Po pierwsze okopałaby, go , a potem oswiadczyła ,ze niech sie odemnie odwali,a jak to by nie poskutkowało,to do rozumu przemówili by mu moi koledzy
o!! a co
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 15-12-2006, 11:38
Ja nie chciałabym trwac w związku w którym druga strona podnosi na mnie rękę. Zrobił to raz, więc czemu nie miałby tego zrobić po raz drugi? Nie chcę kogoś takiego.
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Oddałabym, nawet jakby był ode mnie 4 razy większy i miał mi jeszcze raz przyłożyć. Dostałabym ataku szału, to pewne.
No ja identycznie. Ja załączy mi się agresor to nie panuję nad sobą ^^
A poważniej..NIGDY wżyciu bym mu nie wybaczyła..no NIGDY.
Przeprosiny itd. mógłby sobie wsadzić w dupe. Nie ma wytłumaczenia dla takiego zachowania. Nerwy? Proszę Cię.
Niech se kupi worek i w niego wali a nie we mnie. Proste:))
_________________ I cokolwiek uczynię, zmieni się na zawsze w to, co uczyniłam..
Znak zodiaku:
piotrmanager
Imię: Piotr
Dołączył: 15 Gru 2006 Posty: 4
Wysłany: 15-12-2006, 11:52
Jak raz uderzył uderzy następny! Według mnie związek powinien opierać się na zaufaniu, bezpieczeństwie, miłości. Kazdy konflikt można rozwiązać rozmową. Przemoc jest najbardziej prymitywną formą rozwiązywania konfliktów i do niczego nie prowadzi.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 15-12-2006, 17:17
Chodź jestem opanowana to raczej bym nad sobą nie panowała i dostał by zdrowo, a do tego pierwszy raz w życiu poszły by w ruch moje glany. A że był by koniec jakichkolwiek relacji miedzy nami to jest oczywiste.
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1512 Skąd: Śląsk
Wysłany: 15-12-2006, 17:22
na pewno nie dałabym się tak traktować. W momencie kiedy mój chłopak by mnie uderzył - skończył by się nasz związek. A może jeszcze bym mu oddała - to zależy od sytuacji i mojego dnia.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
Zdecydowanie bym się zbuntowała. Jestem osobą, która przywiązuje wagę do dumy. A taki pokaz niby-dominacji były dla mnie trochę upokarzający.
Jak dla mnie związek opiera się partnerstwie, a nie na tym, że któraś ze stron ma pewną "władzę" nad drugą osobą.
Po takim uderzeniu facet jest u mnie na czarnej liście.
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 15-12-2006, 21:35
No to widze że u wszystkich wywołuje to takie oburzenie jak u mnie. ja może bym nie oddała, bo chciałabym zrobic to bardziej z klasą- wykręcic sie na pięcie i już nigdy nie odebrała telefonu,nie otworzyła drzwi. Koniec bez ani jednego słowa na pożegnanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum