nie dopuszczam takiej mozliwosci do siebie... to by było cos strasznego... nie do przyjecia.... a poza tym jeszcze nie myslałem o dzieciach... sa głosnie, pozbawiaja wiele dobrego...
Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 2864
Wysłany: 13-05-2008, 01:08
ShoXroX napisał/a:
nie dopuszczam takiej mozliwosci do siebie... to by było cos strasznego... nie do przyjecia.... a poza tym jeszcze nie myslałem o dzieciach... sa głosnie, pozbawiaja wiele dobrego...
Jesteś tak głupi, że aż szkoda czytac Twoje posty.
Geje to zło, lesbijki mogą być, bo opatrzec byc chciał.
Widać, że jestes ograniczonym człowiekiem.
Jak najdalej od takich.
Nie ma czegoś takiego jak homoseksualizm. Orientacja jest jedna i tylko jedna i nawet nie chce mi sie tutaj o niej więcej pisac bo to jest oczywiste.....
Najbardziej wkurza mnie to że geje tak bardzo obnoszą sie ze swoją seksualnością. Kto inny tak postępuje?
Do 1973 roku homoseksualizm był chorobą psychiczną ale został skreślony z listy na prośbe pederastów. Geje mają mnóstwo argumentów przemawiających za akceptacją ich zboczeństwa. Poza tym ich notoryczny udział w kampaniach medialnych jak widac daje rade.... Otumanione społeczeństwo myśli że akceptując tego rodzaju "związki" zbliży sie do Europy zachodniej. Nic z tych rzeczy.
Geje wcześniej wmawiali ludziom że w społeczeństwie jest 10% homoseksualistów, jednak później dla urealnienia tej liczby zaczęli korzystac z liczby nie zaokrąglonej wskazując ten ułamek na 6-7%. A więc idąc tym tokiem rozumowania czy to jest przesłanka aby akceptowac wszystkie mniejszości, a więc naszych polskich meneli, złodziei, narkomanów, zabójców i przydzielic im stosowne uprawnienia? W końcu oni też żyją, chcą normalnie życ, nie ukrywac sie przed nikim.
Geje bardzo często wskazują również na to że już w starożytności mężczyźni sypiali z mężczyznami. Tak. Zgadza sie. Jednakże ówcześni, rozpieszczeni patrycjusze próbowali przeróżnych rzeczy aby urozmaicic sobie życie.... Poza tym bogate społeczeństwo Rzymskie piło wode z wodociągów w którym znajdowało sie mnóstwo różnego rodzaju metali które później osadzały sie w kościach. Co to oznaczało? Rozwinięcie zaburzeń psychicznych u takiej osoby (archeologowie potwierdzają tą teze).
Geje bardzo często lubią również mówic o tym że wśród zwierząt występują kontakty o podłożu homoseksualnym (kto upadł tak nisko aby porównywac ludzi do zwierząt? Tak wiem, jesteśmy zwierzętami ale nie o to tutaj chodzi. Równie dobrze mógłbym zwracac sie do ludzi z pojęciem- istota, organizm, kompleks komórek itd.). Jak do tej pory żaden zoolog tego nie potwierdził. Przy obserwacji zwierząt żyjących w sztucznym środowisku można dostrzec zachowania nie odpowiednie co do danej płci====> to samo ma miejsce w więzieniach, więzniowie podczas odsiadki odbywają stosunki (zazwyczaj) z osobami tej samej płci ale po wyjściu na wolnosc powracają do normalności, nie interesują już ich mężczyźni pod względem seksu...
Geje twierdzą że wielu ludzi o skłonnościach homoseksualnych zapisało sie na kartach historii, zrobili wiele dobrego dla nauki itd. Ale... czy z hetereoseksualnymi jest inaczej? Ile wynosi ta różnica? Czy w ogóle istnieje jakaś różnica? Co ma orientacja albo płec do tego kim jesteśmy, jak nas zapamiętają? Jak dla mnie to bzdura....
Ktoś nadmienił że Bóg kazał sie kochac. Ale który Bóg kazał sie kochac w ten sposób? Może w pogaństwie? Bo z tego co wiem to zarówno Biblia, Koran jak i Tora potępia tego rodzaju "dziwactwa", odchyły od normy, patologie oddolne.
Polscy geje opowiadają sie za lewicą. Ponoc lewica szykuje dla nich jakieś uprawnienia ale tak naprawde to... podczas rozmowy gej wymięka, nie potrafi powiedziec dlaczego akurat opowiada sie za tą a nie inną partią polityczną, nie zna ich przeszłości, programu, czołowych przedstawicieli. Nie wiem co to oznacza, ale z pewnością nie rokuje niczego dobrego...
Każdy młody, dojrzewający chłopak miewa niekiedy nieco większe zainteresowanie co do osoby tej samej płci i to jest absolutnie normalne zjawisko....
Takie jest moje stanowisko
Jak sobie coś przypomnę do dopisze
A teraz czekam na bluzgi
Cieszę się, że znalazłam w Twojej wypowiedzi jedno zdanie, które jest pozytywne.
zielony napisał/a:
Co ma orientacja albo płeć do tego kim jesteśmy, jak nas zapamiętają?
Szkoda tylko, że to taki wpleciony w resztę slogan...Gdybyś to mówił i doszedłbyś w swojej wypowiedzi do tego momentu przerwałabym Ci na pewno i zapytała: "No właśnie co orientacja albo płeć ma do tego kim jesteśmy i jak nas zapamiętają?"
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum