Jeśli mu zależy, to jest w stanie zdobywać mnie dłużej. ^^
Pamiętam, jak koleżanka zapoznała faceta, z którym się kumplowała, ale On jakby wciąż nie chciał się określić. I kumpela użyła najskuteczniejszego sposobu, a starego jak świat: po prostu przywdziała ładną bluzkę, spódnicę, buty na obcasach. Efekt jest taki, że w te wakacje biorą ślub.
Fakt faktem to facet powinien zdobywać kobietę, ale to nie przeszkadza, aby facetowi w tym pomóc.
_________________ Jak wsadzę Ci palec w oko, to Ty masz palec w oku i ja mam palec w oku. Ale to nie to samo...
Albo najprosciej: zdobyc faceta tak, zeby to on myslal ze Cie zdobywa.
Oj, chlopcy, przykro mi ale bardzo czesto tak bywa, a Wy najprawdopodobniej nawet nie jestescie tego swiadomi.
Co do pytania w temacie:
Wystarczy się czegokolwiek dowiedzieć, zdobyć numer, napisać albo po prostu zagadać. Potem jednak trzeba zmusić go do wykonania jakiegoś kroku i... reszta toczy sie sama
Wystarczy się czegokolwiek dowiedzieć, zdobyć numer, napisać albo po prostu zagadać. Potem jednak trzeba zmusić go do wykonania jakiegoś kroku i... reszta toczy sie sama
Yyyy nie. To do faceta należy wysiłek zdobycia telefonu i "zagadania". Tylko nie przez smsy (to jest dobre dla małolatów), ale po prostu zadzwonić na chwilę i zaproponować jakieś miłe spotkanie.
A potem kobieta zaczyna swoje działania i reszta toczy się sama.
Na tym właśnie polega:
Fiona napisał/a:
dobyc faceta tak, zeby to on myslal ze Cie zdobywa.
_________________ Jak wsadzę Ci palec w oko, to Ty masz palec w oku i ja mam palec w oku. Ale to nie to samo...
Albo najprosciej: zdobyc faceta tak, zeby to on myslal ze Cie zdobywa.
Oj, chlopcy, przykro mi ale bardzo czesto tak bywa, a Wy najprawdopodobniej nawet nie jestescie tego swiadomi.
często sie tak mowi "facetowi sie tylko wydaje, że cię zdobywa, tak naprawdę, to ty mu na to pozwalasz, on o tym nie wie, kobiety gorą, sranie w banie"
ktoś mi powie jak zdobyc faceta tak żeby on myślał, że to on cie zdobył?! bo jakoś do tego nie doszłam.
Albo najprosciej: zdobyc faceta tak, zeby to on myslal ze Cie zdobywa.
Działa w dwie strony. Wypróbowane. Czasem nudne są takie podchody. Flirt i cała "gra" na emocjach drugiej osoby jest fajna, pojawia się czasem uczucie przesytu, a jedyne czego w takich chwilach oczekuje, to rozmowa i bycie blisko siebie.
labanda napisał/a:
ktoś mi powie jak zdobyc faceta tak żeby on myślał, że to on cie zdobył?! bo jakoś do tego nie doszłam.
Udawaj oporną, niedostępną i ugnij się w momencie, którego najbardziej się spodoba. Będzie miał wrażenie, że to jego umiejętności "bajerowania" wygrały z Twoim "pasem cnoty".
W drugą stronę.
Udawaj niezdecydowanego, niezainteresowanego i poczekaj aż panna przywdzieje kusą spódniczkę i obcasy. Niech myśli, że to jej przebiegłość przyciągnęła Cię do niej.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4606 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-07-2008, 22:11
Source napisał/a:
Historyjki niczym ze "Sztuki Wojny' Sun-Tzu.
A wszystko to pierdolenie bo tak naprawdę najczęściej obie strony są zainteresowane i obie udają że nie są
Niestety silnie zakorzeniony jest stereotyp cnnotliwej niewinnej Polki która czeka na ksiecia z bajki i bron Boze sama do niego nie podejdzie bo straci dobrą opinie... Polska to jednak kraj takich stereotypów że trudno zwracać uwagę na taką malutką anomalię
Dziewczyny które podrywają uważane są za zdesperowane lub "zbyt chętne"
Ostatnio rozmaiwlam z kolezanką, bawiła się na imprezie z jednym facetem który bardzo jej sie spodobał. Na koncu on podszedl do niej, podziekowal za cudowny wieczor, napomnkal ze mozna by to powtorzyc, jednym slowem okazal zainteresowanie znajomoscia z nia. Ale... nie poprosil jej o telefon, nie umowil na nastepne spotkanie. Jaki byl powod? Nie wiem, moze nie spodobala mu sie tak bardzo, moze tylko tak mowil moze byl niesmialy. Niewazne. Spytałam jej czemu nie wziela jego numeru. Odpowiedziała mi "balam sie ze odmowi, albo pomysli o mnie cos zlego" Od tamego czasu caly czas zastanawia mnie co moze byc zlego w checi ponownego spotkania, nawet jesli odpowiedz bylaby odmowna, przeciez prawdopodobnie juz go nie spotka, wiec nic by jej sie nie stalo
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
A wszystko to pierdolenie bo tak naprawdę najczęściej obie strony są zainteresowane i obie udają że nie są
Dlatego jest pewna potężna cecha, której mocy długo nie dostrzegałem. Patrzyłem na nią przez pryzmat technologii, strategii. Podporządkowywałem sobie ją pod konkretne sytuacje.
Mowa o autentyczności. Często spłyca się ją do szczerości.
Rozgryzanie się nawzajem bywa bardzo fajne. Cała gra opierająca się na siłowaniu, kto kogo mocniej pociąga, również masę radości sprawia. Kokainowe przeżycia, opierające się na nieustannej huśtawce emocjonalnej, to jedynie czubek góry lodowej. Można dostrzec coś więcej w drugiej osobie, niż wspólnie spędzoną przeszłość, czy plany wspólnej przyszłości. Teraźniejszość.
Przeżywanie wspólnie wieczności odbywającej się w przeciągu chwili może być czymś niesamowitym, wystarczy otworzyć się na magię. Bez roszczeniowej polityki względem drugiej osoby. "Teraz pogadamy o tym, co robi w tym miejscu. Później u szczerbimy jej pewność siebie jakąś dotkliwą uwagą odnośnie jej ubioru, by pomóc jej się wznieść ku niebu, wyszukanym komplementem odnośnie tego jak wspaniale jej charakter komponuje się z jej nieprzeciętnym wyglądem. By na koniec pobrać opłatę za spędzony czas w postaci wymiany płynów ustrojowych"
Udaję się w bliżej nieokreślone miejsce. by naglę zauważyć jakąś dojrzałą kobietę z psem. Podchodzę wiedziony ciekawością, by nagle BOOM! Rozmawiamy o pięknej pogodzie, czworonogach, zwierzętach. Zmierzam dalej, by dostrzec młode niewiasty niewinne spoglądające z ławki w parku by BOOM! Dowiedzieć się, że czekają na mężczyznę reszty swojego życia. który przybędzie zabrać je na tańce i swawole do pobliskiego miejsca schadzek. To już jest przeszłość, idę dalej by nagle BOOM! okazało się, że siedzę w kawiarni popijając herbatkę w czasie dyskusji o niczym zaplanowanym, z dziewczyną, którą z niewiadomych powodów na ulicy zaczepiłem.
Zarys codzienności, do którego paradoksalnie(dla tych którzy uważnie czytali) acz sukcesywnie dążę.
Imię: Magda
Wiek: 16 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 109 Skąd: tyle hałasu
Wysłany: 07-08-2008, 10:42
zawsze na początku staram się złapać z nim kontrakt wzrokowy jeśli zadziała to zgaduję kiedy jest sam lub piszę na gg.. ale musi mi się naprawdę spodobać
_________________ Już serce
zaczęło się żywiej to nam sie nie śniło
coś sie zaczęło a coś się skończyło
zaczarowana bajka bez końca
niech trwa...
Jeśli spodoba mi się jakiś chłopak to najczęściej próbuję nawiązać z nim kontakt, ale nie daję mu tego bardzo do zrozumienia. Pod tym względem jestem trochę wstydliwa. Wolę jak chłopak robi pierwszy krok.
jasne...
dominujący motyw krołewicza zdobywcy i księznej poddanej...
alisa napisał/a:
Wolę jak chłopak robi pierwszy krok.
ja uwazam to za lenistwo i zbyt wybujałą opinie o sobie. obecnie "wyzwolenie" kobiet nastąpiło do tego stopnia, ze podtrzymywanie tego układu zdobywca-zdobywana praktycznie nie ma sensu, to tylko ot, dla picu. podobnie jak roboty przyjmujące formy humanoidalne. ot, pozostałość.
alisa napisał/a:
ale nie daję mu tego bardzo do zrozumienia. Pod tym względem jestem trochę wstydliwa.
oj przestan, naduzywasz slowa "wstyd(liwość)". to ma wytlumaczac twoją celowośc zachowania, bo gdybys naprawde chciala owa wstydliwosc zniklaby w mig i zajelabys sie zainteresowywaniem sobą jego osoby.wstydliwosc przyjmuje tu formę raczej pozoru, zabawy, podtrzymywania tego chorego układu ról i ustawiania jeden drugiego, podporządkowywania itd... bzdura.
alisa napisał/a:
Jeśli spodoba mi się jakiś chłopak to najczęściej próbuję nawiązać z nim kontakt, (...) Pod tym względem jestem trochę wstydliwa.
wg mnie trochę sie jedno z drugim kłóci, co potwierdza moją tezę. pierwsze zdanie mówi o tym, ze czesto naiązujes kontakt z ta osobą. wykluczaja to jednak kolejne slowa, ze jestes rzekomo wstydliwa. wtedy bys tego kontaktu NIE nawiazywala! osoby, ktore charakteryzuje wstydliwosc mają zanizone poczucie wlasnej wartosci (z reguły) i raczej dobrze się nie widzą. wiec gdyby mialy podejsc to z drążcym glosem w obawie "jak zostanę potzregana". czesciej jednak beda unikac kontaktu z drugą osoba w obawie "co o mnie pomysli"... wiec bedac wstydliwą nie jestes w stanie najczesciej podchodzic do nich, bo wymagaloby to albo rozdwojenia jazni albo naglych przemian i rownie naglych powrotow do stanu wstydliowsci.
_________________ poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
wg mnie trochę sie jedno z drugim kłóci, co potwierdza moją tezę.
Wychodzę Ci na przeciw z tzw Twierdzenie Gödla. Logika jest wymysłem człowieka i jest równie niedoskonała jak on sam. Istnieje coś ponad logikę, coś, czego w sposób jasny i klarowny opisać się nie da, gdyż cały nasz sposób porozumiewania się jest metaforyczny. Jak światowej sławy cybernetyk Gregory Bateson rzekł: Wszystko jest metaforą na wszystko inne.
Wikipedia napisał/a:
Twierdzenie to mówi, że dowolny system formalny zawierający w sobie aksjomaty arytmetyki liczb naturalnych, jest albo zupełny albo niesprzeczny i nigdy nie posiada obu tych cech jednocześnie. Innymi słowy: można dowodzić prawdziwości wszystkich zdań takiego systemu, jednak wówczas istnieje w systemie pewne prawdziwe zdanie P, którego zaprzeczenie ~P również jest prawdziwe.
Co do całej reszty jak zwykle się zgadzam.
Pozdrawiam
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 09-08-2008, 00:50, w całości zmieniany 1 raz
O rany i co Ci Dominican, się nie podoba?
Jesli jakiś chłopak mi się podoba to oczywiście próbuję nawiązać z nim jakikolwiek kontakt, ale rozmawiamy wtedy ogólnie,a nie o tym, że mi się spodobał.
Wstydliwa jestem do tego aby dać mu do zrozumienia, że jestem zainteresowana. Nie wiem czemu. Może boję się odrzucenia.
Dominican napisał/a:
wstydliwosc przyjmuje tu formę raczej pozoru, zabawy, podtrzymywania tego chorego układu ról i ustawiania jeden drugiego, podporządkowywania itd... bzdura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum