dziewczyny patrzą na to jako dowód wielkiej miłości
ok powiedzmy ze kobieta udowadnia swemu wybrankowi swoja miłość oprawiając z nim seks, czy któraś z was może mi powiedzieć co chce udowodnić dziewczyna spiąć z kolega w jednym łóżku ale nie uprawiając z nim seksu, czy chodzi tu o syndrom tampona emocjonalnego?
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
czy któraś z was może mi powiedzieć co chce udowodnić dziewczyna spiąć z kolega w jednym łóżku ale nie uprawiając z nim seksu
Udowodnic???
A dlaczego ma cos udowadniac? Moze czuje sie na tyle bezpiecznie i na tyle ufa temu koledze ze zasypia z nim w jednym lozku wiedzac, ze on tego nie wykorzysta.
I3ziko napisał/a:
czy chodzi tu o syndrom tampona emocjonalnego?
Czeeegooo??? o_O
Pierwsze słyszę takie określenie. Co to niby ma znaczyć?
Dołączył: 01 Lut 2008 Posty: 61 Skąd: Z podkładki.
Wysłany: 14-05-2008, 20:17
Cytat:
Czeeegooo??? o_O
Pierwsze słyszę takie określenie. Co to niby ma znaczyć?
Tampon pomaga Wam w ciężkich dniach, przyjmuje na siebie... Po ciężkich dniach jest wyrzucany. Przyjaciel kobiety, w pewnych grupach społecznych określany bardziej dosadnie - frajer. Nie wiem dlaczego, nie popieram.
_________________ "I always tell the truth... Even when I' lie."
Czy dla ludzi sex to rozrywka, czy okazanie uczuć?
Zrobiłam ankiete w bloku i większość, bo aż 79% ankietowanych odpowiedziało, że jest to okazywanie uczuć. 10% powiedziało, że rozrywka, a 11% nie miało zdania.
I co mnie zaskoczyło, to nie fakt, iz większość wskazała na uczucia (co jest dosyć zrozumiałe, bo 5/7 mieszkańców to emeryci), ale to, że ponad 1/7 nie miała zdania.
Jak to jest możliwe? Oto zagadka matematyczno-uczuciowo-tabowo-seksowo-ananasowa.
Dal wygranego super upominek- zestaw zdjęć żyrafy.
[ Dodano: 14-05-2008, 21:04 ]
O nieee.
Chyba za dużo zjadłam psiej karmy.
Seksowi beż miłości mówię stop.
Seksowi z miłością mówie stop.
Seks jest be, fe, tfe.
Seks to zło.
Mama mówi, że od seksu się umiera.
[ Dodano: 14-05-2008, 21:05 ]
Czy moja mama ma rację?
Myśle, że byłąbym w stanie.
Seks nie wiaze sie dla mnie scisle z miloscia. Jest przezemnie postrzegany troche jak egoizm. Nie patrze na niego z perspektywy tylko dawania, ale rowniez brania.
Mysle, ze spokojnie bylabym w stanie oddzielic zwykla seksualna przyjemnosc od milosci.
Teoretyzuje troche tutaj, bo jeszcze mi sie tak nie zdarzylo, ale na tyle na ile znam siebie to mogloby tak byc i pewnie zadnych wyrzutow sumienia bym nie miala.
kamasutra napisał/a:
Czy dla ludzi sex to rozrywka, czy okazanie uczuć?
Róznie. Zaleznie od sytuacji.
Chyba idealnie jest laczyc jedno z drugim. Przeciez nikt chyba nie uprawia seksu, dla samego udowadniania milosci, ale rowniez dla swojej przyjemnosci.
Złota myśl. Będę to wpisywać koleżankom do pamiętniczków!
ciesze sie ze ci sie spodobało. mam jeszcze jedna taka mądrość życiowa. sporo zależy od wieku kobiety, te młodsze jeszcze czekają na właściwego partnera, szanują i wybrzydzają, te starsze, trzydziestki to już sie sypia jak choinki na trzech króli.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
chłopy to w polu orzą. popęd mężczyzny raczej nie wzrasta z wiekiem po przekroczeniu 20 roku życia. pozostaje na takim samym poziomie a może nawet nieznacznie spada.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Nie. Co więcej. Są miłości które mimo istnienia i to dość głębokiego też do sexu nie prowadzą.. Mimo, że mogłyby...
Nie. Sex dla mnie to coś więcej niż tylko sex. Po prostu.
kamasutra napisał/a:
Czy dla ludzi sex to rozrywka, czy okazanie uczuć?
To nie jedyne dwa bieguny.
Okazanie uczuć.. może być. Rozrywka? Też. Może być przywiązanie, sposób na rozkochanie, sposób na złapanie, złoczenie dwojga kochających, pogłębienie więzi, rozładowanie napięcia. Sto tysięcy powodów i motywacji można znaleźć w ludzkich zachowaniach sekualnych
Source napisał/a:
Co do braku przywiązania mężczyzn do miłości.
Uogólenienie wynikające z tego, że mężczyzna łatwiej oddziela sam sex i sex w miłosnym związku. Poza tym mężczyzni uznają sex często za okazanie uczuć ;>
Zamiast Kocham Cię wręcz. Okazanie blikości.
kamasutra napisał/a:
Cholera no znac się z człowiekiem tydzien i pójśc do łóżka ot tak
Ja się znałam z moim obecnym partnerem dwa tygodnie i poszliśmy ze sobą do łóżka. Zaraz będzie dwa lata jak jesteśmy ze sobą.
To jest kwestia świadomości swojej seksualnosci, potrzeb i tego, że chce się ja zaspokoić z danym człowiekiem. Do tego niech dojdzie element chemii zakochania.. nie ma opcji sztucznego przedłużania i powstrzymania swojego temperamentu. Poza tym.. Po co?
Jesli facet uzna Cię za szmatę w takiej sytuacji znaczy, że jest podłą gnidą, która Cię mamiła i chciała przelecieć i wyrzucić jak zużyty towar. Facet dojrzały i świadomy zrozumie. Nie oceni.
Cytat:
I w sumie chodzi o to że on uprawiał seks ze swoją była i z jakąś inna
Nie dziwi mnie to w ogóle. Jeśli mamy do czynienia z dwojgiem świadomych swoich potrzeb seksualnych ludzi to ja się pytam "kogo obchodzi co robią w sypialni?" Chyba tych co chcą pokazać swoją bardziej moralność.
Są kolesie przelatujący szmaty i uznający się za lepszych, są kolesie, którzy rozkochują kobietę by ją przelecieć. I są kobiety postępujące wedle tych samych zasad. Każdy ma inną motywacje. Ich problem, ich sprawa... I tych naiwnych, którzy im uwierzą..
[ Dodano: 15-05-2008, 21:09 ]
Cytat:
Tampon pomaga Wam w ciężkich dniach, przyjmuje na siebie... Po ciężkich dniach jest wyrzucany. Przyjaciel kobiety, w pewnych grupach społecznych określany bardziej dosadnie - frajer. Nie wiem dlaczego, nie popieram.
Wybacz, ale przyjaciel jest tu dalekim nadużyciem. Przyjaciół się szanuje. Nigdy w życiu bym nie wyrzuciła swojego przyjaciela bo wysłuchał moich żali.. Nie w tym rzecz...
Przyjaźń popieram. Frajerstwo nie.
[ Dodano: 15-05-2008, 21:09 ]
Cytat:
i właśnie mi wpadło do głowy ze lepszy seks bez miłości niż miłość bez seksu.
Czy poszla bym z facetem do lozka bez milosci...
Gdybym nie miala mojego T. i gdybym nie byla w nikim innym zakochana..to nie wiem.Moze.
Sa rozni ludzie..dla jednych to "forma zabawy" dla drugich okazanie uczucia..mysle ze np jesli chodzi o mnie to 1 i 2. I w jakims rodzaju zabawa,odprezenie,a zarazem okazanie uczucia.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Bez miłości - tak. Ale nie bez żadnych uczuć, tylko dlatego, że ktoś by mi sie podobał.
Poszłabym do łóżka z kimś, z kim czułabym się dobrze, z kim łączyłoby mnie zauroczenie, na tyle silne, że zdecydowałabym się być z tą osobą w związku.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Tak, seks tylko z osoba ktora sie kocha zostal wyniesiony nieslusznie na piedestal przez mlodych ludzi. Tak samo dziewczyny z zazdrosci przypinaly latke szmaty innym bo ta byla juz z kims, ale go nie kocha, a same sie boja czy wstydza, wiec najprosciej wyzwac, bo przeciez bycie prawiczkiem czy dziewica w wieku 18 czy 19 lat to wstyd w szkołach. Ja sam nie widze w tym nic zlego, tak samo jak w seksie z osoba, ktorą sie lubi czy kocha. Tylko ze wtedy taki kontakt ma inne znaczenie.
kamasutra napisał/a:
Ostatnio po rozmowie z jednym chłopakiem doszłam do wniosku ze facetom zależy tylko na seksie , a dziewczyny patrzą na to jako dowód wielkiej miłości(okazywania swojego uczucia partnerowi)
I tak i nie.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum