przez niektórych facetów nawet najładniejsze i najfajniejsze dziewczyny są same. czemu? bo nie wierzą w siebie, widze że i Tobie potrzeba faceta który powie Ci że masz coś w sobie, nie przecze że nie masz, ale znajdzie sie taki co Ci to powie na pewno. uwiez w siebie, a będzie ich więcej. każda kobieta jest piekna i każda kobieta ma szanse, troche wiary koleżanko
zemu? bo nie wierzą w siebie, widze że i Tobie potrzeba faceta który powie Ci że masz coś w sobie, nie przecze że nie masz, ale znajdzie sie taki co Ci to powie na pewno. uwiez w siebie, a będzie ich więcej. każda kobieta jest piekna i każda kobieta ma szanse, troche wiary koleżanko
Miałam takiego, który tak mówił. Kłamał.
Już go nie ma.
Dlaczego Ziemia jeszcze nie stanęła?
dlaczego kłamał? może po prostu doszedł do wniosku że nie chce spędzic z Toba reszty zycia i teraz szuka dalej? wspólne zycie nie kończy się na jednym "kochaniu", ani nie na dwóch, nie na trzech. stan przed lustrem, popatrz na siebie i doceń to co masz w sobie pieknego, a dostrzegą i inni. zapewniam Cie że jesli sama w siebie uwiezysz to uwieza w Ciebie inni, zapewniam..
dlaczego kłamał? może po prostu doszedł do wniosku że nie chce spędzic z Toba reszty zycia i teraz szuka dalej? wspólne zycie nie kończy się na jednym "kochaniu", ani nie na dwóch, nie na trzech.
Kłamał, że niby ładna czy coś. Tak sądzę. Jestem o tym przekonana. Tzn. teraz już tak nie uważa.
kleksu napisał/a:
doceń to co masz w sobie pieknego
Ha ha ha! Trzeba mieć coś pięknego by to dostrzec. A ja nie mam. Przykro mi.
A co do tematu - nie zaczepiałam chłopaków z którymi jestem/byłam tylko na "cześć". Nie wyobrażam sobie podejść i zagadać (na szkolnym korytarzu, ulicy), bo zawsze mam wrażenie, że nic z tego nie wyjdzie:/ A dawanie znaków? Nie! Faceci i tak nigdy nie rozumieją o co chodzi:)
Za flirty brałam się tylko w wypadku, kiedy miałam taką okazję - np. na imprezie, czy w pubie (jestem z dość małego miasta i o taką sytuację nietrudno). Wtedy nie mam problemu z zagadaniem... Bo wiadomo, że w takich miejscach podchodzi się do praktycznie wszystkich znajomych, więc on nie czuje się zawczasu jak ktoś wyjątkowy (czyt. jak ktoś kto mi się podoba). A jak rozmowa się klei i panuje "iskrząca" atmosfera, to można zacząć filtrować:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum