jezu moja jest straszna ona nigdy nie kuma co sie do niej mowi, jak sie przychodzi z jakims problemem to ona mowi ze nie moze pomoc i dotego opowiada nam swoj zyciorys robiac to tak: " skonczylam szkole, poszlam uczyc w szkole, uczylam 3 lata i wtedy zaszlam w ciaze i....(30 minut pozniej) no a teraz siedze tu...a zreszta po co ja wam to mowie? zagadujecie mnie i tyle!" uczen:"Ale prosze pani to pani nam zaczela opowiadac" nauczycielka "Co ty mi gadasz! ja wiem co robie!, Masz pale z polskiego, pale z zachowania i uwage ze pyskujesz" uczen: "Prosze pani, ale pani nie moze wstawic 1 z polskiego bo to nie byl material" naucz.:" Nie moge? a co powiesz komus?......nie? to dobrze" i ta zawsze :/:/ mam ta kobite szosty rok i naszczescie ostatni ):):):)
To zapewne was zaskocze, jestem w 3 klasie gimnazjum i na ostatni rok zmienili nam wychowwce (mama kolezanki z kalsy). Ale musze stwierdzic, ze jest to najlepszy wychowawca i nauczyciel jakiego mialam. Wszystko dokladnie wytlumaczy, pomoze, zawsze mozna na nia liczyc mogla bym tu duzo wymieniac, ale jednak mimo takiej mojej opini wiele osob z klasy nie przepada, a wrecz jej nie znosi. A spowodowane jest to tym, ze pani kazdy pierdol nam wypomina, ale nie zeby na nas nawzeszczec lub wygarnac, ze jestesmy nienormalni, ale po to zebysmy tego wiecej nie robili. Nigdy nie podlizywalam sie nauczyciela i napewno tego nie bede robic bo jest to nie stosowne i w gruncie rzczy niesprawiedliwe, ale naprawde nie rozumiem mojej klasy chociaz mam z nia swietny kontakt.
Imię: iwona
Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 8 Skąd: zielona góra
Wysłany: 02-05-2006, 16:07
Moja wychowawczyni nie jest raczej fajna - choć fajna, to pojęcie względne. Gdybym należała do "elity klasowej" [czytaj: lizusy; zazwyczaj nie uczą sie najlepiej ] pewnie lubilabym tę kobietę ^^' Bo jak tu nie lubić kogoś kto naciaga oceny przy przy każdej okazji. Heh...
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 02-05-2006, 19:23
Moja wychowawczyni jest nawet fajna. Jak trzeba to wstawia się ze nami, przeważąnie można na nią liczyć i zazwyczaj jest po naszej stronie. Uczy chemi, nawet dobrze tłumaczy, ale nie umie sobie poradzić z uczniami i przez co większość nic na lekcji nie robi tylko gada. A to co mnie w niej denerwuje to to że ma swoich ulubieńców i osoby których nie lubi i to nie zawsze z jakiegoś powodu.
Imię: paweł
Wiek: 19 Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 107
Wysłany: 02-05-2006, 19:44
lubie moja pani wych.
poszedlem na koncert kolezanki z klasy do jakiegos klubu, a ona sobie tam stoi naturalnie i wszedzie ludzie z papierosami i piwami w wieku 16-17 lat.
pozniej sobie z nia rozmawialem po lekcjach co tam robila i powiedziala ze przyszla na koncert bo ja zaprosili
mozna bylo z nia pogadac normalnie jak z czlowiekiem i lekcje tez sa jak najbardziej wporzadku
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2658 Skąd: Radom
Wysłany: 03-05-2006, 13:45
moja jest fajna tylko wtedy kiedy organizujemy wycieczkę i zastanawiamy się jakiego wybrać nauczyciela a tak pozatym to stary wredny babsztyl która potrafi tylko marudzić że się nie uczymy
Ja mam świetnego wychowawcę. A raczej miałam Bo bodajże 23 marca biedaczek grał na szkolnym meczu siatkówki nauczyciele- uczniowie i niefortunnie zerwał ścięgno Achillesa Leży w domu, co prawda gips mu zdjęli dwa dni temu, ale raczej nie powróci już do naszej klasy, bo my kończymy gimnazjum w czerwcu A szkoda, bo to świetny człowiek. Zastępca dyrektora szkoły, dyrektor artystyczny zespołu, w ktorym tanczę, mój były wychowawca, sąsiad i wujek Jest taki, że jak coś trzeba zrobić to zawsze angażuje mnie i moją koleżankę Kate, a jak trzeba kogoś zjechać to też nas , poza tym tak zabiegany człowiek, że nie ma czasu nas dopilnować, w grucie rzeczy to jest złe, ale my sobie dajemy radę. Taki Misiek-Grubasek, zawsze jak biegł do nas na fizykę [ ;/ ] to całe schody się trzęsły,bo przypomniał sobie o lekcji jakieś 15 minut po dzwonku Wyrozumiały, z poczuciem humoru Genialny człowiek, aż sama się dziwię, ze mogę Go tak chwalić
Imię: Ela
Wiek: 20 Dołączyła: 11 Kwi 2006 Posty: 516 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-05-2006, 19:28
mój wychowawca jest spoko, tylko za bardzo się nas czepia. są klasy gorsze od nas, a on wymaga nie wiadomo czego. zawsze wypomina nam tylko złe rzeczy, nie pamieta o tych dobrych. juz chyba nigdy go do siebie nie przekonamy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum