Nie ma co sklepowych, czeskich shitów kupować... u mnie samopęd na półce w garażu stoi i na okazję czeka. Raz piłem, ale za mało aby cos mieć. Można było to nazwać próbą pijalności...
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
Pilem. Co prawda wczesniej juz mialem podklad w postaci paru piw, rumu i wina. Lyknalem pod koniec pol szklanki Absyntha. Gardlo mi plonelo... To co zaobserwowalem, a wlasciwie co zdazylem zaobserwowac to: Rozgrzanie organizmu, problem z fonią: powoli smiechy, glosne rozmowy (jak to na imprezach) zaczynaly stawac sie jakies przytlumione. Nastepnie problemy z wizją: obraz zaczal sie znieksztalcac, brak ostrosci. Nastepnie nic nie pamietam. Zostaly mi tylko urywki filmu. Pierwszy urywek- przestraszony otwieram oczy, czuje, ze jestem w jakiejs dziwnej pozycji... leze na trawie (noc, lekki deszczyk), jestem mokry. Po chwili widze nad soba twarz brata i najlepszego kumpla. Uspokoilem sie troche i chyba znowu stracilem film. Drugi urywek - stoje w lazience przy zlewie, leb pod woda, z obu stron trzymaja mnie brat i kumpel. Kolejna utrata filmu. Trzeci urywek- leze w poprzek na lozku, glowa zwisa, ktos ciagnie mnie za noge... (teraz, z opowiesci swiadkow) podnosze leb i zaczynam cos belkotac. Zdejmuja mi buty. Jakas sila mnie przemieszca i uklada w prawidlowej pozycji na lozku, przykrywa kocem. Kolejne zejscie. Budze sie na drugi dzien po poludniu. Glowa tak boli, ze nie mam sily jej podniesc Z opowiesci brata i kumpla wynikalo, ze od momentu zgonu do momentu, az mnie polozyli spac minelo okolo 1,5 - 2 godz. Ja pamietam z tego gora pare minut. Po absynthcie podobno ladnie sie porzegnalem ze wszystkimi, ledwo wybelkotalem, ze ide sie przewietrzyc i zniknalem... znalezli mnie lezacego na ziemi przed domem
Podejrzewam, ze przyczyna mojego stanu nie byl sam absynth, a zmieszanie 4 alkoholi i to w calkiem pokaznych ilosciach.
W tym miejscu chcialem pozdrowic brata i kumpla, ktorzy nie pozwolili bym sie sponiewieral gdzies po krzakach
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
Imię: Kunegunda
Dołączyła: 16 Gru 2005 Posty: 97 Skąd: z miasta
Wysłany: 16-12-2005, 23:43
Pilam dwa razy.Jedna kupilam w jakiejs miescinie przy granicy,zaplacilam duzo kasy,ale byl taki sobie-mpcny,ale dzialal jak zwykly alkohol.Zrozumnialam ,ze cos z nim bylo nie tak i popytalam sie gdzie mozna kupic Absynt halucynogenny i okazalo sie ,ze mozna go kupic jedynie w sklepach z wyszukanymi alkoholami.Pojechalam do Bratyslawy,kupilam,wypilam....i dawno czegos takiego nie przezylam.Lepsze od marihuany i nie dziwie sie,ze jest tak goraco polecany
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum