Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1994
Wysłany: 19-04-2008, 20:32
Nastaw sobie budzik i połóż w takiej odległości, żebyś musiał wstać z łóżka, żeby go wyłączyć. Najlepiej jakąś durną melodyjkę, wręcz wkurwiającą, co byś chciał ją jak najszybciej wyłączyć. Mi pomaga. A potem kawa i mało czasu. I biegiem na tramwaj.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 19-04-2008, 20:52
leisure napisał/a:
Nastaw sobie budzik i połóż w takiej odległości, żebyś musiał wstać z łóżka, żeby go wyłączyć.
Chyba najlepszy sposób.
Source napisał/a:
Nie lepiej budzić się w dobrym humorze. Coś energetycznego, wywołujące pozytywne skojarzenia jest chyba lepszym wyborem.
Tak jak bym sobie ustawiła jakąś ulubioną piosenkę to bym leżała i sie zasłuchiwała w nią.
Pomijając fakt że to nie metoda dla mnie bo mam pokój z siostrą i ją odrazu tez bym budziła.
Nie cierpię budzić się przez wkurzający dzwonek. Od razu zaczynam warczeć na pierwszą napotkaną osobę. Zresztą, jakakolwiek melodia wyrywająca mnie ze snu jest wstrętna i wkurwiająca.
Jak otwieram oczy to musi być jasno. I najlepiej jak nikt nic do mnie nie mówi przez jakiś czas. A później poranna krzątanina mnie budzi - muszę budzić siostrę do szkoły i poganiać ją, więc siłą rzeczy przytomnieję.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie w moim przypadku ^^ Leżałabym, zasłuchiwała, aż w błogim nastroju ponownie zasnęła.
Rano zawsze się spieszę i nigdy nie mogę normalnie wyjść z domu i ze spokojem poczekać na tramwaj.
Kończy się na tym, że ogarniam się w domu przez 10 minut, mój współlokator robi mi kawę, piję ją w locie. Lecę na przystanek. W tramwaju jem drożdżówkę i uczę się słówek na bułgarski, bo w dzień wcześniej oczywiście nie było na to czasu ;] Wpadam na uczelnię i tam mam chwilę na obmyślenie planu dnia.
Dla mnie chwila od przebudzenia do przyjazdu na uczelnię wydaje się nie być dłuższa niż minuta. Wszystko w dziesięć razy zwiększonym tempie.
Najlepiej jakąś durną melodyjkę, wręcz wkurwiającą
Nie lepiej budzić się w dobrym humorze. Coś energetycznego, wywołujące pozytywne skojarzenia jest chyba lepszym wyborem.
U mnie to działa kilka dni. Po jakimś czasie ta wywołująca miłe skojarzenia piosenka staje się najbardziej wkurwiającą melodią w moim życiu, bo mnie budzi po kilku godzinach snu.
Mam strasznie wkurzający dzwonek w tel ustawiony jako budzik.
Taki sam ma Darek z '39 i pół'. Hyy. Ten dźwięk zabija. Budzę się po 0,10 sekundy.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Ostatnio zmieniony przez akukaracza 29-04-2008, 19:45, w całości zmieniany 1 raz
Wątpię, to jeden ze standardowych dźwięków w Motorolach ;P
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum