I doszliśmy do consensusu. DM miał wpływ na powstanie grindcore.
Wpływ mial, ale nie wywodzi sie od niego.
jakkolwiek napisał/a:
Dlatego wg. mnie nie można powiedzieć, że jak ktoś ma światopogląd "metala" to nim jest, bo taki światopogląd zwyczajnie nie istnieje.
Czyli według Ciebie metal to osoba, ktora słucha muzyki metalowe i ubiera sie jak na metala przystalo? Muzyka dla metalowcow jest kregosłupem w byciu metalem ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Dlatego wg. mnie nie można powiedzieć, że jak ktoś ma światopogląd "metala" to nim jest, bo taki światopogląd zwyczajnie nie istnieje.
Czyli według Ciebie metal to osoba, ktora słucha muzyki metalowe i ubiera sie jak na metala przystalo? Muzyka dla metalowcow jest kregosłupem w byciu metalem ?
1. I taka, która chce sobie tę etykietkę przypiąć.
2. Oczywiście.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Nie do końca bo jednak metal ma swoje ideologie, czego najlepszym przykładem jest black metal, fakt że ideologie satanistyczne, ale jednak ideologie.
A to, że ktoś ma światopogląd "metala" ale nie słucha i przede wszystkim nie lubi tej muzyki, nie jest metalem i nim nie będzie.
Co do Grindcore, to coś Ci się pomerdało, bo ja nie pisałem, że ma on coś wspólnego z death metalem, ale wywodzi się z metalu i nie neguję tego, że jest to osobna kategoria,jednak przypięta jest do etykiety metalu.
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Nie do końca bo jednak metal ma swoje ideologie, czego najlepszym przykładem jest black metal, fakt że ideologie satanistyczne, ale jednak ideologie.
No to zaraz, sa 2 rodzaje "metali" Ci co nie maja i Ci co maja jakies ideologie i wspolne poglady.
A co z "metalami" ktorzy wierza w boga i słuchaja religijnego death metalu ?
Pandeaemon napisał/a:
Co do Grindcore, to coś Ci się pomerdało, bo ja nie pisałem, że ma on coś wspólnego z death metalem, ale wywodzi się z metalu i nie neguję tego, że jest to osobna kategoria,jednak przypięta jest do etykiety metalu.
Z tym Death metalem to byla dyskusja z Ula.
I widze, ze nie potrafisz napisac nic innego jak tylko to, ze "wywodzi sie", ja Ci napisalem argumenty, a Ty jak zacieta płyta.
To, ze przypina sie to dlatego, ze ludzie ida na latwizne, po co tworzyc kolejnej kategorii jak grindcore jak mozna wszystko do jednego worka wrzucic. To jest blad, a ludzie to łykaja, ze grindcore z metalem na duzo wspolnego.
Dodatkowo moge powiedziec ze nie spotkalem sie aby na jakims koncercie grindowym wystepowal by zespol metalowy. Jak juz to jakies crusty, ale nie muzyka metalowa.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Przypina się Grindcore do metalu, dlatego, że metal jest obszernym gatunkiem muzycznym, który posiada wiele odmian, a co do samego Grindcore`a to nie posiada on podgatunków, żeby zrobić z niego odrębny gatunek.
Również Grindcore ma wiele wspólnego z Metalem.
Jest jeden rodzaj metali i jest on związany z muzyką, o co mi cały czas chodzi, że nie można być metalem nie słuchając i nie lubiąc tej muzyki.
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Wspolnego moze sobie miec, ale nie jest muzyka metalowa, czyli bledem jest pisac/mowic "słucham metalu czyli tez grindu"
Pandeaemon napisał/a:
Przypina się Grindcore do metalu, dlatego, że metal jest obszernym gatunkiem muzycznym, który posiada wiele odmian, a co do samego Grindcore`a to nie posiada on podgatunków, żeby zrobić z niego odrębny gatunek.
Przypinaja sami ingoranci i jak pisalem wyzej, poprsotu jest im latwiej. Ale jak chcesz ciagle sobie mow ze grind to metal, nie musisz mnie słuchac, zyj sobie w bledzie.
Pandeaemon napisał/a:
Jest jeden rodzaj metali i jest on związany z muzyką, o co mi cały czas chodzi, że nie można być metalem nie słuchając i nie lubiąc tej muzyki.
Nie chodzi mi o to.
Chodzilo mi ze metalem mozna byc i sluchac nie tylko metalu. Moze on poprostu trafiac najbardziej do słuchacza i tyle.
Dlatego spialem o tak skrajnych przypadkach zeby uswiadomic wam ze nie sama muzyka "czyni" z czlowieka metala czy punka, samo słuchanie nie wystarcza.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Teraz gdy napisałeś to dokładniej, przyznaję Ci rację
Z Grindcorem chodzi mi o to, że wymienia się go z nazwy jako grindocore, a nie metal, jednak wspólne cechy ma.
To samo tyczy się metalowców, ja sam mimo, że uwielbiam tą muzykę słucham także rock`a i poezji śpiewanej, jednak muzyką przewodnią jest metal
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Nie do końca bo jednak metal ma swoje ideologie, czego najlepszym przykładem jest black metal, fakt że ideologie satanistyczne, ale jednak ideologie.
Oczywiście, że black metal ma ideologię. Nawet powiedziałabym, że black metal bez ideologii istnieć nie może. Mówimy jednak o czymś, co nazywamy subkulturą "metali", a takiego czegoś nie ma. Czy fan Rhapsody ma tę samą ideologię co fan Deathspell Omega? Ni chuja.
devir napisał/a:
No to zaraz, sa 2 rodzaje "metali" Ci co nie maja i Ci co maja jakies ideologie i wspolne poglady.
A co z "metalami" ktorzy wierza w boga i słuchaja religijnego death metalu ?
1. Poniekąd tak właśnie jest
2. Pizdy.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Ostatnio zmieniony przez jakkolwiek 29-09-2008, 14:43, w całości zmieniany 1 raz
Czy fan Rhapsody ma tę samą ideologię co fan Deathspell Omega? Ni chuja.
Czyli jestes sprzeczna w tym co piszesz.
Po pierwsze piszesz ze nie ma subkultury metali, a przeciez jest.
Po drugie piszesz wczesniej ze nie ma ideologii metalowcow jako takej, a teraz piszesz ze black posiada.
Duzo jest metalowcow, ktorzy sluchaja z kilka gatunkow metalu i jezeli wezmiemy grupe ludzi słuchajacych balcku, to mozna powiedziec ze ich poglady sa bardzo podobne, albo i nawet identyczne jezeli chodzi o niektore sprawy. Z reszta, znasz duzo metali ktorzy wierza w boga, bo ja sie nie spotkalem ?
Cytat:
2. Pizdy.
Jak zwykle Twoj brak tolerancji zostal pokazany.
Jezeli uwazasz ich za pizdy to znow dowodzisz tego ze osoba ktora slucha muzyki metalowej, ubiera sie jak metal i uwaza sie za metala nie jest metalem, bo testy zespolow sa skierowane do boga.
Dla mnie taka osoba jak najbardziej moze byc metalem, chodz dziwnie brzmi religijny Death metal, moze oni maja jakies swoje nazewnictwo na ten rodzaj muzyki ekstremalnej.
Dla mnie to tylko teksty, wiem ze spora roznica, bo za to idzie cala ideologia, tutaj chrzescijanska a tam anty, ale to nie oznacza ze taka osoba nie jest metalowcem, metalowej muzyki slucha, a jak sama przyznlas jest to kregosłupem w byciu metalem.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Znam wiele osób, które słuchają metalu i można powiedzieć, że naprawdę cenią sobie tą muzykę, a jednak wierzą w Boga i chodzą do kościoła.
Jedno nie wyklucza drugiego.
Zaś co się tyczy tekstów skierowanych do Boga, to jest takich tekstów pełno, jednak większość z nich jest obrazoburcza.
Mimo to są też teksty chwalebne
_________________ "...I see rainbow made of...may dead..."
Znam wiele osób, które słuchają metalu i można powiedzieć, że naprawdę cenią sobie tą muzykę, a jednak wierzą w Boga i chodzą do kościoła.
Jedno nie wyklucza drugiego.
Czy te osoby słuchaja balck metalu takiego jak Gorgoroth ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Po pierwsze piszesz ze nie ma subkultury metali, a przeciez jest.
Tak?
devir napisał/a:
Po drugie piszesz wczesniej ze nie ma ideologii metalowcow jako takej, a teraz piszesz ze black posiada.
Nie widzę sprzeczności z tym, co napisałam. Black metal jest odmianą metalu. Silnie zideologizowaną. Osoba, słuchająca Rhapsody nie ma nic wspólnego z ideologią bm. Nie ma jako takiej "ideologii środka", metalowej.
devir napisał/a:
Duzo jest metalowcow, ktorzy sluchaja z kilka gatunkow metalu i jezeli wezmiemy grupe ludzi słuchajacych balcku, to mozna powiedziec ze ich poglady sa bardzo podobne, albo i nawet identyczne jezeli chodzi o niektore sprawy. Z reszta, znasz duzo metali ktorzy wierza w boga, bo ja sie nie spotkalem ?
Nie rozumiem sensu całej wypowiedzi.
1. Tak, większosć osób słucha kilku gatunków metalu.
2. Tak, poglądy osób słuchających black metalu są podobne. Odnoszę jednak wrażenie, że mechanizm działa odwrotnie. Poglądy -> black metal, a nie black metal -> poglądy. Myślę, że to taki zdrowy tok myślenia. Jeśli czyjeś poglądy wynikają ze słuchanej muzyki- zakładam, że za rok zbuntowanym przejdzie i z powrotem wrócą do mamusi, znajdą tłustą zonę i wezmą ślub w oborze i spłodzą dziesiątki dzieci, po chrześcijańsku. Dziecinna fascynacja i szukanie towarzystwa.
Znam metali, którzy są wierzący. Swój pogląd na ich temat już wyraziłam.
Rozmawialiśmy jednak o metalu- jako o całości. Ten, jako taki, ideologii nie ma. Jeśli uważasz inaczej, zamiast mi o black metalu pisać, wypunktuj założenia. Wtedy będziemy mięli o czym rozmawiać.
devir napisał/a:
Cytat:
2. Pizdy.
Jak zwykle Twoj brak tolerancji zostal pokazany
Ja się swojego braku tolerancji nigdy nie wypierałam.
devir napisał/a:
Jezeli uwazasz ich za pizdy to znow dowodzisz tego ze osoba ktora slucha muzyki metalowej, ubiera sie jak metal i uwaza sie za metala nie jest metalem, bo testy zespolow sa skierowane do boga.
Opanuj się w tych swoich domysłach i nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie napisałam. Wiem, że jest coś takiego jak religijny metal, ale w moim przekonaniu to wieka, rzadka i śmierdząca kupa, którą omijam szerokim łukiem.
[ Dodano: 29-09-2008, 18:43 ]
Pandeaemon napisał/a:
Znam wiele osób, które słuchają metalu i można powiedzieć, że naprawdę cenią sobie tą muzykę, a jednak wierzą w Boga i chodzą do kościoła.
Jedno nie wyklucza drugiego.
Zerżnę pięścia twoja pizdę, wysram ci sie w ryj, zasmakujesz chuja w dupie, poznasz co to seks, zrobię z ciebie małą dziwkę, będziesz pić mój mocz- ciasna pizda maryi! A teraz idziem na mszę! Niech żyje tolerancja!
Pandeaemon napisał/a:
Tak, słuchają Gorgorotha, Satyricona, Immortala, Mayhema i wiele blackowych kapel z podziemia
A później na mszę? Cóż za młodzieńczy bunt!
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: Albert Fish
Wiek: 17 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5293
Wysłany: 29-09-2008, 17:57
jakkolwiek napisał/a:
Poglądy -> black metal, a nie black metal -> poglądy. Myślę, że to taki zdrowy tok myślenia. Jeśli czyjeś poglądy wynikają ze słuchanej muzyki- zakładam, że za rok zbuntowanym przejdzie i z powrotem wrócą do mamusi, znajdą tłustą zonę i wezmą ślub w oborze i spłodzą dziesiątki dzieci, po chrześcijańsku. Dziecinna fascynacja i szukanie towarzystwa.
Popieram. Sam słucham BM, ostatnio coraz więcej, a w satana nadal nie wierzę. Podoba mi się taka muzyka, a nie inna. Zauważyłem też, że dopiero dorosłem do słuchania nieco cięższych, cokolwiek to znaczy, kawałków. Pamiętam jak kilka lat temu usłyszałem Nemesis. Nie rozumiałem co jest w tym fajnego, nawet mówiłem że to chujnia jest. No a teraz Gorgoroth, Mayhem, Nargaroth leci prawie codziennie. Zaczynam się bać czego będę słuchać za kilka lat. Może disco?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum