Ja czasem zauważam i wydaje mi się, że noszą ja teraz głównie osoby które jakoś identyfikują się z akcjami, które te opaski na rękę symbolizują.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Chyba już przeszedł szał na to, nikt już tego nie nosi.
U mnie właśnie na odwrót. Noszą prawie wszyscy. Niby nie zwracam na to uwagi, ale poniekąd mnie to denerwuję, wolałabym by te bransoletki symbolizowały coś więcej, niż tylko pozerstwo.
Nie no jasne Harlequin samo noszenie, nie oznacza uczestnictwa w jakiejś akcji...tyle, że chyba powinno tak być, że jeśli ktoś zakłada taką inicjatywę, że takie opaski mają coś oznaczać, nieść ze sobą jakieś wartościowe treści to osoby je noszące powinny je nosić nie dlatego, że akurat zielona opaska pasowała komuś do koloru bluzki tylko, że dana sprawa nie jest dla nich bez znaczenia....nie wiem może to złe porównanie, ale jak na przykład widzę, że moja siostra ma zawieszony na szyi krzyżyk to wiem, że nie dlatego, że fajnie że coś srebrnego na tej szyi wisi...a jest część osób, która nosi go bo tak im akurat pasowało...a chyba nie o to chodzi.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1442 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 09-03-2008, 13:18
Ja mam 2 opaski na rękę.. z tym że nie silikonowe.
Jedna jest zielona i haft jakiegoś smoka a druga czarno- czerwona z czachą i jakimiś ozdobnikami metalowymi.
Myślę że noszenie takich opasek na nadgarstkach to w jakiejś tam części propagowanie i utożsamianie się z jakąś tam kulturą, w dużej części z muzyką jakiej się słucha, np. rockowcy, punkowcy czy metalowcy.
Taki styl.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-03-2008, 13:21
ania543 napisał/a:
Myślę że noszenie takich opasek na nadgarstkach to w jakiejś tam części propagowanie i utożsamianie się z jakąś tam kulturą, w dużej części z muzyką jakiej się słucha, np. rockowcy, punkowcy czy metalowcy.
Taki styl.
Brawo, odkryłaś Amerykę- to prawda, często można subkulturę rozpoznać po stroju.
Ja mam 2 opaski na rękę.. z tym że nie silikonowe.
Jedna jest zielona i haft jakiegoś smoka a druga czarno- czerwona z czachą i jakimiś ozdobnikami metalowymi.
Myślę że noszenie takich opasek na nadgarstkach to w jakiejś tam części propagowanie i utożsamianie się z jakąś tam kulturą, w dużej części z muzyką jakiej się słucha, np. rockowcy, punkowcy czy metalowcy.
Taki styl.
No tak Aniu tyle, że w tym temacie nie chwalimy się kto jakie opaski na rękę nosi tylko mówimy o konkretnych opaskach, o których mowa jest w pierwszym poście.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 25-03-2008, 17:27
kiedys nosilem, aktualnie juz nie.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum