_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
jutro ci może prześle na gg
Tych co jeszcze nie uprawiali tego sportu niech sproboją... Bardzo fajny sport.
Moi rodzice mówią że to jest sport dla samobujców a moim zdaniem to jest sport eXtremalny jak każdy inny.
Sport eXtremalny za darmo... nic nie trzeba kupować ale przydały by się rękawiczki
Już dawno chciałem się zarejestrować na tym forum ,ponieważ porusza ono istotne problemy młodziezy ^^ ,ale żeby nierobić off topu... .Parkour trenuje 2 lata i choć mam dopiero 14 lat doszedłem już do poziomu ,który pozwala mi uzyskać tzw. "Flow" .
Flow to energia ,która pozwala (podawana we wcześniejszej części postu nazwa jest zła) traucerowi pokonywać napodkane przeszkody w płynny ,pełen gracji sposób.Prawidłowa nazwa tego sportu brzmi: "Le Parkour" (ang. Free Runing ,pol. Bieganie Swobodne).Twórcą był David Belle (www.davidbelle.com) ,który trenował ponad 20 lat temu w lesie ,a gdy przeprowadził się do miasta musiał dostosować się do miejskich warunków i tak narodził sie parkour.Sam Belle utorzsamia PK z kąpletną wolnością ,lub terz swego rodzaju sztukę.
Każdemu kto chcę zacząć muszę poinformować ,że początki są bardzo ciężkie ,dlatego kierujcie sie zdorwym rozsądkiem ,tutaj każda pomyłka grozi śmiercią lub kalectwem.
Początkującym zalecam odwiedzenie stron internetowych poświęconych temu sportowi (w szczególności www.leparkour.pl).
Ktoś wspomniał ,że na parkourowców lecą panienki ,jest to jeden z mitów krążących u tych ,którzy nie trenują.Zdaży się czasami ,że podczas treningu na miejscówki przychodzą jakieś ładne dziewczyny w celu przyjżenia się temu bliżej...:).Parkour to nie szpan, każdy kto trenuje robi to z innych przyczyn.Jeden ćwiczy ,żeby się sprawdzić ,drugi ,aby w sytuacjach zagrożenia (np. pogoń dresów/metali/policji itp.) potrafić bezpiecznie zostawić je w tyle... .Jeśli istnieje ktoś kto trenuje parkour dla szpanu to uwarzam go za kogoś niewartego uwagi ,kto niszczy dobry wizerunek PK.
Dla mnie parkour to coś co pozwala mi przełamywać wewnetrzne bariery ,oraz pozwala sprawdzić moje zachowanie w sytuacjach skrajnie extremalnych ,trenuje po to ,aby stawać się lepszym i mocniejszym duchowo...
Skoki w 10 m to oczywiście absurd ,nieznam nikogo takiego kto byłby w stanie przeżyć coś takiego (5 m max...) ,salta itp. to nie parkour.PK współcześnie mogę podzielić na Pierwotne PK ,oraz akrobatykę dla ubogich... .Z rok może dwa temu niektórzy zaczeli wplatać do PK elementy akrobatyki (salta ,aeriale czyli gwiaza bez urzycia rąk itp.) ,aż w końcu zatracili oni zupełnie umiejętności szybkiego i płynnego poruszania się w miejskiej dżungli.Owszem PK to połaczenie Street Climbingu (wspinanie po budynkach) i innych sportów extremalnych (sztuki walki itp.) ,ale te inne techniki nie powinny wyprzeć podstawowych zasad PK.Więc jeśli kiedyś napotkacie grupę robiącą salta itp. zapytajcie co robią ,a jeśli odpowiedzą ,żę trenują parkour ,to spytajcie czy potrafią Dasha (podstawowa według mnie technika PK) jeśli nie to powiedzcie ,że jeśli to co robią chcą nazwać PK to niech najpierw się nauczą podstaw...
Troszeczkę się rozpisałem ,ale chciałem Wam przybliżyć nieco wizerunek Parkouru
www.stwflyers.prv.pl -stronka mojego klanu PK ,szybko sie rozwija ,a już wkrótce pojawi się film o PK w moim mieście ^^
No i to jest prawdziwy wizerunek Traucera... święte słowa i tego sie trzymajcie.
Ja trenuje od niedawna, nie wiem gdzieś tak pół roku ? I poprostu wciągło mnie to...
Ale.. jedno Ale.. Co do skoków z 10 metrów, 10 metrów nie koniecznie, ale mój kumpel pokazywał mi kiedyś filmik gdzie belle skacze z około 7-8, więc też jest nieźle.
Imię: Nieważne:P
Wiek: 18 Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 180
Wysłany: 29-11-2005, 23:20
Ja skacze z 3-4...,nie popisuje się (teraz sobie w hangarze salkę zrobiliśmy ,ćwiczymy ostro -a tam raczej kobit nie ma....).......zresztą wyznaje ten text/zasade...i kocham ten sport:
"czuję wolność, gdy lecę nad przeszkodami ,które inni muszą omijać"-David Belle
Ćwiczę dość niedługo....max pół roku.......w sumie nawet nie.....nauczyłem się już sporo vaultów (to tak na marginesie, bo nie o tricki w tym sporcie chosi....) i ciągle uczę się czegoś nowego......
Wg mnie Parkour fajna rzecz
Ale jak słysze niektórych ludzi w mojej klasie to..
Przed pierwszą lekcją:
- Po szkole idziemy na parkura*, nie?
Po pierwszej lekcji:
- Ej, a ty wczoraj zrobiłeś monkeja* przez to ogrodzenia koło sklepu?
Po którejś tam z kolei lekcji:
- Dzisiaj idziemy na "skrzynkę" i na "placyk" do starej budy...
Po lekcjach (pada śnieg z deszczem, wieje wiatr, kałuże mają głębokośc 3m...):
- Ej, no chodź z nami, będzie fajnie. Pokaże ci nowy trik..
I tak w kółko.. przecież ten sport uzależnia.. ja rozumiem, że można sobie "od czasu do czasu" pobiegać, ale przecież oni to robią w kółko...
Jeszcze w lecie.. ale przecież chyba nikomu nie sprawia przyjemności, jak sie skacze przez płotki 1,5m i upada na ziemię w temp. 0°C, przy deszczu, śniegu, nie wiadomo czym...
Jak dla mnie Parkour fajny sport.. ale kurde z umiarem, a nie cały wolny czas w to pakować.. to moja opinia...
_________________________________
* nazwy zostały specjalnie "spolszczone"
Imię: Karol
Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 758 Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-12-2005, 22:28
hmm sport mi sie jako taki podoba przydatna sprawa osobiscie pare razy zdarzylo mi sie ""uprawiac"" cos podobnego tyle ze w konwencji "szturm na wilopietrowy budynek o niwiadomym statusie "" zdarzylo sei ze spadlo sie ze schodwow albo skoki przez podloge na done pietro tez byly niezle : P
Tak kilku przesadziło i zapłacili życiem . Powaga i odpowiedzialność w tym sporcie to podstawa . Dlatego na zime na razie mma z głowy (lód , żniek itd.) , strach przed poślizgnięciem.
_________________ "There are no unachievable goals
There are no unsaveable souls"
Imię: Nieważne:P
Wiek: 18 Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 180
Wysłany: 07-01-2006, 23:10
- mierz siły na zamiary jak to mówią - tego się nauczyć nie potrafilem i ciągle <na początku przynajmniej>mialem jakąś kontuzję ;P ...jestem już uzależniony od tego sportu i to w sumie już moja ideologia życia....i nie chodzi tu o to kto lepszego vaulta zrobi czy wyżej na mur wbiegnie...tylko o przełamywanie strachu i pokonywanie siebie...mnie też wkurzają takie przypadki jak te opisanie przez Antka..osoby ,które tak do sprawy podchodzą nie "czują" tego sportu i nie martwta się ...znudzą sie jak Parkour przestanie być nowością....
le parkour rulez :D ten sport najbardziej mnie sie podoba z dotychczas uprawianych (o sporo ich bylo np. skateboarding). Tylko jest minus - zima i nie mozna latac w terenie bo slizgo itp.. no ale na szczescie istnieja sale, ktore mozna sobie wyporzyczyc i w milej atmosferze spedzic wolny czas
Tak kilku przesadziło i zapłacili życiem . Powaga i odpowiedzialność w tym sporcie to podstawa . Dlatego na zime na razie mma z głowy (lód , żniek itd.) , strach przed poślizgnięciem.
Ale mi nie o to chodzi (chociaż dobrze, że zwróciłes uwagę ), ale o to żeby nie spędzać całego wolnego czasu na parkurze........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum