. Ściągneli je i zaczęli je sobie nawzajem prać, potem założyli i zaczęli do swoich twarzy wzajemnie przyklejać zdjęcia. Zdjęcie innych ust na usta, innych oczu na oczy itd.
Też przesłanie niewypowiedzianie wręcz głębokie i równie trudno go się domyślić.
Po ściekającym mi jadzie widać, że nawet performance nie jest mi obojętny. Ja tego po prostu nie lubię.
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8266 Skąd: Kraków
Wysłany: 15-12-2007, 21:09
harlequin napisał/a:
jestem w stanie sobie przypomnieć kobietę, która na szybie zrobiła krzyż z bitej śmietany i potem zaczęła go łapczywie zlizywać i był za słodki, ale nadal zlizywała. Chyba to jakże głębokie przesłanie nasuwa się samo?
Musiałabym to sama zobaczyć- opisy performance, gdy nie widzi się go na własne oczy, na żywo nie mają większego sensu. Tak, jakbyś opisywała mi film- nie czuję żadnych emocji.
Z tego co piszesz, to wydaje mi się to akcją antykatolicką, tak bym to zinterpretowała.
Nie chcę się zagłębiać, bo sama tego, jak napisałam, nie widziałam.
harlequin napisał/a:
Poszukaj czegoś o Andrzeju Pawełczyku. Performer ze Świnoujścia.
Jeszcze wrócimy do tematu- jak znajdę więcej czasu, to coś o nim znajdę.
Ludzie łapczywie lgną do chrześcijaństwa, bo wydaje się atrakcyjne, dające nadzieje na piękne, słodkie życie wieczne, a potem aż rzygają tą słodyczą
To moja interpretacja potwierdzona przez autorytet (...) Andrzeja P.
Gregz
Wiek: 24 Dołączył: Dzisiaj 6:27 Posty: 6 Skąd: WWA
Wysłany: Dzisiaj 7:06
jak dla mnie to caly ten nurt Performace to obraza dla prawdziwej sztuki i kunsztu czy to tworczego czy aktorksiego np.
W wiekszosci przypadku przeze mnie zaobserwowanych takimi tworami zajmuja sie ludzie bez najmniejszego talentu natomiast z masa pomyslow ktora niestety przywodzi namysli jedynie narkotyczne wizje, propagowanie wlasnego ciala jako materialu odziera je w jakis sposob z godnosci
dobrym przykladem byl wystep w tv dwoch mlodych pan, performance polegal na tym iz telefonujac do studia mozna bylo nakazac cos zrobic dziewczyna, pewien gosc wykorzystal to doslownie jako sex telefon...
nie chodzi juz o to jak sie typek zachowal ale czy idea przedstawiania swojego ciala jako materialu nie zbliza bardzo blisko do prostytucji?
zostawmy sztuke dla artystow, tylko bardoz prosze nie dla takich domoroslych...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum