Jakie przedmioty byś ratował gdyby w twoim domu, mieszkaniu lub akademiku wybuchł nagle wielki pożar lub znalazł byś sie w epicentrum innego kataklizmu. Czy jesteś przygotowana/y na takie okoliczności? czy znasz drogę ewakuacyjna z budynku w którym mieszkasz? Tradycyjnie apeluje o kulturalne zachowanie w trakcie dyskusji.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2658 Skąd: Radom
Wysłany: 18-01-2008, 21:50
I3ziko napisał/a:
Jakie przedmioty byś ratował gdyby w twoim domu, mieszkaniu lub akademiku wybuchł nagle wielki pożar lub znalazł byś sie w epicentrum innego kataklizmu.
Kiedyś się nad tym zastanawiałam. Napewno zabrałabym mój kajet, w którym mam pamiątki, pamiętnik, jakieś sentymentalne duperele; oprócz tego gdybym zdołała udźwignąć to komputer, ciuchy. gdyby pożar wybuchłby na klatce schodowej to nic bym nie zdołała uratować bo nie miałabym jak sie dostać do mojego pokoju.
I3ziko napisał/a:
Czy jesteś przygotowana/y na takie okoliczności? czy znasz drogę ewakuacyjna z budynku w którym mieszkasz?
Nie jestem. droga ewakuacyjna to każde drzwi i okna, wysoko nie jest
Jakie przedmioty byś ratował gdyby w twoim domu, mieszkaniu lub akademiku wybuchł nagle wielki pożar lub znalazł byś sie w epicentrum innego kataklizmu.
Zapewne torebke, bo tam sa wszystkie ptrzebne dokumenty, telefon, a reszte zaczelambym wyrzucac przez okno ;D
I3ziko napisał/a:
Czy jesteś przygotowana/y na takie okoliczności?
Nie.
I3ziko napisał/a:
czy znasz drogę ewakuacyjna z budynku w którym mieszkasz?
Tak, albo schodami dwa pietra w doł przez salon i hol, albo... hm... skakac z drugiego pietra to chyba nie bardzo ;D
Zalezy, jakbym sie akurat znajdowala na pierwszym pietrze to moge przez balkon do sasiada ;D
O! I moge jeszcez z balkonu drabinka dla kominiarza na dach, a potem na dach sasiada ;D
Ostatnio zmieniony przez kreska 18-01-2008, 23:42, w całości zmieniany 1 raz
Znam drogę ewakuacji
Najpierw ratowałabym moje rysunki z hapu. To najważniejsze Na pewno aparat cyfrowy. Kosmetyki, dokumenty, biżuteria. Kilka ubrań. Współlokatorę bym przywiązala do kaloryfera.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1442 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 19-01-2008, 13:19
Hmm.. ja bym pożar gasiła .Mi by było żal wszystkiego.. a jakby to nie pomogło to komputer pod pachę i moja kasa <zaskórniaki> i komórka do kieszeni, płytki do siatki i siup przez okno!
Dlaczego nikt nie ratuje małej kuzynki albo schorowanego dziadka?
nie mieszkam z babcią ani kuzynką:P
nie wiem co bym wzięła byłabym w dużym szoku i pewnie najważniejszych rzeczy bym zapomniała o_O
pewnie o komórce bym nie zapomniała i portfelu ;P
fobia napisał/a:
Pieprzeni materialiści!
podobno jestem w horoskopie pisali
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum