_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Jestem żywym przykładem na to, że można jako tako rysować i w dodatku robić to coraz lepiej, opierdalając się przez 7 miesięcy, by nagle w 2h odwalić coś, co może pretendować do subiektywnie najfajniejszego mojego rysunku.
Receptura: Parę Trick Of The Mind, jak pogaduszki z podświadomością, sny o rysowaniu, czy malowanie do góry-nogami. Na przystawkę piwko. W końcu poszukiwanie jakiejś nagiej fotki.
Najtrudniej jest poprawnie narysowac architekturę, z tego co widzę u mnie na wydziale. Ale dla mnie najgorsza jest postać, może przez moje podejscie pt. "i tak mi nie wyjdzie w reszta po chuj mi to"
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Od siebie dodam, by przybliżyć to jak naprawdę kartka wygląda, że wyostrzane w photoshopie to było, bo zdjęcie nie najlepszej jakości było, a że włosy miękkim ołówkiem malowane, to się błyszczą pod wpływem lampy błyskowej.
To, że w rysunku jest zadziwiająco dużo teorii. Np. żeby na prawdę dobrze rysować postać trzeba znać mniej-więcej szkielet, mięśnie, sposoby "konstruowania" człowieka na rysunku, perspektywę i takie tam. Mam też wrażenie, że rozcierasz (może przypadkowo) ołówek- tak się nie robi. No i tło się zlewa z postacią. Ogólnie tło jest do dupy, brak tu jakiejś głębi. To tak, jak zdjęcia do paszportu- twarz na sztucznym, ustawionym przez fotografa tle. Nijakie.
I kobieta ma coś nie tak z pępkiem i z tymi kośćmi tudzież mięśniami poniżej piersi. I z dłońmi.
Za to ramię, jak i reszta ręki jest super- ładna kreska, taka hmm szkolna Niektórym równoległe kreski pod kątem 45 stopni wychodzą jak deszcz- tu na szczęście tego nie ma. Sznur też ładny.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Mój sposób rysowania na patrzeniu się opiera. Niby coś tam tej anatomii i sposobów konstrukcji liznąłem(książki Lomisa), jednak nadal kopiuję to, co uda mi się dostrzec.
jakkolwiek napisał/a:
Mam też wrażenie, że rozcierasz (może przypadkowo) ołówek- tak się nie robi.
Wiem, w podstawówce mnie moja pani plastyk oduczyła. Jeśli rozmazane się wydaje, to pewnie przez mój aparat.
jakkolwiek napisał/a:
No i tło się zlewa z postacią. Ogólnie tło jest do dupy, brak tu jakiejś głębi. To tak, jak zdjęcia do paszportu- twarz na sztucznym, ustawionym przez fotografa tle. Nijakie.
Jedno z niewielu teł jakie kiedykolwiek zrobiłem, a tylko po to by prawa strona się od białego tła odróżniała. Też mi się nie podoba.
jakkolwiek napisał/a:
I z dłońmi.
Z dłońmi zawsze mam problem, bo mało przestrzeni. To jakieś 2,5cm na 2cm. Wolę duże kartki.
Masz może, lub może ktokolwiek jakieś rady czy ćwiczenia ma dla samouka. Tylko mi tu ze 100 krotnym rysowaniem każdej części ciała nie wyskakiwać, ok?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum