tak sobie czytam i czytam i nigdzie nie znalazłem waszego stosunku do wódki. Osobiście piwa nie lubie żeby się uchlać, i zostaje tylko wóda, w nadzwyczajnych sytuacjach wino, ale nie to tanie tylko z górnej półki. No to powracając do gorzały, ile wypijecie jaką zazwyczaj sączycie z popitką czy bez? może jakieś ciekawe maniany macie po wódzie?
Zapraszam do dyskusji
_________________ Radykalna Akcja Antfaszystowska Raaf...
Ja nie lubię wina , ale za to bardzo piwo i wódkę. Piwko jak wiadomo pije sie dla smaczku , a wódke moim zdaniem raczej jak chcemy sie zajebac. Iloś zależy od tego ile mam czasu i oczywiście od funduszy. Pije wódke zawsze z zapitą ( raz troche zamroczony probowalem bez i już tego błędu nie powtorze). Jeśli chodzi o ciekawe sytuacje, to na wakacjach po pewnej libacji na plaży z kumplami 5 h szukalismy naszego ośrodka znajdujacego sie 5 min drogi od nas
piwo i wódke pije do towarzystwa, bo to nadaje klimat. a naje***ie sie jest czesto skutkiem ubocznym. Pije wszystkie vódki, od finlandii, i bolsa (ktore notabene mi nie zbyt smakuje) po te z meliny za 5 zł (najlepsze). jak mamy wiecej alkoholu to pipijam napojem, a jak jest 0.5 litra na 3 osoby to popijamy piwami.
Takze wodke pijam, Finlandia jest chyba najlepsza, tylko bez popicia to jej nie przelkne, ale wole z kiliszka niz drinka, bo tak smao niedobre a szybciej przez gardlo przejdzie
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 17-10-2005, 15:47
Przewaznie spirytus, rzadziej browary.
Ps. Patryk aka Admin pije pod sklepem agropole jeszcze.
Imię: Marcin
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 465 Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 17-10-2005, 18:58
Z wódek to soplica, sobieska, ew. absolwent... lub jak już brak funduszy to krakowska albo starogardzka Zapijam nie zawsze, najchętniej colą jak już Czasem lubie przegryźc ogórkiem, papryką albo grzybkami marynowanymi Podsumowując to fajnie wchodzi ale różnie to z nią bywa... czasem moge pić dośc sporo a czasem 0,5l na dwóch i nieciekawie jest jedyne co dobre to to że nie rzygam po wódzie no chyba że zapijam jakimś sokiem np, z czarnej porzeczki to wtedy to jest masakra
a wódeczkę bardzo lubie no i pijam. Nie na codzień ale jak jest okazja to jak najbardziej
kolejna butelka to juz niemam specjalnych wymagań ale dobrze by było gdyby niebyło starogardzkiej, z czerwonąkartką czy zcegoś w tym stylu bo niemoge!!
finlandia, bols, zawisza ostatnio pijam.
Z zapijaniem to różnie, zaczynam bez zapojki a dalej to zależy od dnia i samopoczucia, czuje kiedy moge niezapijac a kiedy musze, jak niemusze to niezapijam
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum