Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1994
Wysłany: 10-02-2008, 22:06
Cześć Labanda
Właśnie sobie słuchałam całego koncertu MTV Unplugged. Fajosko, klimtycznie, przejmująco. No milusio. Tak się wyłączam jak jej słucham. Co w sumie jakby tak pomyśleć, dla mnie, biednego studenta mającego tysiąc spraw na głowie za dobre nie jest. Potem długo muszę się włączać i szlag trafia wszystkie plany i postanowienia.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9164 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-02-2008, 22:17
Alicja napisał/a:
Słyszeliście "Angelene" w wykonaniu Kasi Nosowskiej i Agnieszki Chylińskiej?
http://www.youtube.com/watch?v=ykiYyMyQe8Y
Zakochałam się w tym wykonaniu. Nawet znoszę w nim Chylińską, której normalnie nie trawię.
Super!
A myślałam że Chylińska umie tylko wydzierać się do mikrofonu "ku*** mać". I tak wolę jednak Nosowską samą albo w zespole, nie jest wulgarna. I ma bardziej poetyckie teksty.
Ostatnio ciągle słucham Cudzoziemki, to jedna z moich ulubionych pieśni Heya.
Siostra słucha i słucham, gdy włączy. Od czasu do czasu włącze jeden, dwa kawałki.
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 08-03-2008, 17:41
cenie sobie Kasię Nosowską. moje ulubione utwory to:
- "byłabym"
-"w imieniu dam"
-"dosyć poważnie" i "zazdrość"
Pozatym sama Kasia ma w sobie coś bardzo uroczego (w pozytywnym tego słowa znaczeniu bo urocze nie równa się słodkie)
To co często podczas wywiadów zauważam u Kasi Nosowskiej i myślę, że nie jest pozą to to, że z jednej strony jakby cieszy ją to, że ktoś tej muzyki słucha, ale z drugiej strony jakby ją peszy i czasem odnoszę wrażenie, że jest jej tak na serio niepotrzebne....ona tworzy tę muzykę, bo ma taką wewnętrzną potrzebę....gdzieś (już nie pamiętam dokładnie gdzie) wypowiedziała się że w jakiś sposób kontakt z fanami ją peszy...tak sobie myślę, że mimo iż miałabym ochotę do niej podejść i pogadać czy powiedzieć że doceniam to co robi, to miałabym jakiś wewnętrzny opór wiedząc, że dla niej może być to niewygodne.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum