Od pewnego czasu czuję pustka, smutek , a moim bożkiem stała się mamona, pogoń za dobrami materialnymi. W kościele nie mogę Go odnaleźć jest zbyt daleko, jakby nieosiągalny. Dziś oglądałem program dotyczący Domów modlitwy na TVP1. Chyba sam Jezus podsunął mi ten program, bo dziennie telewizji oglądam 5 minut maksymalnie! Czasem nawet nie oglądam TV ani minuty, bo praca, fora dyskusyjne itp
Opis
Dom modlitwy, to godzinne spotkanie ewangelizacyjne, które odbywa się o stałej porze raz w tygodniu, w mieszkaniu, domu animatora Koinonii Jan Chrzciciel. Czas spotkania wypełnia charyzmatyczna modlitwa uwielbienia, głośno czytane Słowo Boże, modlitwa za innych, ciepła herbatka.
W centrum spotkania, jest obecny Jezus Chrystus. On daje nam radość, pokój, przyjaźń, wzajemne zrozumienie, miłość do Słowa Bożego.
Mam zamiar chodzić do takiego domu od października, będę próbował znaleźć Boga, aby napełnił mnie miłością, pogodą ducha, aby te spotkania zmieniły moje życie diametralnie na znacznie lepsze. Myślę, że bez Boga nie da się żyć, a bez niego to tylko wegetacja.
Dom modlitwy, to godzinne spotkanie ewangelizacyjne, które odbywa się o stałej porze raz w tygodniu, w mieszkaniu, domu animatora Koinonii Jan Chrzciciel. Czas spotkania wypełnia charyzmatyczna modlitwa uwielbienia, głośno czytane Słowo Boże, modlitwa za innych, ciepła herbatka.
W centrum spotkania, jest obecny Jezus Chrystus. On daje nam radość, pokój, przyjaźń, wzajemne zrozumienie, miłość do Słowa Bożego.
to sekta ?
powerbass napisał/a:
Mam zamiar chodzić do takiego domu od października, będę próbował znaleźć Boga, aby napełnił mnie miłością, pogodą ducha, aby te spotkania zmieniły moje życie diametralnie na znacznie lepsze. Myślę, że bez Boga nie da się żyć, a bez niego to tylko wegetacja.
ja bym jakoś nie chciła ,ale jesli chcesz okej
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
PWN
Sektę, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m. in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)
po za tym uważam że powinienem tam pójść chociaż zobaczyć czy coś się zmieni w moim pojebanym życiu. Bóg nas stworzył i musimy jakoś tu na ziemi za to podziękować, np. że się urodziliśmy w Polsce, a nie w Afryce czy Korei Północnej.
Ostatnio zmieniony przez powerbass 12-07-2007, 14:59, w całości zmieniany 1 raz
nie wiem tak mi sie skojarzył, moze dlatego zę nigdy się z takim czymś nie spotkałam.. w sumie ja nie poszukuje boga..
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Też tak uważam.
Dlaczego nie idziesz do kościoła i tam nie szukasz Jezusa.
Tylko musi ci ktoś pokątne w jakimś domu klepać do łba.
W domu to mogą ci rodzice powiedzieć coś o Jezusie.
Żyjesz według własnego uznania, nic mi do tego, ale żebyś tego nie żałowała. Może mówię jak jakiś nawiedzony katolik, ale myślę, że Bóg naprawdę istnieje.
Też tak uważam.
Dlaczego nie idziesz do kościoła i tam nie szukasz Jezusa.
Tylko musi ci ktoś pokątne w jakimś domu klepać do łba.
W domu to mogą ci rodzice powiedzieć coś o Jezusie.
i jeszcze mi się to kojarzy z tymi no Jehowymi..
powerbasss gdzie o tym czytałes??
powerbass napisał/a:
Żyjesz według własnego uznania, nic mi do tego, ale żebyś tego nie żałowała. Może mówię jak jakiś nawiedzony katolik, ale myślę, że Bóg naprawdę istnieje.
ja Cię rozumiem... tlyko że to mi sie kojarzy naprawde z sektą
Ja nie mówie ze Bóg nie istnieje
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Też tak uważam.
Dlaczego nie idziesz do kościoła i tam nie szukasz Jezusa.
Tylko musi ci ktoś pokątne w jakimś domu klepać do łba.
W domu to mogą ci rodzice powiedzieć coś o Jezusie.
hmm już druga osoba, mówicie że Bóg jest czymś złym i lepiej Go nie szukać po domach. Ok to po cholerę są różnego rodzaju pielgrzymki, a lokalne wspólnoty Odnowy w duchu świętym też są sektą? Jak się modlić jeśli nie masz z kim? Nie chce aby moja modlitwa była jednorazowa w niedziele i codzienna , w ogóle nie czuję w niej Boga.
hmm już druga osoba, mówicie że Bóg jest czymś złym i lepiej Go nie szukać po domach. Ok to po cholerę są różnego rodzaju pielgrzymki, a lokalne wspólnoty Odnowy w duchu świętym też są sektą? Jak się modlić jeśli nie masz z kim? Nie chce aby moja modlitwa była jednorazowa w niedziele i codzienna , w ogóle nie czuję w niej Boga.
ale to jakas wspolnota a nie pielgrzymka..
to chodź do kościoła w piatkli, soboty, pon....
a tam bedziesz czuć boga?
w jaki sposób?
ja nie mówie że bóg jest czyms złym..
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
hmm macie racje będę chodził na pierwsze piątki, Maryja obiecała ludziom, że ci którzy odbędą 9 pierwszych piątków pod rząd i przyjmą w czasie mszy świętych przyjmą komunię świętą to nie umrą nigdy bez łaski Bożej, czyli nawet będę miał na sumieniu ciężki grzech to nie trafię od razu do piekła może czyściec ?? nie wiem jak to jest z tym
Ostatnio zmieniony przez powerbass 12-07-2007, 15:17, w całości zmieniany 1 raz
kamasutra napisał/a:
.. w sumie ja nie poszukuje boga..
Cytat:
a tam bedziesz czuć boga?
mogę prosić o trochę szacunku Jego imieniu?
w sensie ze z małej litery ?
Boga
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
"Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy pełnicie jego nakazy". Bóg jest blisko nas. Można powiedzieć, że od Wcielenia jest też pośrodku nas. Wśród nas. Jest jednym z nas. Ale ta bliskość nie zaprzecza i nie odrzuca kierunku prowadzącego od nas do Boga. My musimy podjąć wysiłek poszukiwania Boga, choć wiemy, że on sam jest blisko. Wiemy i nie wiemy zarazem. "Łaska buduje na naturze". W konkretnym przypadku szukania Boga znaczy to, że muszę dostrzegać Jego ślady, obecność, bo ona bardzo wyraźnie do mnie przemawia. Bóg chce, abyśmy Go znajdywali, a to zakłada poszukiwanie. Jest to proces raczej ciągły, ale też wiemy, że przez nasz grzech, głupotę, sami się gdzieś gubimy i tracimy więź z Bogiem, tracimy Jego samego. Przechowujemy wiarę w "glinianych naczyniach" i potrzebna nam jest łaska, abyśmy mogli wrócić, gdy sami porozbijamy te naczynia. W codziennym życiu często szukamy Boga, ale Jego wielkość polega na tym, że On sam nas znajduje i do siebie prowadzi.
Przechowujemy wiarę w "glinianych naczyniach" i potrzebna nam jest łaska, abyśmy mogli wrócić, gdy sami porozbijamy te naczynia.
jakie gliniane naczynia.. chyba nie kumam ;/
nie no to wszyskto ładnie brzmi..
powerbass.. kiedy sie tym zainteresowałeś?
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum