Oglądacie?
czy macie swojego faworyta ?
Jak tak do dlaczego;)?
Moim faworytem jest Georgij , jets fajny i świetnie tańczy
Myśle ze nadawałby sie a zwycięsce
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-05-2008, 17:55
Nie znoszę takich programów, wszyscy z wyjątkiem prezenterów mają parcie na szkło.
Pierwsza edycja Idola była pierwszym tego typu programem, przez co moim zdaniem był bardziej autentyczna, niż 8, 10, 153 edycja YCD, Gwiazd na lodzie, czy Tańca z Gwiazdami.
Ludzie nie wiedzieli jeszcze, czego tam się mogą spodziewać.
Odnoszę wrażenie, rzucając na to okiem, że najmniej w tym wszystkim chodzi o taniec.
Chodzi o wypromowanie siebie, ewentualnie nowej, jednosezonowej "gwiazdy".
Odnoszę wrażenie, rzucając na to okiem, że najmniej w tym wszystkim chodzi o taniec.
Oglądasz to?
Tam ludzie to kochają.
Zazdrosze im ruchow itp
Tanmiec z gwiazami to beznadzieja ;/
ju tam prawie żadnych gwiazd nie ma o_O
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-05-2008, 19:43
kamasutra napisał/a:
były tylko 2 ;P
I będzie jeszcze z 5, założę się.
Do wyrzygania, jak Big Brother. Ciekawe, kiedy ludziom się znudzi.
kamasutra napisał/a:
Oglądasz to?
Nie, czasem wpadam do pokoju mamy wyłączyć jej telewizor, kiedy przysypia.
kamasutra napisał/a:
Tam ludzie to kochają.
Niewykluczone, ale wszyscy chcą wybić się dzięki telewizji.
A telewizja jest dla mnie nieautentyczna, i emocje pokazywane w tego typu programach sztuczne.
To poklepywanie się po pleckach, przyklejone uśmiechy a'la Cichopek i szlochy.
Brr.
ale to się różni od BB w koncu ludzie kochają to robic i każdy pokazuje co innego,.
ale co kto lubi
Gabi napisał/a:
Niewykluczone, ale wszyscy chcą wybić się dzięki telewizji.
No wiesz jak mają szanse ;P
Cytat:
To poklepywanie się po pleckach, przyklejone uśmiechy a'la Cichopek i szlochy.
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Nie oglądam drugiej edycji tego programu, po części dlatego, że mam mało czasu ostatnio na cokolwiek, a po drugie dlatego, że nie mam tu telewizji...ale nie zapieram się... może gdybym miała to czasem bym zerknęła jak tańczą...na pierwszą patrzyłam jak miałam okazję z ciekawości...na pewno jestem bardziej za tym programem, niż za Tańcem z gwiazdami...ostatnio gadałam z babeczką od kursów tańca, która czasem jeździ to zobaczyć na żywo i opowiadała ze śmiechem jak dużo wycina się nieudanych akcji, potknięć i upadków, żeby to miało ręce i nogi i żeby tytuł miał jakieś odniesienie do treści (choć i tak ma małe, bo jakie to gwiazdy i jaki u większości taniec)...nie wiem, może i YCD też jest tak wyreżyserowane...nie chcę też przez to powiedzieć, że nikt z YCD nie ma potencjału, bo na pewno spora część osób przez te warsztaty się rozwija...i jeśli młodzi ludzie mają dzięki temu możliwość zaistnieć i zostać zauważonymi to bardziej to popieram niż podnoszenie upadających gwiazdek jednego serialu.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
ostatnio gadałam z babeczką od kursów tańca, która czasem jeździ to zobaczyć na żywo i opowiadała ze śmiechem jak dużo wycina się nieudanych akcji, potknięć i upadków, żeby to miało ręce i nogi i żeby tytuł miał jakieś odniesienie do treści
"Taniec z gwiazdami" jest na żywo. Nie ma szansy by wyciąć sceny.
Mam dość duży dystans do programów z cyklu "na żywo"...zresztą nawet jeśli nie jest to fizycznie wycinane i montowane od nowa to zawsze przecież masz tak, że obraz który widzisz w telewizji masz z kilku kamer...w razie niepowodzenia zawsze przecież można rzucić obraz z tej, która nakierowana jest na widownię
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Racja, nie pomyślałam o tym. ^^
Jak to możliwe, że organizatorzy nie boją się, że ktoś z widowni potem wszystko opowie gazetom i ludzie więcej nie będą chcieli tego oglądać?
Miyako, oni mogą sobie na to pozwolić...zresztą takie artykuły w gazetach to dodatkowa reklama dla programu bo przyciąga uwagę...na zasadzie nie ważne jak ważne że piszą...przecież większość i tak nie uwierzy, bo to program "na żywo" i tak się to kręci.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie znoszę takich programów, wszyscy z wyjątkiem prezenterów mają parcie na szkło.
Pierwsza edycja Idola była pierwszym tego typu programem, przez co moim zdaniem był bardziej autentyczna, niż 8, 10, 153 edycja YCD, Gwiazd na lodzie, czy Tańca z Gwiazdami.
Ludzie nie wiedzieli jeszcze, czego tam się mogą spodziewać.
Odnoszę wrażenie, rzucając na to okiem, że najmniej w tym wszystkim chodzi o taniec.
Chodzi o wypromowanie siebie, ewentualnie nowej, jednosezonowej "gwiazdy".
Gabi czemu się tak bulwersujesz Zresztą porównywanie BB z programami w których można pokazać talent /taniec/śpiew/czy all talents show, jest moim zdaniem bez sensu, bo 'bar 'czy 'bb' nic do życia innych nie wnosi, w przeciwieństwie do programów ukazujących talenty. Właściwie ja sama nie przepadam za tańcem na lodzie, jak oni śpiewają (właściwie za większością tego typu programów...) co nie znaczy, że od razu wszyyystkie takie programy należy skreślać. Jeśli ktoś tańczy, chce tańczyć, czy po prostu lubi patrzeć na takie występy, myślę, że spokojnie może sobie ycd śledzić...
Gabi np. gdyby na tvn zamiast YCD był program o modzie, w którym projektanci amatorzy co tydzień pojedynkują się wymyślając różne stroje wg własnych inspiracji, potem prezentując je na modelkach, nie była byłabyś ciekawa zerknąć od czasu do czasu na to show? Jestem pewna że tak:) Wszystko zależy od zainteresowań.
Moim zdaniem promowanie siebie wcale nie jest złe, jeśli ma się co pokazać innym. Dzięki nim, wielu innych inspiruje się do działania. Jest tyle różnych ludzi na świecie, którzy posiadają tak różne zainteresowania, że żal było o tym nie wiedzieć, a telewizja może trochę pomóc nam to dostrzec. Ja np ciesze się, że są takie programy, bo dzięki takiemu głupiemu YCD wiele młodych ludzi zaczęło zabawę z tańcem, a lepsze to niż zbijanie bąków przy komputerze;)
Gabi napisał/a:
I będzie jeszcze z 5, założę się.
Do wyrzygania, jak Big Brother. Ciekawe, kiedy ludziom się znudzi.
Jak już wspomniałam Bar i BB to innego typu programy, które można sobie wsadzić ...;) Za to 'So you think you can dance'(gdzie poziom tańca jest o wiele wyższy niż w PL), albo nasze polskie 'You can dance ' są dla mnie programami jak najbardziej pozytywnymi.
Gabi napisał/a:
Niewykluczone, ale wszyscy chcą wybić się dzięki telewizji.
A telewizja jest dla mnie nieautentyczna, i emocje pokazywane w tego typu programach sztuczne.
To poklepywanie się po pleckach, przyklejone uśmiechy a'la Cichopek i szlochy.
Brr.
Etam. Ja lubie media, nie widzę w tym nic złego. Wszędzie jest sztuczność. W internecie prawdy też nie znajdziesz, ale pośród tego bajzlu możesz odnaleźć też coś, co CIĘ zainteresuje. Tak samo z programami telewizyjnymi. Nie należy odbierać ich nie wiadomo jak serio, show ma w końcu dostarczać ludziom rozrywki, ...a na powielane telewizyjne sztuczki należy przymykać oko
Politycy w programach tv też grają przed telewidzami, to co pokazują w telewizji nijak ma się do rzeczywistości. Więc dlaczego nie można popatrzeć sobie na zwykły odstresowujący taniec gdy miło się na niego patrzy, nawet jeśli wywoływany jest sztucznymi emocjami?
Jestem za Gregiem.
Potem ewentualnie za Kasią i Kryspinem.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum