Wysłany: 17-04-2005, 18:53 Dowcipy o naszych przyjaciołach zza wschodniej granicy :P
Amerykański szpieg dostał od swoich szefów zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina miał wkraść sie do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesięcy szlifował mowę, kulturę i zwyczaje rosyjskie.
Po wylądowaniu na spadochronie, ruszył do wioski. Spotkał po drodze drwala.:
-Zdrastwuj, amerykański szpiegu.
Zdziwiony agent dotarł do wioski, ale każdy mieszkaniec wołał do niego: "Zdrastwuj, amerykański szpiegu'".
- Skąd wiecie, że jestem amerykańskim szpiegiem? Przecież doskonale znam wasz język, kulturę i zwyczaje!
- Bo ciarnych u nas niet.
******************************
Wynaleziono maszynę ukazującą marzenia ludzi. Gdy naukowcy podłączyli do niej Anglika - ujrzeli dom na obrzeżach miasta, samochód, elegancki garnitur.
U Francuza ekran ukazał dwie kochanki, apartament w centrum miasta i kolekcję dzieł sztuki.
Po podłączeniu Rosjanina ekran pozostał ciemny.
Wybitny sowietolog wpadł na pomysł, by dać badanemu Rosjaninowi szklankę wódki, ale gdy wypił ekran nadal pozostawał ciemny. Dopiero po trzeciej szklance naukowcy ujrzeli malutką, zieloną plamkę. Po jej powiękeniu okazało się, że jest to... malutki ogóreczek.
******************************
Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał i mówi:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić.
- Chciałbym alarm założyć!
******************************
Polak, Rusek i Niemiec idą przez pustynię. Spotykają wielbłąda i chcą na nim jakoś dojechać do najbliższego miasta. Ale pojawia się pewien problem - wielbłąd ma tylko dwa garby, trzech się nie zmieści na jego grzbiecie. Myślą więc, myślą... nagle Polak mówi:
- Wiem! Ja i Niemiec siądziemy mu na garbach i tak jakoś dojedziemy.
- A co ze mną?
Niemiec podchodzi do tyłu wielbłąda, podnosi ogon i mówi:
- A ty Sasza do kabiny!
*************************
Nowobogacki Rusek (cały w złocie: zegarek złoty, bransolety, sygnet na każdym paluchu) pojechał swoim złotym mercedesem na ryby. Wędka złota, kołowrotek też, przelotki ze złota i już nie mówiąc o żyłce...
Siedzi tak nad wodą i nic nie bierze. Już miał się zwijać, gdy spławik drgnął. Czeka, czeka, aż tu nagle spławik zniknął, więc zacina i wyciąga złotą rybkę. Zdejmuje ją z haczyka, już chce wyrzucić z powrotem, nagle rybka:
- Zaraz zaraz, a może by tak jakieś trzy życzenia?
Rusek znudzonym głosem:
- To mów te swoje życzenia i spie***laj!
**************************
Szeregowiec przychodzi do dowódcy:
- Towariszczi, tanki jadą!
- Skolko ich?
- Wosiem.
- To bieri granat i rozgoni tanki.
Po chwili:
- Rozgonił tanki?
- Rozgonił.
- To oddawaj granat!
**************************
Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina.
Do Stalina podchodzi dziecko:
- Wujek! Daj cukierka!
Stalin:
- Spier.....!
W tym momencie kamera najeżdża na wielką planszę z napisem:
A MÓGŁ ZABIĆ!
*************************
Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i każdemu z nich kazał przynieść kwiatka. Gdy Polak przyniósl stokrotkę, diabel powiedział:
- A teraz wsadź jąsobie do d...y!
Polak wsadził i czeka Ruska i Niemca.
Po chwili przychodzi Niemiec z różą. Diabeł mowi:
- A teraz wsadź jąsobie do d...y!
Niemiec wykonał polecenie diabła i zaczyna się głośno śmiać. Diabeł:
- Z czego się śmiejesz?
- Zobaczcie, Rusek idzie z kaktusem!
************************
Polak, Ruski i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Ruskiemu na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi (w rewanżu za 39-ty) - Polak na to:
- Nie bądź frajer. Ruskiego wysadziłem z gaśnicą.
Dużo trochę tych dowcipów, wszystkich nie przeczytałam, bo mi się nie chce, ale z tego co zdążyłam zauważyć, to one nie są tylko o sąsiadach zza wschodniej granicy
_________________ "Przyjaźń między kobietą a mężczyzną to spacer wąskim pasem lądu oddzielającym zatokę znajomości od oceanu miłości. Tak naprawdę przypływ oceanu i tak zaleje kawałek lądu.”
Sorki za ostre slowa, ale jak uzyje bardziej kulturalnych to to nie bedzie juz taki smieszny kawal, wiec spoko
Jest Chinczyk, Niemiec, Rusek i Polak.
Chinczycy chwala sie, ze maja tyle ryzu, ze spokojnie mogliby wyzywic caly kraj podczas jakiejs kleski czy wojny.
Niemcy chwala sie, ze maja taki chelm, co uchroni ich przed nalotem nieprzyjaciela.
Ruscy sie chwala, ze maja taka flage, co wsiaknie cala wode podczas powodzi.
A Polacy sie chwala, ze maja takiego orla, co zje duzo ryzu, nasra w chelm i podetrze sie flaga
Przelatują nad Neimcami- niemiec wyrzuca z samolotu karabin, mówiąc "u nas tego wiele"
Przelatują nad izaelem- Żyd wyrzuca torbe z forsa i mówi- u nas tego wiele
Przelatują nad Polska, Polak wyrzuca Żyda ze słowami: "U nas tego wiele"
Panie doktorze! - rozpacza ruski homoseksualista, który właśnie dowiedział się, że jest chory na AIDS - czy jest coś, co mogłoby mi pomóc?
Myślę, że powinien pan pojechać do Meksyku, pić tam jak najwięcej wody, tequili też sobie nie odmawiać, zajadać przysmaki kuchni meksykańskiej i spożywać dużo, bardzo dużo owoców oraz warzyw.
- I to mi pomoże?
Nie, ale nauczy, do czego służy dupa.
a Białorusini ??? są jak najbardziej na wschodzie !! A jakby patrzyć typu wschód- zachód to po wschodniej stronie jest jeszcze Obwód Kalingracki, złotko, a to nic innago jak ROSJA !!! papa
Białorusini nie są moimi przyjaciółmi, dopóki będą rządzeni przez czerwoni reżim. Za to białorusiński ruch oporu to moi sojusznicy i z całej siły trzeba pomóc im wyzwolić się spod rzadów komunistycznych ku***! Nie inaczej!
A Rosjanie nie są totalnie moimi przyjaciółmi, są wrogim Polsce narodem o rozbieznych interesach geopolitycznych.
To ty nie zrozumiałemś TEMATU !! Przeciez znaczenie " przyjaciele" zostało tu napisane z znaczącym sarkazmem ! I nie masz prawa nazywać komunistów " kur**mi " .. każdy ma wolność wyznawania lub sprawowania polityki którą uważa za najlepszą... I przypominam - ze faszyzm- jest uznany za najgorszy na świecie ustrój - i w tym wypadku nie masz prawa głosić lub propagandować go.
Polak,Rusek,Niemiec i Murzyn leca samolotem.Nagle jeden silnik sie rozwalil i samolot spada.
Zeby sie uratowac ktos musi wyskoczyc.
No i Polak mowi do Murzyna zeby wyskoczyl, ale on nie chce.Mowi to samo do Niemca, Ruska, ale oni tez nie chca.
Wiec Polak powiedzial ze kto zle odpowie na pytanie ktore on zada to bedzie musial wyskoczyc z samolotu.
No i Pierwsze pytanie bylo do Niemca.
-Kiedy wybuchla II wojan swiatowa
-1939-1945
-bardzo dobze:odpowiada Polak
Drugie pytanie do Ruska.
-ile osob zginelo na wojnie
-6 milionow
-bardzo dobze;odpowiada Polak
Trzecie pytanie do Murzyna.
-wymien nazwiska wszystkich ktorzy zgineli
złapał diabeł Polaka Ruska i Niemca. postawił im ultimatum: albo powiedzą liczbę, której on nie zna, albo do kotła.mówi
Niemiec: milion
diabeł: dwa miliony. do kotła
Rusek: bilion
diabeł: dwa biliony. do kotła
Polak: od ch**a
diabeł: a ile to jest?
Polak: umiesz liczyć ziarenka piasku?
diabeł: no umiem
Polak: a widzisz to drzewo?
diabeł: widzę!
Polak: to jak od tego drzewa w pizdu!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum