Co sądzicie o arafatkach? Co sądzicie o osobach w arafatkach a moze sami nosiscie?
Temat powstał bo zauważyłam ze dużo osób je nosi.
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1987
Wysłany: 05-04-2008, 15:00
Mam jedną, ukochaną. No, może już nie tak ukochaną. Jest stara i brudna. Pamietam, że zbierałam na nią kupe czasu pieniądze.
Teraz nie noszę. No, chyba że na jakiś większy wyjazd- wtedy służy jako chusta antywiatrowa/śniadaniowa/ sypialniana i ręcznikowa.
Imię: Albert Fish
Wiek: 17 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5263
Wysłany: 05-04-2008, 15:23
Wkurwia mnie to strasznie, nie wiem czemu, po prostu. Jak widzę jakąś superdżezitrendi dziewczynę z arafatką to najchętniej bym ją ją udusił. Nie wspominam nawet jak pedalsko wygląda to u facetów.
Mój facet nosi arafatkę... ale to chyba dośc normalne, że zakrywasz czymś szyje zimą żeby Ci nie wiało..
;]
mi sie też podoba.
ale.. zauwazyliscie ze dużo osób je nosi bo taka "moda"?
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
To czy potrafią to jakoś dobrać do całości to już inna bajka
zazwyczaj im nie wychodzi o_O
widziałam dwa polaczenia mojego znajomego i kumpla o_O
przeraziłam się..
Podoba mi się arafatka ale nie nosiłabym nie mam do czego ;]
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Czasem polacy są jak anglicy. Ubierają wszystko co modne.. naraz..
Cytat:
Podoba mi się arafatka ale nie nosiłabym nie mam do czego ;]
Ja zazwyczaj jak już zakładam to żeby sobie szyje opatulić pod płaszcz żeby mi zimno nie było. A nie po to, żeby ją wystawić na zewnątrz i pokazać "patrzcie, ja TEŻ mam arafatkę".
Pomijając już ten detal, że przy fasonie mojego płaszcza nie da się żadnej chusty założyć na zewnątrz.. ;P
A nie po to, żeby ją wystawić na zewnątrz i pokazać "patrzcie, ja TEŻ mam arafatkę".
własnie duzo osob tak robi.
to straszne o_O
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9585
Wysłany: 05-04-2008, 17:35
U niektórych nawet to fajnie wygląda, ale zdecydowanie nie u każdego i nie do wszystkiego. U facetów mi to już w ogóle nie pasuje.
Sama nie mam chyba bardziej z racji że jest to za bardzo modne i charakterystyczne.
Posiadam czarno-białą arafatkę. Dość długo mi już towarzyszy. Przyzwyczaiłam się do noszenia jej i robię to często, ale zazwyczaj nie latam w niej po szkole - zakładam tylko pod kurtkę. No a w lecie zdarza się, że robi za kocyk. I dynda mi, że taka moda.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum