raczej nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło.tylko raz,ostatnio miałam taką nieprzyjemną sytuację.rodzice wiedzieli,że idę ze znajomymi na dyskotekę na plażę,miałam wrócić razem ze wszystkimi,żeby sama nie iść,tylko co jakiś czas pisać ,że nic mi nie jest.oczywiście zapomniałam.przez 3godziny,od 12 w nocy, nie odbierałam telefonu,bo nie słyszałam.nieźle się o mnie martwili.
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
zazwyczaj jak jeszcze mieszkalem z rodzicam i to tego typu numerow im nie robilem, bo wiedzialem ze teraz sie uda ale za jakis czas mnie nie puszcza, ale jak ich informowalem o moich wyjsciach to nie bylo z tym problemow
a ja jak byłem mały to nic nikomu nie mówiąc poszedłem sobie na spacerek a wylądowałem przy płocie bo mi sie spać chciało a tam pdobno taka trawa była, że aż miło było wkońcu mnie znaleźli po kilku godzinach
ale wtedy było
_________________ Żyj tak aby twoim przyjaciołom było nudno gdy umrzesz
Raczej staram sie na bieząco informowac moja mam gdzie wychodze..
Jesli sie cos dzieje to raczej wynika z tego, ze nie tyle nie wie ze i gdzie wyszlam ile z tego, ze nie wie kiedy wroce...
W sumie zawsze tak bylo.
Jakos nie zdazylo mi sie po prostu wyjsc z domu bez slowa.
Imię: Michał
Wiek: 16 Dołączył: 29 Lip 2008 Posty: 131
Wysłany: 31-08-2008, 18:03
Ja kiedyś uciekłem z domu. Kupiłem Kaczora Donalda i poszedłem do babci. Ale się rodzice wkurzyli. Powiedziałem wtedy, że źle mnie traktują i dlatego uciekłem(!!!). Teraz mi głupio, bo stwierdzam, że parę razy ochrzan, który dostałem słusznie, to nie było złe traktowanie . Głupi gówniarz byłem.
Imię: Katarzyna
Wiek: 18 Dołączyła: 18 Cze 2008 Posty: 1246 Skąd: z raju...
Wysłany: 31-08-2008, 18:53
nie przypominam sobie zadnej sytuacji,zebym kiedykolwiek wykreciła rodzicom jakis numer.Zawsze jak gdzies wychodze,czy jade to mowie mamie,zeby sie nie martwiła,a jak wiem ze sie spoznie ,badz wroce naprawde pozno do domu,to najczesciej do niej dzwonię i ja zawiadamiam.
_________________ "My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda. "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum