Ja już minąłem młodzieńczy bunt, mam 22 lata, więc zachowaj dla siebie te żenujące opinie i naucz się czytać ze zrozumieniem.
Poza tym jak chcesz mi wsadzić ch**a w pi*** skoro jesteś kobietą, a ja facetem??:>
Zresztą, ja nie pisałem o sobie tylko o znajomych, bo sam akurat nie chodzę do kościoła
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Ja już minąłem młodzieńczy bunt, mam 22 lata, więc zachowaj dla siebie te żenujące opinie i naucz się czytać ze zrozumieniem.
Widzę, że to ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie wiem czemu wziąłeś do siebie to, co napisałam. To moja opinia na temat katolików - "black metalowców". To, czy nim jesteś pozostawiam twojej ocenie- mnie to mało interesuje.
Pandeaemon napisał/a:
Poza tym jak chcesz mi wsadzić ch**a w pi*** skoro jesteś kobietą, a ja facetem??:>
O co ci chodzi? Zacytuj mnie.
Pandeaemon napisał/a:
Zresztą, ja nie pisałem o sobie tylko o znajomych, bo sam akurat nie chodzę do kościoła
Fajni znajomi.
[ Dodano: 29-09-2008, 19:18 ]
Pandeaemon napisał/a:
Nie słucham tej kapeli, więc nie wiedziałem, że to fragment ich tekstu
Ach, już mam odpowiedz na swoje pytanie. To zaczyna być zenujące, metalofcu z 11-letnim stażem. Zamiast pieprzyć bzdury proponuję zająć się dyskusją o muzyce, w odpowiednim dziale.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: Albert Fish
Wiek: 17 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5293
Wysłany: 29-09-2008, 18:27
Pandeaemon napisał/a:
Nie słucham tej kapeli, więc nie wiedziałem, że to fragment ich tekstu
Ja też nie, co nie znaczy, że siedząc w metalu nie znam tekstów i muzyki zespołów, których na co dzień nie słucham. Jak już się czymś interesuje to mimo, że od stosunkowo nie długiego czasu, to chociaż porządnie.
Wystarczy, że interesuję się zespołami, których słucham i tłumaczę za równo ich teksty, jak je znam, więc nie muszę zajmować się czymś co mnie nie interesuje tzn. zespołami, których nie słucham
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Nie widzę sprzeczności z tym, co napisałam. Black metal jest odmianą metalu. Silnie zideologizowaną. Osoba, słuchająca Rhapsody nie ma nic wspólnego z ideologią bm. Nie ma jako takiej "ideologii środka", metalowej.
eh.. inaczej napisze, mozna wziac grupe metalowców słuchajacych bm, oni maja poglady i sa metalowcami.
jakkolwiek napisał/a:
Nie rozumiem sensu całej wypowiedzi.
1. Tak, większosć osób słucha kilku gatunków metalu.
2. Tak, poglądy osób słuchających black metalu są podobne. Odnoszę jednak wrażenie, że mechanizm działa odwrotnie. Poglądy -> black metal, a nie black metal -> poglądy. Myślę, że to taki zdrowy tok myślenia. Jeśli czyjeś poglądy wynikają ze słuchanej muzyki- zakładam, że za rok zbuntowanym przejdzie i z powrotem wrócą do mamusi, znajdą tłustą zonę i wezmą ślub w oborze i spłodzą dziesiątki dzieci, po chrześcijańsku. Dziecinna fascynacja i szukanie towarzystwa.
Znam metali, którzy są wierzący. Swój pogląd na ich temat już wyraziłam.
Rozmawialiśmy jednak o metalu- jako o całości. Ten, jako taki, ideologii nie ma. Jeśli uważasz inaczej, zamiast mi o black metalu pisać, wypunktuj założenia. Wtedy będziemy mięli o czym rozmawiać.
Przeciez pisalas ze kregosłupem w byciu metalem jest muzyka... czyli na wiekszosci metalowcow musi miec jakis wpływ, wiekszy lub mniejszy(chodzi glownie o teksty). Np. Ty nie wieszysz w boga, myslisz ze muzyka metalowa nie przyczynila sie do tego w jakims stopniu?
Poza tym wydaje mi sie ze jezeli by zebrac metali, mozna by bylo zauwazyc ze niektore pogaldy bardzo czesto wystepuja u nich, jak np. brak wiary w boga.
jakkolwiek napisał/a:
Ja się swojego braku tolerancji nigdy nie wypierałam.
Az dziwne ze potrafie z Toba normalnie rozmawiac.
jakkolwiek napisał/a:
Opanuj się w tych swoich domysłach i nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie napisałam. Wiem, że jest coś takiego jak religijny metal, ale w moim przekonaniu to wieka, rzadka i śmierdząca kupa, którą omijam szerokim łukiem.
Nie wkladam Ci w ust czegos czego nie napisalas, tylko wyciagam wnioski.
Pisalas ze osoba ktora slucha metalu i ubiera sie jak metal i uwaza sie za metala jest metalem, ale zaraz... tutaj sie okaze ze jednak dla Ciebie pewna grupa ludzi, ktorzy sa podobni w tym, tylko maja inne poglady sa pizdami, czyli raczaj nie uwazasz ich za metali, a napewno nie masz szacunku do takich ludzi.
jakkolwiek napisał/a:
Zerżnę pięścia twoja pizdę, wysram ci sie w ryj, zasmakujesz chuja w dupie, poznasz co to seks, zrobię z ciebie małą dziwkę, będziesz pić mój mocz- ciasna pizda maryi! A teraz idziem na mszę! Niech żyje tolerancja!
Hym... tez to mi tak dziwnie wyglada, wierza w/kochaja boga a moga sluchac jak ktos go obraza.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Słuchają tej muzyki, nie dla tego że teksty są obraźliwe, tylko dla tego, że muzyka im się podoba.
Nie wszyscy zwracają uwagę na teksty, niektórzy tylko na samą muzykę.
Jeden lubi tylko teksty, drugi tylko muzykę, a jeszcze inni jedno i drugie.
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
eh.. inaczej napisze, ale mozna wziac grupe metalowców słuchajacych bm i oni maja poglady i sa metalowcami.
Mój drogi, tak samo można wziąć grupę ludzi np. z Krakowa, którzy mają podobne poglądy na temat hot-dogów i waty cukrowej. Czy tworzą subkulturę krakowian? Nie. Tak samo wzięcie grupy black metalowców i nazwanie ich subkulturą metali byłobyby nieprawdziwe, jako określenie całej spoleczności słuchającej metalu, różnego.
devir napisał/a:
Przeciez pisalas ze kregosłupem w byciu metalem jest mzuke... czyli na wiekszosci metalowcow musi miec jakis wpływ, wiekszy lub mniejszy(chodzi glownie o teksty). Np. Ty nie wieszysz w boga, myslisz ze muzyka metalowa nie przyczynila sie do tego w jakims stopniu?
Devirku drogi, nie przyczyniła się. Jestem niewierząca od bardzo dawna- od czasu kiedy zaczęłam samodzielnie myśleć. Jakieś 7 lat temu? Metalu słucham stosunkowo któko- ok. 3 lat. Jestem skłonna stwierdzić, że muzyka przyczyniła się nieco do zradykalizowania moich poglądów. Do ich powstania- absolutnie.
devir napisał/a:
jakkolwiek napisał/a:
Ja się swojego braku tolerancji nigdy nie wypierałam.
Az dziwne ze potrafie z Toba normalnie rozmawiac.
Jaki Ty tolerancyjny )
devir napisał/a:
Nie wkladam Ci w ust czegos czego nie napisalas, tylko wyciagam wnioski.
Są to wnioski zbyt daleko posuniete. Niedy nie miałam czegoś takiego na myśli.
devir napisał/a:
Pisalas ze osoba ktora slucha metalu i ubiera sie jak metal i uwaza sie za metala jest metalem, ale zaraz... tutaj sie okaze ze jednak dla Ciebie pewna grupa ludzi, ktorzy sa podobni w tym, tylko maja inne poglady sa pizdami, czyli raczaj nie uwazasz ich za metali, a napewno nie masz szacunku do takich ludzi.
I tu się wkradła nadinterpretacja.
Uważam, że połowa metali to pizdy. Teraz wszystko jasne?
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Czy tworzą subkulturę krakowian? Nie. Tak samo wzięcie grupy black metalowców i nazwanie ich subkulturą metali byłobyby nieprawdziwe, jako określenie całej spoleczności słuchającej metalu, różnego.
Nie zgodze sie z tym do konca.
Pamietaj ze metali laczy jedna rzecz, ktora krakowian nie bedzie laczyla. Ubiór, jest on bardzo znaczacy, to on wlasnie jest swego rodzaju menifestem - nie jestem tak jak inni, blizej mam do osob ktore ubieraja sie podobnie.
jakkolwiek napisał/a:
Devirku drogi, nie przyczyniła się. Jestem niewierząca od bardzo dawna- od czasu kiedy zaczęłam samodzielnie myśleć. Jakieś 7 lat temu? Metalu słucham stosunkowo któko- ok. 3 lat. Jestem skłonna stwierdzić, że muzyka przyczyniła się nieco do zradykalizowania moich poglądów. Do ich powstania- absolutnie.
No to chyba, ze tak.
jakkolwiek napisał/a:
Jaki Ty tolerancyjny )
Ktos musi;) poza tym nietolerancja czesto budzi agresje, a to juz dla mnie jest niepotrzebne.
jakkolwiek napisał/a:
I tu się wkradła nadinterpretacja.
Uważam, że połowa metali to pizdy. Teraz wszystko jasne?
No dobrze, to zapytam inaczej, czy uwazasz za metali ludzi ktorzy sluchaja religijnego metalu etc. ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Pamietaj ze metali laczy jedna rzecz, ktora krakowian nie bedzie laczyla. Ubiór, jest on bardzo znaczacy, to on wlasnie jest swego rodzaju menifestem - nie jestem tak jak inni, blizej mam do osob ktore ubieraja sie podobnie.
Ubiór? Devir, ubiór tu jest najmniej ważny. Latam na co dzień w szpilkach i kieckach. Nie identyfikuję się z nikim, kto nosi glany tylko dlatego, że ma takie, a nie inne obuwie. Moge identyfikować się z kimś, kogo gust muzyczny jest podobny. Moge identyfikować się z kim, kogo poglady sa podobne. Ale ubiór? To ma na prawdę niewielkie znaczenie.
devir napisał/a:
No dobrze, to zapytam inaczej, czy uwazasz za metali ludzi ktorzy sluchaja religijnego metalu etc. ?
Nie do mnie należy przyklejanie im etykietki. Jeśli chcą- proszę bardzo. Nie znaczy to, ze w jakikolwiek sposób się z nimi identyfikuję.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Ubiór? Devir, ubiór tu jest najmniej ważny. Latam na co dzień w szpilkach i kieckach. Nie identyfikuję się z nikim, kto nosi glany tylko dlatego, że ma takie, a nie inne obuwie. Moge identyfikować się z kimś, kogo gust muzyczny jest podobny. Moge identyfikować się z kim, kogo poglady sa podobne. Ale ubiór? To ma na prawdę niewielkie znaczenie.
Ubiór najmniej wazy? Kurde on mnie bardzo wielkie znaczenie.
No to wychodzi na to, ze nie nalezysz strikte do subkultury metalowcow.
Dodatkow mozesz przekladac wygode nad ubior, wiadomo, nie przyjdziesz do pracy ubrana jak na koncert.
Ubior jest pierwsza oznaka "innosci", wyroznienia w tłumie, jakby tak nie bylo, to nie byl by tak skomplikowany jak u skinheada czy u punka, zauwaz ze sa to przeciwnosci dodatkowo. Na tym wlasnie polega filozofia subkultur "chce Ci pokazac juz na starcie ze jestem kims innym, mozesz to akceptowac lub nie, moze to byc znak przyjacielski dla Ciebie lub nie" tutaj tez chodzi o pokazanie pewnej formy odwagi, przywiazania "nie boje sie wyjsc ubrany jak punk". Wyglad ma zajebiste znaczenie w przypadku subkultur, jest on tez znakiem rozpoznawczym 'swoich ludzi', tak aby punk zagadal do punka, a nie do skinheada.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
A czy kiedykolwiek mówiłam, że należę do jakiejś subkultury?
Parafrazując Twoje słowa:
Nie boje się wyjść ubrana tak, żeby wyglądać jak kobieta, nie emanować siarką i brudnymi paznokciami. Potrafię w inny sposób pokazywać moje fascynacje muzyczne. Chcę na starcie pokazać, że jestem kimś innym- kimś, kto nie tłumi swojej indywidualności, żeby podporządkować się grupie, subkulturze. Możesz to akceptować, lub nie
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
A czy kiedykolwiek mówiłam, że należę do jakiejś subkultury?
Nie, ale tez nie mowilas ze nie nalezysz
jakkolwiek napisał/a:
Nie boje się wyjść ubrana tak, żeby wyglądać jak kobieta, nie emanować siarką i brudnymi paznokciami. Potrafię w inny sposób pokazywać moje fascynacje muzyczne. Chcę na starcie pokazać, że jestem kimś innym- kimś, kto nie tłumi swojej indywidualności, żeby podporządkować się grupie, subkulturze. Możesz to akceptować, lub nie
No to wiem jak Ty na to patrzysz.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum