Nie mówię o historii. Mam na myśli to, co się teraz dzieje.
To co się dzieje teraz wynika z wydarzeń lat minionych. Mnóstwo fanów piłka nożna miała od dawna, zatem dlaczego miałoby się to zmienić. Wszak dyscyplina ta nadal się rozwija. Wychodzi więc na to, że to nie futbol wykorzystał telewizję do zyskania fanów, ale to telewizja wykorzystała ten sport do zarobienia dużych pieniędzy. To normalne zjawisko.
jakkolwiek napisał/a:
Zdecydowanie najwięcej fanów piłka ma w Europie (jeśli się mylę wyprowadź mnie z błędu),
W Ameryce Południowej prawdopodobnie więcej. W Afryce i w Azji także od groma.
jakkolwiek napisał/a:
USA rolę piłki nożnej odgrywa baseball,
Co nie zmienia faktu, że z drużyn grających na MŚ więcej piłkarzy niż w USA jest tylko w Brazylii. Zatem nie jest tak źle z futbolem w Stanach, głównie dzięki wielu przybyszom z Europy.
jakkolwiek napisał/a:
natomiast w Koreii Warcraft III (podobno powstały nawet kanały telewizyjne, które nadaja 24h/dobę rozgrywki:P). Dlaczego? Ano, właśnie, ma to zwiazek z tym, co jest emitowane w TV. Jeśli na rzecz piłki zaczęliby transmitować zapasy, predzej czy później te zrobiłyby karierę.
Zgodnie z tym rozumowaniem Warcraft III stał się popularny tylko dzięki telewziji. W rzeczywistości jest na odwrót. Gdy powstała telewizja jej twórcy musieli przyciągnąć przed ekrany wielu widzów by ten interes mógł się opłacać. Wybrano zatem futbol, gdyż miał on najwięcej fanów spośród wszystkich dyscyplin. Innych sportów nie transmituje się tak często, gdyż się to zwyczajnie nie opłaca, albowiem liczba ich fanów nie dorównuje liczbie fanów piłki nożnej.
jakkolwiek napisał/a:
Swoją drogą, to ilość osób przychodzących na mecz zmniejszyłaby sie o połowe.
Ilość osób przychodzących na mecze prawdopodobnie nie zmieniłaby się, gdyż na mecze zaczęliby przychodzić normalni kibice, dotychczas bojący się odwiedzać stadiony w obawie przed chuliganami. Przykładem: Anglia.
jakkolwiek napisał/a:
jak by nie patrzeć- złe porównianie.
A to dlaczego?
jakkolwiek napisał/a:
Jeśli to co napisałeś jest prawdą, jestem:
a) niezwykłą śmierteniczka
b) zwykłą nieśmiertelniczką
c) niezwykłą niesmiertelniczką
niepotrzebne skreślic.
Jesteś zwykłą śmiertelniczką nie potrafiącą dostrzec czym jest prawdziwy sport.
jakkolwiek napisał/a:
TPod naciskiem rodziny, równieśników itd. jest wieksze prawdopodobieństwo, że zostanie fanem czegokolwiek, niż bez, nie sądzisz?
To normalne zjawisko. Nie ma człowieka który sam nauczyłby się uprawiać jakikolwiek sport, grać na instrumencie. Podobnie jest z jakąkolwiek pasją - najpierw trzeba ją poznać, żeby móc się w nią zagłębić. Otoczenie ma na to duży wpływ, ale o końcowym efekcie tych ,,nacisków'' decydujemy sami. Chyba, że żyjemy w otoczeniu psychopatów, którzy na siłę chcą nas zmienić.
jakkolwiek napisał/a:
Biorac pod uwage fakt, iż większa część społeczeństwa nie myśli samodzielnie, jest ograniczona umysłowo, bierze to co dają zamiast szukać, myślę, że miałam rację pisząc poprzedniego posta
Czy ktoś ich zmusza do chodzenia na mecze? Czy ktoś robi cokolwiek wbrew ich woli? Oczywiście, że nie. Zatem podoba im się to co robią. A sprawność intelektualna nie ma tu nic do rzeczy, gdyż fanami futbolu są ludzie praktucznie każdego narodu, wyznania, grupy społecznej itd.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
To co się dzieje teraz wynika z wydarzeń lat minionych. Mnóstwo fanów piłka nożna miała od dawna, zatem dlaczego miałoby się to zmienić.
Ciąg przyczonowo- skutkowy
1. Piłka ma sporo fanów.
2. Trafia do tv
3. zaczynają się nią interesować ludzie, ktorzy normalnie nie zwrociliby na to uwagi (mino, że wcześniej słyszeli o tym sporcie), kierują się modą, tym, że pan Zenek z warzywniaka ogląda i jest o czym pogadać, na kogo pobluzgać i co robic w przerwach międzi chlaniem wódy tudzież wydzieraniem się na żonę. Piłka oferuje również dodatkowe atrakcje w postaci prawie darmowych bójek na meczach, w tym oferta specjalne: walenie pałami bejsbolowymi we wszystko, co się rusza.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Wychodzi więc na to, że to nie futbol wykorzystał telewizję do zyskania fanów, ale to telewizja wykorzystała ten sport do zarobienia dużych pieniędzy. To normalne zjawisko.
A ja myślę, że i jedno i drugie. Im więcej fanów, tym więcej kasy. Tv promuje piłke wzamian za pieniądze. Czysty biznes ;p
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
USA rolę piłki nożnej odgrywa baseball,
głównie dzięki wielu przybyszom z Europy.
Zrobili im pranie mózgu.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Zgodnie z tym rozumowaniem Warcraft III stał się popularny tylko dzięki telewziji.
Był dość popoularny wcześniej, lecz tv przyczyniło się do rozpowszechnienia, podobnie jak z piłką w Europie. Lecz to, że jakaś stacja non-stop transmituje coś (cokolwiek by to nie bło: mecze czy kurs malowania pisanek) sugerowałaoby, ze to coś jest modne. A jak jest modne, to w mniemaniu szarej masy, należałoby się tym zainteresować, bądź przynajmniej sprawiać pozory tego zainteresowania.
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
Swoją drogą, to ilość osób przychodzących na mecz zmniejszyłaby sie o połowe.
Ilość osób przychodzących na mecze prawdopodobnie nie zmieniłaby się, gdyż na mecze zaczęliby przychodzić normalni kibice, dotychczas bojący się odwiedzać stadiony w obawie przed chuliganami. Przykładem: Anglia.
Nie porównuje proszę Anglii do Polski. Inna mentalność, inna kultura.
Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u mnie stadion jest podzielony niepisaną umowa na dwie części: dla pseudokibiców i ludzi normalnych. Ci "normalni" stoja po stronie wyjścia, i po zakończeniu meczu mogą spokojnie wyjść, podczas gdy tamci sie leją. Zapewnia to (mniej-więcej) bezpieczeństwo dla tych, którzy chca byc bezpieczni. W takim razie bać się nie ma czego, o ile stanie się po prawidłowej stronie stadionu . Pseudokiboli jest mniej więcej tyle samo co tych normalnych. Zatem, jeśli w tej chwili nikt się nie obawia tych "pseudo" liczba obob "normalnych" nie zwiększyłaby sie po odejściu kiboli.
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
jak by nie patrzeć- złe porównianie.
A to dlaczego?
Jak wróce jutro z Augustowa zedytuje posta i wyjaśnie. Za duzo pisania
G.a.p.o.n. napisał/a:
Jesteś zwykłą śmiertelniczką nie potrafiącą dostrzec czym jest prawdziwy sport.
Przeczysz sam sobie:
G.a.p.o.n. napisał/a:
Albowiem jest to sport zawierający w sobie wszystko to co potrzebne jest zwykłemu śmiertelnikowi do tego, by mógł choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości
G.a.p.o.n. napisał/a:
To normalne zjawisko. Nie ma człowieka który sam nauczyłby się uprawiać jakikolwiek sport, grać na instrumencie.
Ależ jest. Za sama zaczęłam malować podczas gdy w mojej najbliższej rodzinie nikt tego nie robił. To była moja inicjatywa, nikt mnie nie namawiał i nie zmuszał.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Podobnie jest z jakąkolwiek pasją - najpierw trzeba ją poznać, żeby móc się w nią zagłębić. Otoczenie ma na to duży wpływ, ale o końcowym efekcie tych ,,nacisków'' decydujemy sami.
Oczywiście, po cześci masz racje. Zwróć jednak uwagę na to, że pokazując dziecku jeden rodzaj rozrywki, nie ma ono wiekszego pola do popisu jeśli chodzi o wybór. Zostaje wmanipulowane w jedyne słuszne wyznawanie piłki noznej.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Czy ktoś ich zmusza do chodzenia na mecze? Czy ktoś robi cokolwiek wbrew ich woli? Oczywiście, że nie. Zatem podoba im się to co robią. A sprawność intelektualna nie ma tu nic do rzeczy, gdyż fanami futbolu są ludzie praktucznie każdego narodu, wyznania, grupy społecznej itd.
A bo widzisz, na tym polega manipulcja, że wydaje się im, że tego chcą i pozornie nikt ich do tego nie zmusza. Jasne, ze się podoba.
Oczywistym jest również fakt, że sprawność intelektualna ma duże znaczenia, lecz regułą nie ejst. Osobie inteligentnej latwiej jest zobaczyć, że istnieją inne, ciekawsze rzeczy niz to, co wskazują nam rodzice czy znajomi. Szukają własnech pasji. Oczywiści koniec końców moga dojść do tego, że ich pasją jest piłka nożna, lecz ich wybór nie był podyktowany przez otoczenie.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
1. Piłka ma sporo fanów.
2. Trafia do tv
3. zaczynają się nią interesować ludzie, ktorzy normalnie nie zwrociliby na to uwagi
Ludzie którzy interesują się piłką nożną w większości interesują się tym sportem od dziecka. Mało prawdopodobna jest sytuacja w której dorosły człowiek nagle pod wpływem mediów zaczyna interesowac się futbolem, mimo iż wcześniej nie interesowała go ta dyscyplina.
jakkolwiek napisał/a:
Piłka oferuje również dodatkowe atrakcje w postaci prawie darmowych bójek na meczach, w tym oferta specjalne: walenie pałami bejsbolowymi we wszystko, co się rusza.
Zjawisko to można wyeliminować. W jaki sposób pisałem wcześniej.
jakkolwiek napisał/a:
A ja myślę, że i jedno i drugie. Im więcej fanów, tym więcej kasy. Tv promuje piłke wzamian za pieniądze. Czysty biznes ;p
W jakimś stopniu na pewno piłka jest promowana przez TV. Ale to TV zarabia ogromne pieniądze na futbolu. A fanów wcale tak szybko nie przybywa. Ich liczba kilkanaście lat temu osiągnęła swój obecny poziom, a TV zauważyła w tym szansę na zarobienie kasy, zatem nie można powiedzieć, że to TV wypromowała futbol.
jakkolwiek napisał/a:
Zrobili im pranie mózgu.
Rozwiń to stwierdzenie.
jakkolwiek napisał/a:
Nie porównuje proszę Anglii do Polski. Inna mentalność, inna kultura.
Metody angielskie sprawdziłyby się także w Polsce. Nie mają one nic wspólnego z mentalnością i kulturą, opierają się jedynie na współpracy władz piłkarskich z policją.
jakkolwiek napisał/a:
Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u mnie stadion jest podzielony niepisaną umowa na dwie części: dla pseudokibiców i ludzi normalnych. Ci "normalni" stoja po stronie wyjścia, i po zakończeniu meczu mogą spokojnie wyjść, podczas gdy tamci sie leją. Zapewnia to (mniej-więcej) bezpieczeństwo dla tych, którzy chca byc bezpieczni. W takim razie bać się nie ma czego, o ile stanie się po prawidłowej stronie stadionu . Pseudokiboli jest mniej więcej tyle samo co tych normalnych. Zatem, jeśli w tej chwili nikt się nie obawia tych "pseudo" liczba obob "normalnych" nie zwiększyłaby sie po odejściu kiboli.
Oznacza to, że pseudokibice blokują połowę stadionu. W przypadku gdyby dostali zakaz wstępu na stadion, tę połowę zapełniliby normalni kibice. Liczba fanów piłki nożnej w twoim mieście z pewnością jest większa niż pojemność stadionu.
jakkolwiek napisał/a:
Lecz to, że jakaś stacja non-stop transmituje coś (cokolwiek by to nie bło: mecze czy kurs malowania pisanek) sugerowałaoby, ze to coś jest modne.
Zatem podaj przykłady stacji non - stop transmitujących piłkę nożną.
jakkolwiek napisał/a:
Przeczysz sam sobie:
Nigdzie nie napisałem, że każdy zwykły śmiertelnik musi być fanem piłki nożnej.
jakkolwiek napisał/a:
Ależ jest. Za sama zaczęłam malować podczas gdy w mojej najbliższej rodzinie nikt tego nie robił. To była moja inicjatywa, nikt mnie nie namawiał i nie zmuszał.
Jakimi technikami malujesz?
jakkolwiek napisał/a:
Zwróć jednak uwagę na to, że pokazując dziecku jeden rodzaj rozrywki, nie ma ono wiekszego pola do popisu jeśli chodzi o wybór. Zostaje wmanipulowane w jedyne słuszne wyznawanie piłki noznej.
Wstrząsające słowa. Prawie jak u Orwella. Szkoda tylko, że niewiele mające wspólnego z prawdą. Chyba nie myślisz, że jakikolwiek ojciec na każdym kroku stara się przekonać syna, że jedyną słuszną rozrywką jest piłka nożna? Syn może najwyżej obserwować zainteresowania ojca i je przejąć bądź też nie. W większości zapewne także będzie interesował się piłką nożną, gdyż jak wiadomo to ojciec jest dla dziecka najwiekszym autorytetem, zatem będzie ono starało się go naśladować. A wtedy albo pokocha futbol tak jak i on, albo go znienawidzi.
jakkolwiek napisał/a:
A bo widzisz, na tym polega manipulcja, że wydaje się im, że tego chcą i pozornie nikt ich do tego nie zmusza. Jasne, ze się podoba.
Wiem na czym polega manipulacja i wychodzi na to, że opisywane zjawisko nie ma z nią wiele wspólnego. To chyba normalne, że ojciec chce aby jego syn miał podobne zainteresowania?
jakkolwiek napisał/a:
Oczywistym jest również fakt, że sprawność intelektualna ma duże znaczenia, lecz regułą nie ejst. Osobie inteligentnej latwiej jest zobaczyć, że istnieją inne, ciekawsze rzeczy niz to, co wskazują nam rodzice czy znajomi. Szukają własnech pasji. Oczywiści koniec końców moga dojść do tego, że ich pasją jest piłka nożna, lecz ich wybór nie był podyktowany przez otoczenie.
Wynikałoby z tego, że popularność piłki nożnej wynika tylko i wyłącznie z manipulacji rodziny, znajomych, mediów, polityków i wszystkich innych którzy wspominają coś o piłce. Tłumaczyłem już kilka postów wcześniej na czym polega fenomen piłki nożnej.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Ludzie którzy interesują się piłką nożną w większości interesują się tym sportem od dziecka. Mało prawdopodobna jest sytuacja w której dorosły człowiek nagle pod wpływem mediów zaczyna interesowac się futbolem, mimo iż wcześniej nie interesowała go ta dyscyplina.
Tak, od dziecka robią im pranie mózgu. Dzieci są najbardziej podatne na jakiekolwiek manipulacje, a to co się im wmówiło poźniej bardzo trudno zmienić. Dlatego inetesują się od dziecka. Chociaż swoją drog to lepiej żeby interesowali się piłką niż niczym.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Zjawisko to można wyeliminować. W jaki sposób pisałem wcześniej.
W tym, że wyeliminować się zgadzamy. W jaki sposób przeprowadzana byłaby selekcja, kto ma wstęp na mecz , a kto nie? Poza tym mecze nie tylko ogląda się na stadionch ale np. w barach pubach itd, i właśnie po takim meczu znajomego ganiali z nożem po mieście ;]
G.a.p.o.n. napisał/a:
W jakimś stopniu na pewno piłka jest promowana przez TV. Ale to TV zarabia ogromne pieniądze na futbolu. A fanów wcale tak szybko nie przybywa. Ich liczba kilkanaście lat temu osiągnęła swój obecny poziom, a TV zauważyła w tym szansę na zarobienie kasy, zatem nie można powiedzieć, że to TV wypromowała futbol.
To co napisałeś nie zmienia postaci rzeczy. Jakiś czas temu piłka zyskała fanów w sposób, o którym pisałam wcześniej, a nie przybywa, bo w zasadzie juz większość osób zostało wciągniętych w sektę fanów ;]
G.a.p.o.n. napisał/a:
Rozwiń to stwierdzenie.
znowu? W skrócie: wpływ Tv, rodziców, znajomych.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Metody angielskie sprawdziłyby się także w Polsce. Nie mają one nic wspólnego z mentalnością i kulturą, opierają się jedynie na współpracy władz piłkarskich z policją.
Jaki masz dowód na to, że by się sprawdziły? Kultura fanów piłki nie ma nic wspólniego z kulturą. A to ciekawe...
G.a.p.o.n. napisał/a:
Oznacza to, że pseudokibice blokują połowę stadionu. W przypadku gdyby dostali zakaz wstępu na stadion, tę połowę zapełniliby normalni kibice. Liczba fanów piłki nożnej w twoim mieście z pewnością jest większa niż pojemność stadionu.
Z pewnością nie jest ;] Zmieściłoby się jeszcze sporo ludzi.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Zatem podaj przykłady stacji non - stop transmitujących piłkę nożną.
Nie łap mnie proszę za słówka. Piłka nożna jest często transmitowana w Tv, to miałam na myśli.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Nigdzie nie napisałem, że każdy zwykły śmiertelnik musi być fanem piłki nożnej.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Albowiem jest to sport zawierający w sobie wszystko to co potrzebne jest zwykłemu śmiertelnikowi do tego, by mógł choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.
Pisząc, że jest potrzebne zwykłemu śmiertelnikowi, sugerujesz, że każdemi zwykłemu śmiertelnikowi, a nie co piątemu, czy jednemu z dziesięciu.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Jakimi technikami malujesz?
Akwarela, olej, a co?:)
G.a.p.o.n. napisał/a:
Chyba nie myślisz, że jakikolwiek ojciec na każdym kroku stara się przekonać syna, że jedyną słuszną rozrywką jest piłka nożna? Syn może najwyżej obserwować zainteresowania ojca i je przejąć bądź też nie. W większości zapewne także będzie interesował się piłką nożną, gdyż jak wiadomo to ojciec jest dla dziecka najwiekszym autorytetem, zatem będzie ono starało się go naśladować. A wtedy albo pokocha futbol tak jak i on, albo go znienawidzi.
Właśnie, jeśli ojciec jest dla syna najwyższym autorytetem nie będzie musiał specjalnie namawiać go do tego, żeby robił to co on. W pewnym stopniu nieświadomie manipuluje synem.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Wiem na czym polega manipulacja i wychodzi na to, że opisywane zjawisko nie ma z nią wiele wspólnego. To chyba normalne, że ojciec chce aby jego syn miał podobne zainteresowania?
Niekoniecznie. Jeśli ojciec interesuje się fizyką i syn ma podobne uzdolnienia, to tak zapewne być powinno. Natomiat do ogldania meczu nie są potrzbne jakieś specjalne uzdolnienia, więc nie powinno być "dziedziczone"
G.a.p.o.n. napisał/a:
Wynikałoby z tego, że popularność piłki nożnej wynika tylko i wyłącznie z manipulacji rodziny, znajomych, mediów, polityków i wszystkich innych którzy wspominają coś o piłce. Tłumaczyłem już kilka postów wcześniej na czym polega fenomen piłki nożnej.
Nie napisałam, ze tylko i wyłącznie. Jak poczytasz poprzednie moje posty to się o tym przekonasz.
KkINiO, ja nie nbijam postow, tylko kulturalnie dyskutuje A sport ogolnie lubię, nie lubię natomist owczego pędu i stada jkie się wie z piłką nożną.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Tak, od dziecka robią im pranie mózgu. Dzieci są najbardziej podatne na jakiekolwiek manipulacje, a to co się im wmówiło poźniej bardzo trudno zmienić. Dlatego inetesują się od dziecka. Chociaż swoją drog to lepiej żeby interesowali się piłką niż niczym.
Skończ już z tą teorią spiskową. Zaczynasz pisać w sposób traktujący piłkę nożną niemal na równi z terroryzmem. Jakie pranie mózgu? Czy jest coś złego w tym, że człowiek lubi futbol? Gdyby chodziło o inną dyscyplinę sportu byłoby według ciebie w porządku. Nie wiem dlaczego odczuwasz taką niechęć do piłki nożnej, ale w twoim przypadku zmienia się to w chorobliwą nienawiść mającą wiele wspólnego z fanatyzmem miłośników tego sportu. Nienawidzisz go, gdyż przez to czujesz się lepsza od miliardów ludzi na świecie, uważasz ich za stado baranów, podczas gdy sama nie możesz zrozumieć tego, że ktoś może kochać piłkę bez manipulacji, prania mózgu i innych pierdół.
jakkolwiek napisał/a:
W tym, że wyeliminować się zgadzamy. W jaki sposób przeprowadzana byłaby selekcja, kto ma wstęp na mecz , a kto nie?
Pełen monitoring na stadionach. Zdjęcia rozrabiających są rozsyłane do wszystkich komisariatów w Polsce, a także do władz piłkarskich i klubów ligowych.
jakkolwiek napisał/a:
Poza tym mecze nie tylko ogląda się na stadionch ale np. w barach pubach itd, i właśnie po takim meczu znajomego ganiali z nożem po mieście ;]
Mówimy o bezpieczeństwie na stadionach. Od bójek ulicznych jest policja na mieście. Poza tym rozróby barowe wywoływane są z wielu przyczyn, nie tylko piłkarskich.
jakkolwiek napisał/a:
To co napisałeś nie zmienia postaci rzeczy. Jakiś czas temu piłka zyskała fanów w sposób, o którym pisałam wcześniej, a nie przybywa, bo w zasadzie juz większość osób zostało wciągniętych w sektę fanów ;]
Manipulacja, pranie mózgu, sekta. Aż boje się pomyśleć jak dalej rozwinie się ta dyskusja. Powiem ci tylko, że Dan Brown to przy tobie cienki Bolek. Mogłabyś napisać ciekawą książkę na ten temat. Fabuła byłaby mniej więcej taka: sekta fanów piłki nożnej pod przewodnictwem swego fanatycznego guru Seppa Blattera dąży do całkowitej kontroli nad umysłami niczego nieświadomych mieszkańców planety Ziemia. W tym celu już od dziecka stosuje metody manipulacji i prania mózgów, w wyniku czego powstanie wielomilionowe stado bezmyślnych zombie, będących tanią siłą roboczą, walczącą z policją na stadionach i poza nimi. Po wyeliminowaniu policji przyjdzie czas na wojsko, a nastepnie przejęcie władzy na świecie. Po godzinach pracy członkowie sekty oddają hołd statuetce Złotej Nike, która tak naprawdę nie zaginęła, ale znajduje się w najgłębszych czeluściach lochów Watykanu, albowiem Ratzinger także bierze udział w spisku.
jakkolwiek napisał/a:
znowu? W skrócie: wpływ Tv, rodziców, znajomych.
Znowu ta cholerna sekta.
jakkolwiek napisał/a:
Jaki masz dowód na to, że by się sprawdziły? Kultura fanów piłki nie ma nic wspólniego z kulturą. A to ciekawe...
Fani piłki mają akurat najmniej wspólnego z wprowadzeniem angielskich wzorców. Wszystko zależy tylko od policji, władz klubowych, PZPN-u i rządu. Gdyby wprowadzono te metody, kibice mieliby najmniej do powiedzenia.
jakkolwiek napisał/a:
Z pewnością nie jest ;] Zmieściłoby się jeszcze sporo ludzi.
Czy wy tam macie Maracanę?
jakkolwiek napisał/a:
Nie łap mnie proszę za słówka. Piłka nożna jest często transmitowana w Tv, to miałam na myśli.
Co do łapania za słówka:
Cytat:
Pisząc, że jest potrzebne zwykłemu śmiertelnikowi, sugerujesz, że każdemi zwykłemu śmiertelnikowi, a nie co piątemu, czy jednemu z dziesięciu.
Napisałem, że zawiera w sobie te elementy które są potrzebne zwykłemu śmiertelnikowi do oderwania się od szarej rzeczywistości, ale nigdzie nie napisałem, że bez piłki nie można się obejść.
Cytat:
Akwarela, olej, a co?:)
Zatem nie wymyśliłaś żadnych nowych technik, ale skorzystałaś z cudzych wynalazków. Czyli ktoś jednak ci pomógł w rozwinięciu zainteresowań.
jakkolwiek napisał/a:
Właśnie, jeśli ojciec jest dla syna najwyższym autorytetem nie będzie musiał specjalnie namawiać go do tego, żeby robił to co on. W pewnym stopniu nieświadomie manipuluje synem.
Przykładowo: gdybym miał w przyszłości syna - powinienem według ciebie nie oglądać przy nim meczy, nie kupować gazet sportowych, nie chodzić na mecze, po prostu trzymać go jak najdalej od futbolu. Tylko po co? Nie ma nic złego w tym, że dziecko zaczyna interesować się sportem, ty zaś cały czas usiłujesz mnie przekonać, że futbol to diabeł wcielony.
jakkolwiek napisał/a:
Niekoniecznie. Jeśli ojciec interesuje się fizyką i syn ma podobne uzdolnienia, to tak zapewne być powinno. Natomiat do ogldania meczu nie są potrzbne jakieś specjalne uzdolnienia, więc nie powinno być "dziedziczone"
Mówiliśmy o zainteresowaniach, nie o uzdolnieniach. jedno z drugim nie zawsze idzie w parze. Ja na przykład jestem fanem futbolu, moje umiejętności piłkarskie są natomiast niezbyt wysokie - inaczej grałbym co najmniej w trzeciej lidze. Interesuje się także muzyką, co nie zmienia faktu, że wprawdzie grać na gitarze trochę umiem, ale wirtuozem w tej dziedzinie nie jestem. Powiedz mi więc: co mają wspólnego uzdolnienia w kierunku fizyki z zainteresowaniem piłką nożną.
jakkolwiek napisał/a:
Nie napisałam, ze tylko i wyłącznie. Jak poczytasz poprzednie moje posty to się o tym przekonasz.
Co z tego, że nie napisałaś skoro cały czas usiłujesz mnie do tego przekonać.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Zaczynasz pisać w sposób traktujący piłkę nożną niemal na równi z terroryzmem.
nadinterpretacja.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Jakie pranie mózgu?
Takie, o jakim pisałam wcześniej.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Czy jest coś złego w tym, że człowiek lubi futbol?
Absolutnie nie, o ile nie muszę na każdym kroku wysłuchiwać kto z kim wygrał, kto grał jak ciota a kto nie.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Gdyby chodziło o inną dyscyplinę sportu byłoby według ciebie w porządku.
Skąd taki wniosek?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Nie wiem dlaczego odczuwasz taką niechęć do piłki nożnej, ale w twoim przypadku zmienia się to w chorobliwą nienawiść mającą wiele wspólnego z fanatyzmem miłośników tego sportu.
Zdaje Ci się, w przeciwym wypadku nie dałabym się namówić na pójście na mecz
G.a.p.o.n. napisał/a:
Nienawidzisz go, gdyż przez to czujesz się lepsza od miliardów ludzi na świecie, uważasz ich za stado baranów,
Miałabym wiele innych powodów do tego, aby czuć się lepsza od milonów ludzi na świecie ;]
G.a.p.o.n. napisał/a:
podczas gdy sama nie możesz zrozumieć tego, że ktoś może kochać piłkę bez manipulacji, prania mózgu i innych pierdół.
Kolejna nadinterpretacja. Napisałam, że można, ale prawdziwym fanem jest co dziesiąty, który sie za niego podaje.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Pełen monitoring na stadionach. Zdjęcia rozrabiających są rozsyłane do wszystkich komisariatów w Polsce, a także do władz piłkarskich i klubów ligowych.
Kto za to zapłaci?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Manipulacja, pranie mózgu, sekta. Aż boje się pomyśleć jak dalej rozwinie się ta dyskusja. Powiem ci tylko, że Dan Brown to przy tobie cienki Bolek. Mogłabyś napisać ciekawą książkę na ten temat. Fabuła byłaby mniej więcej taka: [...] albowiem Ratzinger także bierze udział w spisku.
Ubijmy interes.
Jeśli pozwolisz mi wykorzytac ten niesamowicie interesujący zarys fabuły podziele się zyskami ze sprzedarzy książki. Proponuje 10%, co Ty na to?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Znowu ta cholerna sekta.
Jeśli rodzinę, znajomych i tv nazywasz sekta, niech będzie sekta. I nie znowu, bo pytasz kilka razy o to samo. Spodziewasz się innej odpowiedzi za każdym razem?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Fani piłki mają akurat najmniej wspólnego z wprowadzeniem angielskich wzorców. Wszystko zależy tylko od policji, władz klubowych, PZPN-u i rządu. Gdyby wprowadzono te metody, kibice mieliby najmniej do powiedzenia.
Gdymy wporowadzili. Jakie jest prawdopodbieństwo, że wprowadzą.
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
Z pewnością nie jest ;] Zmieściłoby się jeszcze sporo ludzi.
Czy wy tam macie Maracanę?
Cokolwiek by to nie było, to zapewne nie mamy
G.a.p.o.n. napisał/a:
Zatem nie wymyśliłaś żadnych nowych technik, ale skorzystałaś z cudzych wynalazków. Czyli ktoś jednak ci pomógł w rozwinięciu zainteresowań.
Posuwając sie dalej w te stronę dojdziemy do wniosku, ze wynalazca saochodu nie wymyslił nic nowego, bo uzył kół, które były wymyślone wcześniej.
Nie twierdzę, że wymyśliłam coś nowego, nikt jednak (bezposrednio) nie pomógł mi w rozwinięciu zainteresowań, a przyczyn pośrednich oczywicie można byłoby się doszukiwać, ale po co?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Przykładowo: gdybym miał w przyszłości syna - powinienem według ciebie nie oglądać przy nim meczy, nie kupować gazet sportowych, nie chodzić na mecze, po prostu trzymać go jak najdalej od futbolu. Tylko po co? Nie ma nic złego w tym, że dziecko zaczyna interesować się sportem, ty zaś cały czas usiłujesz mnie przekonać, że futbol to diabeł wcielony.
Tego nie powiedziałam. Ja tylko stwierdziłam fakt, że wiele osób interesuję się piłka, bo robia to jego rodzice, znajomi itd. Masz skłonności do indinterpretacji.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Mówiliśmy o zainteresowaniach, nie o uzdolnieniach. jedno z drugim nie zawsze idzie w parze. Ja na przykład jestem fanem futbolu, moje umiejętności piłkarskie są natomiast niezbyt wysokie - inaczej grałbym co najmniej w trzeciej lidze. Interesuje się także muzyką, co nie zmienia faktu, że wprawdzie grać na gitarze trochę umiem, ale wirtuozem w tej dziedzinie nie jestem. Powiedz mi więc: co mają wspólnego uzdolnienia w kierunku fizyki z zainteresowaniem piłką nożną.
Uzdolnienia powinny iść w parze z zainteresowaniami, natomiast zainteresowania z uzdolnieniami nie koniecznie. Podczas, gdy uzdolnienia mozna dziedziczyć po rodzicach zainteresowania nie (mówie o kwestiach biologicznych, a nie wychowania)
No i teraz:
G.a.p.o.n. napisał/a:
To chyba normalne, że ojciec chce aby jego syn miał podobne zainteresowania?
Gdy to zainteresowanie łączy się z uzdolnieniem, owszem. Jednak gdy jest to samo zainteresowanie czemu miałoby tak być? Ludzi nie produkje się taśmowo.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Co z tego, że nie napisałaś skoro cały czas usiłujesz mnie do tego przekonać.
Nie piszę, a próbuje przekonać? Nie przypominam sobie, żebyśmy kiedyś rozmawiali.
Swoja drogą to ja nawet nie licze, że Cię do czegokolwiek przekonam
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Moda ma to do siebie, że często się zmienia. Piłka nożna ma wiernych fanów od niemal stu lat. Zatem pod modę już nie podchodzi.
jakkolwiek napisał/a:
nadinterpretacja.
Pranie mózgu, sekta, manipulacja tworząca stado bezmyślnych baranów - słowa te brzmią dosyć groźnie, a użycie ich w opisie piłki nożnej nasuwa przypuszczenie, że sport ten jest zagrożeniem dla gatunku ludzkiego.
jakkolwiek napisał/a:
Absolutnie nie, o ile nie muszę na każdym kroku wysłuchiwać kto z kim wygrał, kto grał jak ciota a kto nie.
Żyjesz w mieście, w którym jak sama twierdzisz liczba fanów piłki nożnej jest mniejsza niż pojemność stadionu ( 2 000 miejsc ), a mimo to jak napisałaś - na każdym kroku musisz wysłuchiwać rozmów o piłce nożnej. Ja mieszkam w miejscowości w której liczba miłośników futbolu wynosi ok. 10 000, a mimo to ludzie rozmawiają na rozmaite tematy, nie tylko sportowe. Stąd wnioskuje, że albo wcześniej skłamałaś pisząc o liczbie fanów tego sportu w twoim mieście, albo tak nienawidzisz piłki, że jesteś strasznie wyczulona na rozmowy jej dotyczące. Nie zwracasz uwagi gdy ktoś rozmawia na inne tematy, ale gdy tylko coś wspomni o futbolu, natychmiast reagujesz złością.
jakkolwiek napisał/a:
Skąd taki wniosek?
Z tego co pisałaś wcześniej o łyżwiarstwie figurowym. Dziwisz się, że nie ma tylu fanów co futbol, mimo, że to piękny sport. Gdyby miało zrozumiałabyś to. Ale nie możesz zrozumieć co ludzie widzą w piłce nożnej.
jakkolwiek napisał/a:
Zdaje Ci się, w przeciwym wypadku nie dałabym się namówić na pójście na mecz
Jesteś masochistką? Wszak tam praktycznie nie ma innych rozmów od tych typu: X gra jak ciota, Y jest zajebisty itp. A ty przecież ich nie znosisz.
jakkolwiek napisał/a:
Napisałam, że można, ale prawdziwym fanem jest co dziesiąty, który sie za niego podaje.
Prowadziłaś jakieś badania z których jasno wynika kto jest prawdziwym fanem, a kto ofiarą prania mózgu?
jakkolwiek napisał/a:
Kto za to zapłaci?
PZPN, rząd polski, Unia Europejska, UEFA, FIFA - każdy by się dorzucił, w końcu nasi pseudokibice są postrachem całej Europy.
jakkolwiek napisał/a:
Ubijmy interes.
Jeśli pozwolisz mi wykorzytac ten niesamowicie interesujący zarys fabuły podziele się zyskami ze sprzedarzy książki. Proponuje 10%, co Ty na to?
Zgadzam się.
jakkolwiek napisał/a:
Jeśli rodzinę, znajomych i tv nazywasz sekta, niech będzie sekta.
To była ironia.
jakkolwiek napisał/a:
I nie znowu, bo pytasz kilka razy o to samo. Spodziewasz się innej odpowiedzi za każdym razem?
Proszę o przykłady moich powtarzających się pytań?
jakkolwiek napisał/a:
Gdymy wporowadzili. Jakie jest prawdopodbieństwo, że wprowadzą.
Przy obecnych władzach piłkarskich w Polsce nie ma takiej możliwości.
jakkolwiek napisał/a:
Cokolwiek by to nie było, to zapewne nie mamy
Maracana to największy stadion świata. Zdarzało się, że wchodziło na niego o 198 000 więcej widzów niż wynosi pojemność stadionu w Łomży.
jakkolwiek napisał/a:
Posuwając sie dalej w te stronę dojdziemy do wniosku, ze wynalazca saochodu nie wymyslił nic nowego, bo uzył kół, które były wymyślone wcześniej.
Nie twierdzę, że wymyśliłam coś nowego, nikt jednak (bezposrednio) nie pomógł mi w rozwinięciu zainteresowań, a przyczyn pośrednich oczywicie można byłoby się doszukiwać, ale po co?
Wynalazca samochodu wymyślił coś nowego, korzystając z elementów wymyślonych wcześniej. Podobnie ty malując obraz tworzysz nowe dzieło, ale wykorzystujesz do tego cudze wynalazki. Nikt nie pomógł ci bezpośrednio w rozwinięciu zdolności, dlaczego więc wykluczasz możliwość pokochania futbolu bez manipulacji ze strony otoczenia?
Cytat:
Ja tylko stwierdziłam fakt, że wiele osób interesuję się piłka, bo robia to jego rodzice, znajomi itd.
Nadal zastanawia mnie w jaki sposób odróżniasz prawdziwych fanów od pozerów?
jakkolwiek napisał/a:
Uzdolnienia powinny iść w parze z zainteresowaniami, natomiast zainteresowania z uzdolnieniami nie koniecznie.
Ciekawe zdanie. Być może kiedyś dowiemy się o co w nim tak naprawdę chodzi.
jakkolwiek napisał/a:
Gdy to zainteresowanie łączy się z uzdolnieniem, owszem. Jednak gdy jest to samo zainteresowanie czemu miałoby tak być? Ludzi nie produkje się taśmowo.
Tak to już na tym świecie jest, że ojciec pragnie zaszczepić synowi własne zainteresowania, gdyż w ten sposób łatwiej będzie im w przyszłości znaleźć wspólny język. Tak jest od wieków, poczynając od Biblii, gdzie Bóg stworzył Adama na obraz i podobieństwo swoje.
Cytat:
Nie piszę, a próbuje przekonać? Nie przypominam sobie, żebyśmy kiedyś rozmawiali.
Nie napisałaś tego wprost, ale charakter twoich postów świadczy o tym, że zainteresowanie piłką nożną jest wynikiem tego o czym pisałem wcześniej.
jakkolwiek napisał/a:
Swoja drogą to ja nawet nie licze, że Cię do czegokolwiek przekonam
To prawidłowe podejście. Jako fanatyczny członek sekty piłkarskiej jestem niereformowalny.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Moda ma to do siebie, że często się zmienia. Piłka nożna ma wiernych fanów od niemal stu lat. Zatem pod modę już nie podchodzi.
Piłka nożna jest wiecznie modna, niczym mała czarna
G.a.p.o.n. napisał/a:
Pranie mózgu, sekta, manipulacja tworząca stado bezmyślnych baranów - słowa te brzmią dosyć groźnie, a użycie ich w opisie piłki nożnej nasuwa przypuszczenie, że sport ten jest zagrożeniem dla gatunku ludzkiego.
Ależ niekoniecznie. Tych samych słów użyłabym do opisania katolików i członków innych masowych religii, które razczej zagrożeniem dla gatunku ludzkiego nie są.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Żyjesz w mieście, w którym jak sama twierdzisz liczba fanów piłki nożnej jest mniejsza niż pojemność stadionu ( 2 000 miejsc ), a mimo to jak napisałaś - na każdym kroku musisz wysłuchiwać rozmów o piłce nożnej. Ja mieszkam w miejscowości w której liczba miłośników futbolu wynosi ok. 10 000, a mimo to ludzie rozmawiają na rozmaite tematy, nie tylko sportowe. Stąd wnioskuje, że albo wcześniej skłamałaś pisząc o liczbie fanów tego sportu w twoim mieście, albo tak nienawidzisz piłki, że jesteś strasznie wyczulona na rozmowy jej dotyczące. Nie zwracasz uwagi gdy ktoś rozmawia na inne tematy,
W czasie Mundialu bądź rzadko kiedy słyszłam rozmowy n inne tematy. Tak samo jest gdy ŁKS z kimś gra.
G.a.p.o.n. napisał/a:
ale gdy tylko coś wspomni o futbolu, natychmiast reagujesz złością.
Bzdura. Jak ktoś WSPOMNI o futbolu z reguły wysłucham co ma do powiedzenia i zmieniam temat, lecz jak ktoś mnie zanudza półgodzinnym wykładem (co się zdarzało =.=) na ten temat mówię, że nie interesuje mnie to. Złości raczej brak ;]
G.a.p.o.n. napisał/a:
Z tego co pisałaś wcześniej o łyżwiarstwie figurowym. Dziwisz się, że nie ma tylu fanów co futbol, mimo, że to piękny sport.
Ano, piekny. Jak byłam małą dziewczynką lubiłam ogldac
G.a.p.o.n. napisał/a:
Gdyby miało zrozumiałabyś to.
Absolutnie. Nie rozumiem, jak tak wielu ludzi może lubić jedną rzecz. Jak już mówiłam- ludzi się taśmowo nie produkuje.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Ale nie możesz zrozumieć co ludzie widzą w piłce nożnej.
Nie mogę.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Jesteś masochistką?
Nie.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Wszak tam praktycznie nie ma innych rozmów od tych typu: X gra jak ciota, Y jest zajebisty itp. A ty przecież ich nie znosisz.?
Dałam się namówić bo:
1. Nigdy wcześniej nie byłam na meczu.
2. Nie krytykuję czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia
3. Chciałam się przekonać, czy znajdę tam to, co ludzie widzą w piłce. Nie znalazłam.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Prowadziłaś jakieś badania z których jasno wynika kto jest prawdziwym fanem, a kto ofiarą prania mózgu?
Nie, ale to dość logiczne. Wiesz, sekty, pranie mózgu i te sprawy.
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
Jeśli rodzinę, znajomych i tv nazywasz sekta, niech będzie sekta.
To była ironia.
Tamto też.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Przy obecnych władzach piłkarskich w Polsce nie ma takiej możliwości.
Czemu? Przecież, ja sam stwierdziłeś, pieniędzy na to by nie brakowało.
G.a.p.o.n. napisał/a:
PZPN, rząd polski, Unia Europejska, UEFA, FIFA
G.a.p.o.n. napisał/a:
Wynalazca samochodu wymyślił coś nowego, korzystając z elementów wymyślonych wcześniej. Podobnie ty malując obraz tworzysz nowe dzieło, ale wykorzystujesz do tego cudze wynalazki. Nikt nie pomógł ci bezpośrednio w rozwinięciu zdolności, dlaczego więc wykluczasz możliwość pokochania futbolu bez manipulacji ze strony otoczenia?
Ależ nie wykluczam, o czym pisałam wcześniej. Tak przy okazji:
G.a.p.o.n. napisał/a:
Proszę o przykłady moich powtarzających się pytań?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Ciekawe zdanie.
Cieszę się.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Być może kiedyś dowiemy się o co w nim tak naprawdę chodzi.
Spieszę z wyjaśnieniami.
Otóż:
jakkolwiek napisał/a:
Uzdolnienia powinny iść w parze z zainteresowaniami,
Jeśli dziecko X jest uzdolnionym fizykiem, to zazwyczaj interesuje go ta dziedzina nauki, i tak powinno być, bo łączy coś co kocha z czymś co umie.
jakkolwiek napisał/a:
natomiast zainteresowania z uzdolnieniami nie koniecznie.
np. Gapon interesuje się muzyką, mimo, że nie jest specjalnie uzdolniony w tej dziedzinie, co absolutnie nie przeszkadza mu się tym interesować.
Dowiedzieliśmy się już o co tak naprawdę chodzi?
G.a.p.o.n. napisał/a:
Tak to już na tym świecie jest, że ojciec pragnie zaszczepić synowi własne zainteresowania, gdyż w ten sposób łatwiej będzie im w przyszłości znaleźć wspólny język.
Właśnie! Stara się zaszczepić! Więc decyzja syna nie będzie do końca samodzielna.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Tak jest od wieków, poczynając od Biblii, gdzie Bóg stworzył Adama na obraz i podobieństwo swoje.
Nie wierzę w Boga, nie wspominając już o Adamie i Ewie
G.a.p.o.n. napisał/a:
To prawidłowe podejście. Jako fanatyczny członek sekty piłkarskiej jestem niereformowalny.
EEEj miałam Cię za tego "prawdziwego" fana ;P Ale jeśli wolisz sektę, to proszę bardzo ;P
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Piłka nożna jest wiecznie modna, niczym mała czarna
Moda jest to obyczaj przejściowy. Mała czarna jest nadal popularna ze względu na niepowtarzalny smak i aromat. Popularność i moda to dwie różne rzeczy.
jakkolwiek napisał/a:
Ależ niekoniecznie. Tych samych słów użyłabym do opisania katolików i członków innych masowych religii, które razczej zagrożeniem dla gatunku ludzkiego nie są.
Katolicy - LPR i inni ,,prawdziwi'' Polacy, którzy najchętniej zmietliby z powierzchni Ziemi wszystkich ,,odmieńców''.
Muzułmanie - najbardziej okrutni terroryści świata kierują się przekonaniami religijnymi. Czyli zagrożeniem dla ludzi są.
jakkolwiek napisał/a:
W czasie Mundialu bądź rzadko kiedy słyszłam rozmowy n inne tematy. Tak samo jest gdy ŁKS z kimś gra.
Mundial trwa miesiąc i odbywa się raz na cztery lata. Mecze ligowe są raz w tygodniu. To chyba nie jest tak dużo. A jeśli rozmowy o futbolu słyszysz tylko w czasie MŚ i po meczach ŁKS nie widzę powodów by się tym martwić.
Cytat:
Bzdura. Jak ktoś WSPOMNI o futbolu z reguły wysłucham co ma do powiedzenia i zmieniam temat, lecz jak ktoś mnie zanudza półgodzinnym wykładem (co się zdarzało =.=) na ten temat mówię, że nie interesuje mnie to. Złości raczej brak ;]
Jeśli nie lubisz tego sportu to po co czekasz pół godziny zanim zmienisz temat? Przecież jak sama twierdzisz masochistką nie jesteś.
jakkolwiek napisał/a:
Nie, ale to dość logiczne. Wiesz, sekty, pranie mózgu i te sprawy.
To tylko twoje domysły spowodowane niemożliwością zrozumienia fanów piłki nożnej.
Cytat:
Czemu? Przecież, ja sam stwierdziłeś, pieniędzy na to by nie brakowało.
Pieniądze to nie wszystko. Obecnie w PZPN-ie mało kto myśli o poprawie sytuacji polskiej piłki. Wszechobecna korupcja, wszelkie układy na szczycie naszego związku nie sprzyjają poprawie sytuacji na stadionach. Może po wyborach się coś zmieni.
jakkolwiek napisał/a:
Jeśli dziecko X jest uzdolnionym fizykiem, to zazwyczaj interesuje go ta dziedzina nauki, i tak powinno być, bo łączy coś co kocha z czymś co umie.
Akurat fizyka ma z piłką nożną wiele wspólnego. Zły przykład podałaś.
jakkolwiek napisał/a:
Właśnie! Stara się zaszczepić! Więc decyzja syna nie będzie do końca samodzielna.
Nie mogłoby być inaczej. Dziecko to taka szczególna istota która żadnej decyzji nie podejmie sama, musi liczyć na pomoc rodziców.
jakkolwiek napisał/a:
Nie wierzę w Boga, nie wspominając już o Adamie i Ewie
To był tylko przykład zachowania zakorzenionego w ludzkiej podświadomości od pokoleń. Bóg to ojciec, Adam to syn. Ojciec stwarza syna na obraz i podobieństwo swoje, jednakże obdarza go wolną wolą, by mógł on decydować sam o swoim losie. Bóg nie zmusza człowieka do bezgranicznej wierności, ale przedstawia mu swój kodeks moralny. To czy syn będzie go przestrzegał zależy od niego samego. Od tego ma swój rozum by się z Bogiem zgadzać lub nie zgadzać. Nie musisz wierzyć w Boga, Adama i we wszystko inne co pisze w Biblii. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to książka zawierająca w sobie wiele uniwersalnych prawd życiowych.
jakkolwiek napisał/a:
EEEj miałam Cię za tego "prawdziwego" fana ;P Ale jeśli wolisz sektę, to proszę bardzo ;P
No co ty? Ja jestem tym od manipulacji i prania mózgów.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Moda jest to obyczaj przejściowy. Mała czarna jest nadal popularna ze względu na niepowtarzalny smak i aromat. Popularność i moda to dwie różne rzeczy.
Nie miałam na myśli kawy, tylko kieckę
G.a.p.o.n. napisał/a:
Katolicy - LPR i inni ,,prawdziwi'' Polacy, którzy najchętniej zmietliby z powierzchni Ziemi wszystkich ,,odmieńców''.
Muzułmanie - najbardziej okrutni terroryści świata kierują się przekonaniami religijnymi. Czyli zagrożeniem dla ludzi są.
W takim razie "pseudokibice" biegający za moimi znajomymi z nożem tudziez innym narzędziem rownież sa zagrożeniem dla świata.
G.a.p.o.n. napisał/a:
Jeśli nie lubisz tego sportu to po co czekasz pół godziny zanim zmienisz temat? Przecież jak sama twierdzisz masochistką nie jesteś.
Wybacz, źle się wyraziłam. Jak zanosi nię na półgodzinny wykład wtedy zmieniam temat
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
Jeśli dziecko X jest uzdolnionym fizykiem, to zazwyczaj interesuje go ta dziedzina nauki, i tak powinno być, bo łączy coś co kocha z czymś co umie.
Akurat fizyka ma z piłką nożną wiele wspólnego. Zły przykład podałaś.
Wyjaśnij, proszę.
G.a.p.o.n. napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
EEEj miałam Cię za tego "prawdziwego" fana ;P Ale jeśli wolisz sektę, to proszę bardzo ;P
No co ty? Ja jestem tym od manipulacji i prania mózgów.
I sekty! Zapomniałeś o sekcie!
Rozczarowałeś mnie
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Zatem ubieranie się w tą kieckę nie jest wynikiem mody, ale tego, że dużo osób dobrze się w niej czuje.
jakkolwiek napisał/a:
W takim razie "pseudokibice" biegający za moimi znajomymi z nożem tudziez innym narzędziem rownież sa zagrożeniem dla świata.
Dla świata może nie, ale dla wielu ludzi tak. Dlatego powinno się ich jak najszybciej usunąć ze stadionów. A tych szalejących po mieście traktować jak zwykłych bandziorów.
Cytat:
Wyjaśnij, proszę.
Poczynając od rzeczy takich jak: dopuszczalne ciśnienie w piłce oraz jej kształt i wygląd. Cały czas prowadzone są badania mające na celu udoskonalenie jej, co wpłynie na szybkość jej lotu, rotację itp. Badania te prowadzone są przez fizyków rzecz jasna. Następnie wszelkie dane statystyczne poszczególnych zawodników takie jak: dystans przebiegany przez zawodnika w czasie meczu, wytrzymałość, maksymalna prędkość i ostatnio wielka bolączka polskiej reprezentacji czyli: ile zawodnik może przebiec po przekroczeniu progu wytrzymałościowego. Czysta fizyka. Kolejna rzecz to stroje - cały czas ulepszane w celu zmniejszenia ich wagi i kształtu, wynikiem czego ma być spowolnienie zmęczenia u piłkarzy. I na koniec wszelkie statystyki piłkarskie do obliczania których potrzebna jest cała masa przeliczników. Jeśliby się postarać każdy sposób wyliczania we wszelkiego rodzaju rankingach można zapisać w postaci wzoru matematycznego.
jakkolwiek napisał/a:
I sekty! Zapomniałeś o sekcie!
Toż to wynika z tego co napisałem. Jako człowiek odpowiedzialny za pranie mózgów muszę być członkiem sekty.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.