Ja cały czas rozmyślam , zanim położe się spać , ale leże na łóżku . Rozmyślam o wielu sprawach . Myśle , gdybam , rozmyślam , przypominam sobie różne chwile , sytuacje . Można powiedzieć , że robie taki własny rachynek sumienia i myśle , co mogę w swoim życiu zmienić , czego mogę dokonać , gdybym bardzo czegoś pragnął . Po tym wszystkim spokojnie usypiam myśląc , że wszystko może się zmienić .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
O ile nie padam jak przecinek, to myślę dosłownie o wszystkim. Totalne wymieszanie. Nie lubię tego, bo jak się nakręcę to mogę się zupełnie rozbudzić i tracę cenny czas, w którym mogłabym spać.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Ostatnio prawie każdej nocy nie śpię, albo mam duży problem z zaśnięciem. I myślę, bywa szkodliwe. -.-
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1994
Wysłany: 27-04-2008, 21:04
Ostatnio nie mam czasu na rozmyślanie. Jestem tak padnięta, że zasypiam pod prysznicem. Ostatnio nawet usnęłam przy "Mistrzu i Małgorzacie". To niewybaczalne!
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9164 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-04-2008, 23:59
miyako napisał/a:
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Bardzo rzadko mam okazję (czas) czy siłę (spadający na mnie znienacka sen) tak robić, ale to uwielbiam.
A teraz wcinam jakąś czekoladę do chleba, samą.
Lubię rozgryzać taką zamrożoną.
Myślę o swojej siostrze, mam nadzieję, że będę miała taką wolę walki jak ona i że będzie mi się chciało co najmniej tak bardzo jak jej. Bo nie zamierzam pracować w Tesco i mieszkać tutaj całe swoje życie, oglądając codziennie jedynie blok z naprzeciwka. Wszystko tutaj jest strasznie dołujące, ściągające w dół.
Tutaj w ogóle nie czuje się, że się żyje, w tej pieprzonej kościelnej dzielnicy emerytów i rencistów.
Czuję satysfakcję, wracam powoli do właściwej formy twórczej, do prawdziwej mnie.
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Cały miesiąc marzyłam.
Nie ćwiczyłam prawie wcale na pianinie i sie nie uczyłam.
Przeszło.
Teraz nadrabiam zaległości i przygotowuję się do matury.
Czasem łapie się na tym, że nadal myślę.
Przed snem jednak zawsze i niestety nadal
Myślę o nim
Ostatnio mam problemy z zaśnięciem.
W sumie to myśle o całym dniu, o tmy co mogło być, o Nim, i o innych pierdołach.
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Ostatnimi czasy nie mam siły na myślenie o czymś przed snem.. A jak je mam to zazwyczaj jest to związane albo ze studiami.. albo z pracą..
Aczkolwiek.. wracają mi mysli o ludziach..
Ostatnio myślałam o opracowaniu graficznym do makiety. Poźniej mi się śniło i budziłam się ze 3 razy myśląc o tym. Straszne.
Z reguły jednak nie mamczasu na myślenie przed snem.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum