...za kierownica. pamiętasz swój pierwszy raz za kierownica? pamiętasz jakie to było auto? chyba bardziej bylem wystraszony niż przez przed pierwszym seksem.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9634
Wysłany: 15-08-2007, 16:12
Nie tak dawno temu to było, bo 27 czerwca (aż zobaczyłam do książeczki ) na kursie prawo jazdów. Corsa, a ja na razie prowadziłam tylko jeszcze Audi i chwilowo malucha. Wydawało mi się ze jest tego tyle ze nie dam rady tego pojąć i mam za mało rąk do wykonania tych wszystkich czynności.
pierwszy raz: to pewnie był jakiś opel, jak zwykle- u taty na kolanach nie dosięgając jeszcze pedałów.
pierwszy raz sama prowadziłam: fiat 126p, pomarańczowy. chyba w 2 kl gimnazjum
samochód, którym jechałam pierwszy raz tak sama samiuśka bez niczyjej nawet duchowej pomocy: opel corsa B
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Pamietam heh to byl seat cordoba. Poprosilam tate, zeby nauczyl mnie prowadzic samochod, no i po wielu godzinach namawiania go, zgodzil sie wreszcie fajnie bylo ale nie zapomne tego przerazenia w jego oczach i mysli w jego glowie: "Co bedzie z moim autem?!" Szlo mi calkiem dobrze!
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Pierwszy raz...hmm jak moja przyjaciółka uczyła się jeździć...pomyślałam że przecież to nie może być takie trudne...pierwsze kółko na parkingu niedaleko mojego osiedla wyszło nieźle...Nawet przy niewielkiej pomocy chłopaka przyjaciółki wycofałam sama...drugie kółko i to cholerne zdanie "no odbij w prawo!" (przy dość ostrym zakręcie)...a potem już była tylko szybka zmiana miejsc i wycofywanie samochodu z żywopłotu i ucieczka zanim przyjedzie straż miejska czy policja
Zdecydowanie nie jestem dumna z mojej pierwszej przejażdżki samochodem w roli kierowcy
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
...a potem już była tylko szybka zmiana miejsc i wycofywanie samochodu z żywopłotu i ucieczka
dobrze ze to tylko żywopłot był
Żywopłot nie żywopłot na jakiś czas skutecznie odechciało mi się nauki jazdy
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 15-08-2007, 19:30
pierwszy raz to tata uczył mnie jeszcze wtedy nie miałam prawka ;p to hondą civic
potem na kursie prawa jazdy to fiatem punto, oplem vectrą i daewoo lanosem.
prawo jazdy zdałam na punto
a teraz jeżdże mojego taty mercedesem
i mam nadzieje, że mój Mis da mi pojeździć jego golfem;p
koniec mojej jakże interesującej historii;)
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Hmm trudno powiedzieć, ale na pewno był to jeszcze stary Fiat 132, a ja byłem kurdupel. Oczywiście nie po ulicy. Po normalnej drodze pierwszy raz jechałem obecnym Fiatem UNO, oczywiście w towarzystwie właściwego kierowcy i tylko kawałek na odludziu, bo bezprawkowy jestem. Cholera jasna teraz auto stoi w garażu bezczynne a ja nim jeździć nie mogę. No ale co zrobić, ponad 1000 zł to niebagatelna suma, jednak zbieram jak tylko mogę.
Ostatnio zmieniony przez Cyr4x 04-09-2007, 22:28, w całości zmieniany 3 razy
Pierwsze? "L"czyli u nas bedzie to punto
Pierwsze pozdaniu egzaminu? Skoda fabia.
A potem to juz szlo gladko. Ford escort, Honda civic, Golf III, Seat ibiza, Citoen jumper.
Najwiekszoa frajde sprawia mi kierowanie busem xDD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum