Wysłany: 11-05-2008, 19:03 Nadmierna ilość piwa...
Mój facet zaczyna mnie wkurzać... Zawsze lubił napić się piwa - ale bez przesady... A teraz ?? Teraz już trochę przegina Prawie codziennie pije co najmniej puszkę !! I jak twierdzi - nie, ze musi, tylko po prostu lubi smak piwa. I baaardzo rzadko zdarza się tak, że upija się piwem, praktycznie w ogóle do tego nie dochodzi... Raz na jakiś czas - jak już jest okazja...
Mnie to zaczyna denerwować - bo niby to tylko piwo, nie upija się nim, ale to ALKOHOL !! A wiadomo jak się zaczyna alkoholizm...
Ktoś mi powiedział, ze mam się nie martwić, bo z tego wyrośnie, itp. On osobiście twierdzi, ze w końcu jest jeszcze młody, to może sobie trochę pozwolić, bo w przyszłości jak będzie miał już dom, rodzinę, dzieci, to będzie całkiem inaczej i nie będzie mógł już sobie na to pozwolić...
Dla mnie to jest coraz bardziej uciążliwe - cały czas mam przed oczyma rozbite przez alkohol rodziny, bite żony i dzieci...
Czy przesadzam...?
Sama nie wiem co mam zrobić... Myślę i myślę... Ehh... Proszę o jakąś radę.
Ostatnio zmieniony przez Gosiurek87 11-05-2008, 19:04, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9528
Wysłany: 11-05-2008, 22:07
Gosiurek87 napisał/a:
Prawie codziennie pije co najmniej puszkę !! I jak twierdzi - nie, ze musi, tylko po prostu lubi smak piwa.
Wg mnie picie codziennie (prawie) to jednak za często. Właśnie tak się zaczyna uzależnienia. Nikt ci sie nie przyzna że musi.
Gosiurek87 napisał/a:
On osobiście twierdzi, ze w końcu jest jeszcze młody, to może sobie trochę pozwolić, bo w przyszłości jak będzie miał już dom, rodzinę, dzieci, to będzie całkiem inaczej i nie będzie mógł już sobie na to pozwolić...
Bardziej by mi pasowały takie słowa jak by imprezował i o ostro.
Nie robiłabym tu jakiś afer i wielkich wyrzutów, tylko jakoś spróbowała go przekonać. Tylko nie susz mu o to głowy, bo wyjdziesz na zrzędliwa i upierdliwa babę.
Napij się nieraz z nim, to zrozumiesz, a on będzie miał miłe towarzystwo do piwka.
Uważam, że takie codzienne picie świadczy o tym, że coś jest nie tak. Bo po co codziennie sięga po alkohol? Nie umie się bez niego wyluzować? Nawyk? Pierwszy stopień do nałogu.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
I baaardzo rzadko zdarza się tak, że upija się piwem
Alicja napisał/a:
Bo po co codziennie sięga po alkohol?
Piwo to nawet nie alkohol, pamiętajcie kobiety ze polska leży w europie gdzie piwo jest uważane bardziej jako napój orzeźwiający niż odurzający.
twoje zarzuty Gosiurku kojarzą mi sie z wojna w zatoce perskiej. Tak jak amerykanie atakowali pod pretekstem broni masowej zagłady, tak ty swojego bojfrenda atakujesz pod pretekstem alkoholizmu. wojna jest bezpodstawna i prowadzi do chaosu... nic tylko cena benzyny przez to pójdzie w gore...
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-05-2008, 10:55
Alicja napisał/a:
Uważam, że takie codzienne picie świadczy o tym, że coś jest nie tak. Bo po co codziennie sięga po alkohol? Nie umie się bez niego wyluzować? Nawyk? Pierwszy stopień do nałogu.
+1
Jestem wyczulona na "jedno piwo dziennie" przez mojego ojca. W alkoholizm nie wpada sie od razu, rozwija sie latami.
Polecam książkę "Picie, opowieść o miłości" nie pomnę nazwiska autorki
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Dołączył: 01 Lut 2008 Posty: 61 Skąd: Z podkładki.
Wysłany: 13-05-2008, 11:55
Gosiurek87 napisał/a:
Myślę i myślę...
i...
Gosiurek87 napisał/a:
Ehh...
Niesamowite, co człowiek jest w stanie wymyślić Podziwiam
Nie wiem czy jest taka możliwość, aby człowiek pijący za młodu mógł z tego wyrosnąć na starość, zwłaszcza jeśli chodzi o piwo, zwłaszcza w takich ilościach. Pocieszę Cię Piwo, z wiekiem smakuje lepiej
PS
Nie myśl już tyle
_________________ "I always tell the truth... Even when I' lie."
Piwo to nawet nie alkohol, pamiętajcie kobiety ze polska leży w europie gdzie piwo jest uważane bardziej jako napój orzeźwiający niż odurzający.
Może dawno temu, kiedy zwykła woda nie nadawała się zbytnio do picia to może i takie picie piwa było uzasadnione, ale dziś? W alkoholizm nie wpada się tylko od picia denaturatu.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5172
Wysłany: 13-05-2008, 15:42
Alicja napisał/a:
Bo po co codziennie sięga po alkohol?
Po co codziennie się myjemy?
Po co jemy więcej, niż potrzeba do życia?
Po co oglądamy telewizor?
Po co siedzimy na tym forum?
Dla jebanej przyjemności.
Poza tym piwo jest robione przez naturalny proces fermentacji, oczyszcza nerki, jest zalecane przez wielu lekarzy.
Można by się doczepić do kobiet o np. codzienne robienie makijażu.
Uważam, że takie codzienne malowanie się świadczy o tym, że coś jest nie tak. Bo po co codziennie sięga po kredkę do oczu, tusz do rzęs, szminkę? Nie umie się bez nich wyluzować? Nawyk? Pierwszy stopień do nałogu.
Stwarzanie sobie problemów na siłę jest gorsze od nałogów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum