Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Teatr
Autor Wiadomość
merel 
****
Boska i skromna.



Wiek: 18
Dołączyła: 17 Kwi 2007
Posty: 1104
Wysłany: 08-10-2007, 21:35   Teatr

Byłam dzisiaj w teatrze na "Dziadach". Co prawda tytuł sztuki nie do końca mnie przekonał (raczej nie przepadam za ta lekturą), ale uwielbiam teatr sam w sobie.
Ubrałam się tak,jak wg mnie do teatru powinno się ubrać-spódniczka i jakaś ładniejsza bluzka.Trochę rozczarowałam się w samym autobusie patrząc na moich rówieśników w większości ubranych w codzienne rzeczy-jeansy i jakiechś tam bluzy,czy sweterki.Dla mnie wyjście do takich miejsc wiąże się również z ubiorem,ale pomyślałam no cóż,przecież nie szata zdobi człowieka.
Na sali znajdowali się uczniowie z róznych szkół ,a gwar był niesamowity.Nagle gasną światła,głos zza sceny uprzejmie prosi o wyłączenie telefonów komórkowych,aktorzy wchodzą na scenę,przedstawienie się zaczyna...a gwar jaki był taki pozostał! . Nie wiem może jestem jakąś idealistką,ale z oburzenia po prostu się we mnie kotłowało.Przez całą sztukę słyszałam głośne rozmowy,szelesty papierków,głośne i głupie komentarze.Nadomiar złego co chwila ktoś na sali wybuchał idiotycznym śmiechem.I to z jakich powodów?Prawie przez całą scenę opętania Konrada (wg mnie najlepszą w całej sztuce),gdy jeden z aktorów,grających demona uczepił się drugiego grającego Konrada,w ten sposób chcąc ukazać opętanie,z ust widzów padały po prostu świńskie komentarze:/. Czułam się jak w jakimś przedszkolu,choć to i tak zbyt delikatne określenie. Gdyby nie to,że sztuka ta wg mnie była genialna,uciekłabym stamtąd jak najprędzej.Naprawdę współczułam aktorom(którzy przecież grali tak świetnie) po prostu chołoty zamiast widowni.

Mam pytania...
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiscie o programowe,szkolne wyjazdy)

Przepraszam za zbytnie rozpisanie się,ale jakoś musiałam wyładować swój gniew.
_________________
pod światło widać jak bardzo się różnimy.
  Znak zodiaku: wodnik
 
kamasutra 
Użytkownik roku
winter



Imię: Kamila Cecylia Klara
Wiek: 20
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 8808
Skąd: Copacabana
Wysłany: 08-10-2007, 21:42   

Nibylandia napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?

pewnie tak ale to nie jestem ja..
moze to nie męczarnia ale nie wiem nie zbty to lubie nie chodze na takie coś

Nibylandia napisał/a:
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?

hm.. nie wiem ale myśle ze twoja grupa i inne szkoly troche dziwnie się zachowywały.ida po to by siedzieć jeśc itp czy oglądac?

Nibylandia napisał/a:
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiscie o programowe,szkolne wyjazdy)

litości nieeeeee
_________________
Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
  Znak zodiaku: byk
 
Alearan 
+++++


Imię: Mala Cavilla
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sty 2006
Posty: 5384
Wysłany: 08-10-2007, 21:47   

Było kiedyś w offtopic'u, ale już nie widzę.


Nibylandia napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?

Tak.
Nibylandia napisał/a:
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?

Wsio mi. Zawsze chodzę na wycieczki jak jest w programie "teatr". (chyba, że to opera -_- )
Lubię teatr. Bardziej, niż kino, film w domu czy cokolwiek z tych rzeczy. Nie ma to jak żywi aktorzy. Świetne jest to, że czasem widz, jest niemalże częścią spektaklu - czegoś takiego nie doświadczymy w kinie, czy w domu przed kompem.
Nibylandia napisał/a:
Nagle gasną światła,głos zza sceny uprzejmie prosi o wyłączenie telefonów komórkowych,aktorzy wchodzą na scenę,przedstawienie się zaczyna...a gwar jaki był taki pozostał! . Nie wiem może jestem jakąś idealistką,ale z oburzenia po prostu się we mnie kotłowało.Przez całą sztukę słyszałam głośne rozmowy,szelesty papierków,głośne i głupie komentarze.Nadomiar złego co chwila ktoś na sali wybuchał idiotycznym śmiechem.I to z jakich powodów?Prawie przez całą scenę opętania Konrada (wg mnie najlepszą w całej sztuce),gdy jeden z aktorów,grających demona uczepił się drugiego grającego Konrada,w ten sposób chcąc ukazać opętanie,z ust widzów padały po prostu świńskie komentarze:/. Czułam się jak w jakimś przedszkolu,choć to i tak zbyt delikatne określenie.

Też mnie to wku*wia. No ale cóż. Plebs, chodzi do teatru - nie dla sztuki, ale po zwolnienie z lekcji. -_-
_________________
Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
  Znak zodiaku: ryby
 
dkf 
Administrator



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 9634
Wysłany: 09-10-2007, 09:51   

Nibylandia napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?


Ogólnie niezbyt przepadam, ale na komedie Moliera moge iść i to nawet dobrowolnie.

Nibylandia napisał/a:
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?


Myśle że to pokazuje jaka kto ma kulture osobistą i jednak trzeba sie zachować.

Nibylandia napisał/a:
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiscie o programowe,szkolne wyjazdy)


Dla wielu osób jest to jedyny przypadak że pójdą do teatru. Niezbyt, to lubie, chodź zdarzyło jkuż sie że sztuka mi sie podobała i uważałam że warto było iść.
 
  Znak zodiaku: strzelec
 
Alicja 
+++++
Dziewczyna Juny



Imię: Alicja
Wiek: 18
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 11453
Wysłany: 09-10-2007, 13:33   

Nibylandia napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiscie o programowe,szkolne wyjazdy)


Dla mnie chodzenie do teatru jest przyjemnością. Szczerze mówiąc, bywam tam tylko przy okazji szkolnych wyjazdów, bo do najbliższego teatru mam 50 km (Kielce) i nie mam ochoty jeździć samej na wieczorne sztuki do miasta scyzoryków :P Wiem jednak, że wyjazd do teatru to dla większej części mojej plebejskiej klasy zwykły dzień wolny od zajęć, a nie 'spotkanie z kulturą' :] Boli mnie to.
Uważam, że są miejsca (takie jak teatr, muzeum, galeria etc), gdzie ludzie powinni wyciszyć swoje pierwotne instynkty i poudawać obytego człowieka chociaż przez te 2 godziny.
Wyjazdy szkolne nie są u mnie przymusowe. Jak ktoś nie chce / nie może to może zostać. Zazwyczaj jednak większość klasy jedzie.
W teatrach powinna być selekcja przed wejściem -.-
_________________
"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
Elektroniczna 
Przyjaciel



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Mar 2007
Posty: 1214
Wysłany: 12-10-2007, 10:52   

Nibylandia napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?


Jasne że istnieje...ja na przykład bardzo lubię teatr....nie zawsze mam czas i fundusze, więc niestety zbyt często nie bywam w teatrze.

Nibylandia napisał/a:
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?


Dobrze, że istnieją jeszcze tacy ludzie jak m.in. Ty którzy zadają sobie trud aby pomyśleć czy może nie wypadałoby się jakoś ładniej ubrać...dla mnie jest to jakaś oznaka szacunku dla miejsca i aktorów grających

Nibylandia napisał/a:
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiście o programowe,szkolne wyjazdy)


Z jednej strony miło byłoby, żeby młodzież w szkołach choć zapoznała się z tym rodzajem sztuki, ale wiem też jak się do tego obecnie podchodzi w kręgu młodzieży (większości młodzieży dla uściślenia)...i również jak patrzę na bandę ludzi, którzy tylko patrzą żeby się nażreć i głupio coś skomentować to nasuwa mi się wcześniej wspomniane już słowo "PLEBS"...na pewno takie wyjazdy nie powinny być przymusowe
_________________
"...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
  Znak zodiaku: ryby
 
legalna 
Przyjaciel
nieprzeciętna



Imię: Ola
Wiek: 17
Dołączyła: 02 Maj 2006
Posty: 2658
Skąd: Radom
Wysłany: 12-10-2007, 16:15   

jak jest jakiś wyjazd do teatru to wszyscy chętni żeby tylko przepadły jakieś lekcje. Ja nie chodzę do teatru bo nie lubię. teraz mamy jakies wyjście do teatu i poprostu nie idę bo nie jestem zainteresowana. Uważam ze do teatru powinny chodzic osoby, ktore lubią i interesuja się, dlatego nie popieram obowiązkowych wyjść do teatru całą klasą.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
paradies 
****
Alles ist Unsinn!



Imię: Katarzyna
Wiek: 18
Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 1246
Skąd: z raju...
Wysłany: 22-06-2008, 14:21   

ja wole isc do teatru niz do kina :) bylam pare razy i najlepiej podobala mi sie sztuka pt "Świetoszek" :P
_________________
"My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda. "
  Znak zodiaku: baran
 
caessa 
Przyjaciel
**złośnica**



Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lut 2006
Posty: 4008
Wysłany: 22-06-2008, 14:47   

uwielbiam teatr, aczkolwiek zgadzam się, że takie klasowe wyjazdy nie są do końca mile widziane.
nie każdy potrafi uszanować sztukę i co ważniejsze innego człowiek, który włożył masę pracy w przygotowania.
najlepiej mi się jeździło z nauczycielami. moja mama jest nauczycielką i razem z resztą kadry organizowała takie wyjazdy. no to przy okazji zabieralam się z nimi.
ludzie dorośli, poprzednie pokolenie, wiedzący jak trzeba się ubrać i jak zachowywać.
wtedy na prawdę przyjemnie siedziało się w teatrze.
_________________
poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
 
  Znak zodiaku: byk
 
**MJ** 
Moderator



Wiek: 18
Dołączyła: 31 Mar 2006
Posty: 4606
Skąd: Kraków
Wysłany: 22-06-2008, 15:30   

uwielbiam chodzić do teatru ale nie ze szkołą/klasą i nie na szkolne przedstawienia.
Chodzę czasem z mamą albo przyjaciółką
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
  Znak zodiaku: panna
 
paradies 
****
Alles ist Unsinn!



Imię: Katarzyna
Wiek: 18
Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 1246
Skąd: z raju...
Wysłany: 23-06-2008, 11:32   

ja sama osobiscie w teatrze nie bylam,tylko z klasa bodajże 3 razy.Mielismy jechac jeszcze w tym roku,ale nie wypalilo,a szkoda bo mialam nadzieje ze pojedziemy jeszcze przed zakonczeniem roku szkolnego:/
_________________
"My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda. "
  Znak zodiaku: baran
 
Charming 
Administrator



Imię: Kasia
Dołączyła: 16 Paź 2003
Posty: 11290
Wysłany: 23-06-2008, 18:21   

Często wpadam na jakąś sztukę do teatru. Kumpel współpracuje z "Teatrem Śląskim" w Katowicach - otrzymuje zaproszenia, pamięta o mojej słabości. I tak to wychodzi, raz kupię bilet a dwa razy dostanę gratis.
_________________

http://www.mportalik.com
  Znak zodiaku: waga
 
Darn 
Zasłużeni



Dołączyła: 30 Wrz 2006
Posty: 9309
Wysłany: 23-06-2008, 20:06   

Nienawidzę jeździć do teatru ze szkołą -.- Nie mogę przesłuchać tego szumu papierków po chipsach (jakby nie można było po prostu usiąść i patrzeć zamiast ciągle mielić coś w paszczy) i klikania klawiszy telefonu. Jeżeli sztuka kogoś nie interesuje niech zostanie w domu a nie przyjeżdża i psuje cały wyraz artystyczny.
Właśnie dzisiaj zastanawiałam się czy nie pójść do teatru, szczególnie, że mam prawie pod nosem. Przynajmniej ominął mnie burackie zachowania niektórych osób.
_________________
Ty.
 
 
wazelina 
*****
już się golę



Dołączyła: 14 Lip 2006
Posty: 1789
Wysłany: 23-06-2008, 21:13   

mój chłopak mnie nie zabiera do teatru bo mnie nie szanuje
_________________
Mada faka nyga
  Znak zodiaku: bliznieta
 
alisa 
***



Imię: Magduśka
Wiek: 18
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 692
Wysłany: 23-07-2008, 10:28   

merel napisał/a:
Czy istnieje jeszcze ktoś dla kogo pójście do teatru nie jest męczarnią,a przyjemnością?

Nienawidzę chodzić do teatru. Okropmnie się nudzę.
merel napisał/a:
Jaki macie pogląd odnośnie swoistego szacunku do takich miejsc?

Jakoś nie mam zdania na ten temat.
merel napisał/a:
Co sądzicie o przymusowym chodzeniu do teatru?(chodzi mi oczywiscie o programowe,szkolne wyjazdy)

Nie jest to dobre. Na siłe ciagnąć uczniów do teatru. Chodzą tylko po to, aby lekcje przepadły, a sztuka wogle ich nie interesuje więc wiadomo jak się zachowują.
  Znak zodiaku: skorpion
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl