Chociaż ta też jest ograniczona przez mechanizmy, których nawet nie jesteśmy świadomi, myślimy tylko o tym co znamy z własnego doświadczenia, a więc też jesteśmy uwięzieni w pewnym obszarze rozmyślań;p
I tak i nie, prosty przyklad, ludzie nigdy nie widzieli takich istost, a wywmyslili np. stworzenia, ktore sa zywym ogniem, tzw. zywiolaki ognia.
akukaracza napisał/a:
Zdziwiłbyś się co niektórym 'katolikom' chodzi po głowach ; P
Spoko, myslec moga, ale wtedy grzesza, kosciol zabrania myslec o pewnych rzeczach.
Source napisał/a:
Nie szukam tego, co mi się wydaje, że wolnością być powinno. Próbuję odnaleźć emocje, które będę odczuwał zaraz po tym, jak pozbędę się kajdan. Nie pamiętam jak to jest, nie wiem czy kiedykolwiek miałem okazję tego doświadczyć, skąd mogę wiedzieć jak to opisać?
Noe wlasnie jezeli nikt z ludzi nie poznal wolnosci to jak moze odczuc jak to jest byc wolnym. Moze to i glupie jest jest grupa ludzi, ktora wierzy ze 1 sek. przez orgazmem to uczucie wolnosci.
Source napisał/a:
To jak rozmawianie o wolności fizycznej. Czy to, że latać nie możemy ogranicza naszą wolność?
Jezeli bedziemy mowili o wolnosci całkowitej, to wedługo mnie jest ona nie mozliwe, bo jezeli kazde ograniczenia by spadly, to nie bylo by jak okreslac tej wolnosci. I mozliwe ze przestala by wtedy byc wolnoscia.
Source napisał/a:
Słyszałem o ludziach, którzy osiągnęli "wolność" w sposób duchowy, emocjonalnym, uczuciowy czy jak inaczej zawiłości psychiki określić. Natomiast nie słyszałem o żadnym, który osiągnąłby to, w sposób rozumowy i intelektualny. Każde określenie zniekształca, bez określenia nie ma jednak wymiany informacji. Wolę się nawet nie zastanawiać jak z tego wybrnąć.
Hehe, w ich mniemaniu moga byc wolni, a czy sa faktycznie ? Jezeli nie poczatku powiedzielismy ze nie da sie odczuwac tego czego sie nie poznalo to jak moga osiagnac wolnosc. Mozg jest bardzo poteżna bronia, wszystko mozemy sobie wmowic.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
A co jeśli założymy odwrotnie, mianowicie że niewola nie istnieje, ze jest tylko sztucznym tworem człowieka ? Barierą tworzoną przez umysł dla umysłu?
Wskazałaś dokładnie miejsce, w którym znajduje się od dłuższego czasu. W podobny sposób można podważyć wszystko, i to jest właśnie to, co robię/robiłem nagminnie. W pewnym momencie podejście takie staje się nudne, mało efektywne, wręcz męczące.
MJ napisał/a:
tak, możesz wygenerować wolność jeśli wiesz czym tak naprawdę dla Ciebie ona jest i czy jej chcesz.
Jest to interpretacja tego, co według nas w definicji wolności zawierać się powinno.
Próbuję podejść temat od drugiej strony. Doświadczyć tego, co inni wolnościom nazywali i skonfrontować to z własnym wyobrażeniem.
Devir napisał/a:
Moze to i glupie jest jest grupa ludzi, ktora wierzy ze 1 sek. przez orgazmem to uczucie wolnosci.
Mój znajomy kiedyś zaskoczył mnie takim o to stwierdzeniem: Pieprzyłem się z dziesiątkami kobiet, ale wczoraj kochałem się pierwszy raz w życiu. Orgazm orgazmowi nie równy niestety. On tamtej "wczorajszej" chwili nadawał wymiar wręcz duchowy.
Gdyby jednak ten stan PRZED doświadczać w każdej chwili? Gdyby nas nie opuszczał na krok? Osho powiedział kiedyś, że ten kto wolność odzyska, nigdy już jej nie straci.
Devir napisał/a:
Jezeli bedziemy mowili o wolnosci całkowitej, to wedługo mnie jest ona nie mozliwe,
To jest właśnie interpretowanie SŁOWA i tego sam staram się uniknąć. Na początku wolność była uczuciem, potem ktoś próbując ją przybliżyć innym tak ją właśnie nazwał, określił. Nie chcę się ograniczać do tego, co pod tym słowem się kryje, chciał bym dotrzeć do tego, co tym słowem zostało ograniczone.
Devir napisał/a:
Jezeli nie poczatku powiedzielismy ze nie da sie odczuwac tego czego sie nie poznalo to jak moga osiagnac wolnosc.
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Paradoks jest taki, że bylibyśmy zamknięci na jakikolwiek rozwój, gdyby tak było. Odczuwalibyśmy ciągle to samo, a to co by się w naszej głowie nie mieściło, było by odrzucane. Człowiek nie wierzy w to co widzi, widzi w to co wierzy.
Jak zwykle ciekawy temat i jak zwykle charakteryzuje go to, że łatwo się w nim zagubić po czym odnaleźć po czym znów zagubić, a i tak będzie się miało przeświadczenie, że nigdy się w tym człowiek do końca nie odnajdzie ani nigdy tak na prawdę nie zgubi
Po co mówić o czymś wyłącznie w kategoriach czarne - białe...ja uważam, że nie musi być tak, że albo totalnie i całościowo jestem wolna albo też zniewolona...mogę sobie być wolna w niektórych wymiarach swojej osoby i zniewolona (na własne życzenie bądź nie) w innych...tak jak już kiedyś ładnie pisałeś cytując za kimś Source - Jeśli myślisz, że tak jest to tak na pewno jest i jeśli myślisz, że tak nie jest to na pewno tak nie jest...mogę sobie myśleć, że jestem wolna / że kocham / etc. i w tym momencie tak jest bo tak myślę i czuję....to że za kilka lat uznam, że nie byłam wolna / nie kochałam nie odbierze mi tej odczuwanej w tym momencie wolności / miłości...chcesz to czuć wyłącznie a myśląc o tym sam ubierasz to w słowa...chcesz mieć pewność że pozbyłeś się kajdan choć tak na serio może nigdy w nich nie byłeś albo nigdy się z nich nie uwolnisz tylko łudząc się że jest inaczej (co życie ładnie weryfikuje mówiąc: "myślałeś sobie wtedy, że jesteś wolny...no popatrz jak się myliłeś bo nie byłeś....to co jest teraz jest bardziej wolne od tego co było kiedyś? być może, ale czy jest naprawdę wolne..co będzie za kilka lat?)...czy świadomość odpowiedzi na to pytanie da Ci prawdziwą wolność Source?
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Ostatnio zmieniony przez Elektroniczna 20-04-2008, 23:59, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-04-2008, 10:44
Source napisał/a:
W podobny sposób można podważyć wszystko,
W podobny sposób, tak naprawdę niewiele jesteśmy w stanie podważyć, poza tym jeśli chodzi o kwestię wolności, nie czuję się na razie na siłach ani by cokolwiek podważać, ani by cokolwiek stwierdzać Stać mnie tylko na luźne dywagacje
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Po co mówić o czymś wyłącznie w kategoriach czarne - białe...ja uważam, że nie musi być tak, że albo totalnie i całościowo jestem wolna albo też zniewolona...mogę sobie być wolna w niektórych wymiarach swojej osoby i zniewolona (na własne życzenie bądź nie)
To zmierza dokładnie w tą stronę, w którą nie chciałem by podążało. Interpretacja słowa wolność. "Spłycanie" tego do określonego stanu rzeczy. Jeszcze krok a będziemy wyciągać średnią całościową wolności z sum częściowych.
Sam nie lubię określania wszelkich zagadnień dwoma kolorami. W niektórych wypadkach nie da się inaczej. Pewne rzeczy się robi, albo nie robi. Albo do pociągu się wsiadło, albo nie. Nie da się wsiąść w 3/4.
Specjalnie nie zadałem pytania, czym ta wolność jest. Nie oczekuje na to pytanie jasnej i klarownej odpowiedzi. Wiedza nie wpływa w żaden sposób na doświadczenia. To, że coś wiem, nie oznacza, że będę potrafił to wykorzystać w praktyce. Swoją drogą, rozwiązania wszelkich problemów mają to do siebie, iż są banalne w swej prostocie gdy odpowiedź się zna, i irracjonalno niedorzeczne gdy odpowiedzi się szuka.
Bardziej niż odpowiedzi, chciałem skłonić do rozmowy. Mało kto, kogo znam, zastanawia się nad takimi tematami, rozmawia o nich dyskutuje. Mało kto zdaje sobie sprawę gdzie się znajduje, a świadomość...Świadomość to wschodnia droga do wolności.
napisał/a:
A co jeśli założymy odwrotnie, mianowicie że niewola nie istnieje, ze jest tylko sztucznym tworem człowieka ? Barierą tworzoną przez umysł dla umysłu?
Wiadomo ze to niemozliwe, bo wszystko co znaja ludzie do tej pory ma jakas granice, teroretycznie milosc, wyobraźnia i kosmos nie ma, ale co do tego nie mamy pewnosci.
Source napisał/a:
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Paradoks jest taki, że bylibyśmy zamknięci na jakikolwiek rozwój, gdyby tak było. Odczuwalibyśmy ciągle to samo, a to co by się w naszej głowie nie mieściło, było by odrzucane. Człowiek nie wierzy w to co widzi, widzi w to co wierzy.
Wrecz przeciwnie, dlaczego mielibysmy to samo odczuwac ? W jaki sposob bysmy sie zamkneli na rozwoj... jak ludzie sa tacy ciekawscyi i nie generalizuj, sa ludzie ktorzy wierza w to co widza.
Source napisał/a:
Wiedza nie wpływa w żaden sposób na doświadczenia. To, że coś wiem, nie oznacza, że będę potrafił to wykorzystać w praktyce.
Tak samo nie oznacza, ze nie bedziesz porafil tego wykorzystac.Teoretycznie 50/50.
Z wolnoscia to jak z pojeciem milosc, jest bardzo subiektywne. Wolnosc, mozemy tez podzielic, na ta ktora dotyczy ludzi i moze zaistniec, i ta ktora jest całkowita, o ktorej pisali medrcy. Wolnosc, mozna tez odczuwac na rozne sposoby: fizyczny, umyslowy, percepcyjny, ale czy napewno... ta sa tylko dywagacje, bo nikt tego nie moze sprawdzic.
Mozliwe ze sama wolnosc, jest zakazana dla ludzi, albo po odzyskaniu wolnosci nawet tej całkowitej pojawily by sie gorsze problemy.
Mozliwe ze jestesmy zbyt malo rozwinieci intelektualne zeby zrozumiec to zagldnienie, albo jest to jedna z rzeczy, o ktorej czlowiek sie nigdy nie dowie.
Source napisał/a:
Osho powiedział kiedyś, że ten kto wolność odzyska, nigdy już jej nie straci.
A skad on taki pewny ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
po odzyskaniu wolnosci nawet tej całkowitej pojawily by sie gorsze problemy.
Też tak sądzę. Człowiek nie ma zakodowanego podświadomie dobra, umiaru itp. i gdyby miał całkowitą wolność upajałby się nią robiąc makabryczne rzeczy. Byłoby to zapewne zgubne dla niego i dla otoczenia tym bardziej.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
gdyby miał całkowitą wolność upajałby się nią robiąc makabryczne rzeczy
Kolejna interpretacja wolności.
Jak by był wolny nic by nie musiał robić. Błogość. Po prostu. Brak motywacji do działania. Przypowieść o złodzieju jest zbyt długa by ją tu umieszczać/ Swoją drogą, GRZECH z Hebrajskiego znaczy BRAK, brak świadomości. Wszystko co robione ze świadomością SIEBIE, grzechem nie jest.
Makabryczne to pojęcie subiektywne swoją drogą. Dla mnie np makabryczne jest uzależnianie się od innych. To jest dopiero makabra. Makabryczne bo lekkomyślne i w wielu przypadkach nieświadome.
Devir napisał/a:
A skad on taki pewny ?
Istotne? Jak De Mello fajnie powiedział. "Gówno Cię obchodzi czy jestem oświecony, to nic nie zmieni, najważniejsze, że Ty oświecony nie jesteś, tym powinieneś się martwić"
Devir napisał/a:
Z wolnoscia to jak z pojeciem milosc, jest bardzo subiektywne.
Dlatego ja nie interpretuje tego. Nie jest mi potrzebne pojęcie "CO TO JEST", po prostu.
Devir napisał/a:
ta sa tylko dywagacje, bo nikt tego nie moze sprawdzic.
Mistyków było trochę. Wierze im na słowo. Dowody rzeczowe mi potrzebne nie są.
Devir napisał/a:
bo wszystko co znaja ludzie do tej pory ma jakas granice,
Najpierw warto było by się zastanowić czym granica jest i czy w ogóle istnieje. Jest to przestrzeń? Jeżeli jest to osobna przestrzeń, to ma ona granice? Może jednak jest to cienka linia oddzielająca jedną rzecz od drugiej, pozbawiona przestrzeni? Może granica nie istnieje a rzeczy dyfundują w sobie. Miłość z nienawiścią, inteligencja z głupotom.
Uogólniasz poza tym doświadczenia wszystkich ludzi. Każdy człowiek z osobna ma własne doświadczenia, którymi nie koniecznie dzieli się z innymi. Nie wiemy co odczuwał Budda, Heraklit czy Gurdżijew. Nie możemy jednak przypisywać sobie ich doświadczeń.
Pozdrawiam
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 22-04-2008, 22:28, w całości zmieniany 1 raz
Dlatego ja nie interpretuje tego. Nie jest mi potrzebne pojęcie "CO TO JEST", po prostu.
To sie nie dowiesz tego czego chcesz.
Cytat:
Mistyków było trochę. Wierze im na słowo. Dowody rzeczowe mi potrzebne nie są.
Bomba. To ja bym mogl Ci udowodnic istnienia malych krasnoludkow, ktore sa bardzo szybkie i ludzkie oko je nie widzi, pozatym zycie wyuczylo je tak zeby sie nie zlapac i sa bardzo wrazliwe na ludzka obserwacje. Raz kiedys widzialem jednego, lezal na ulicy, chyba go auto rozjechalo....ale po 2 sek. doslownie cialo zniknelo, jego pobratyncy go znalezli(przynajmniej tak mi sie wydaje). Zaczolem czytac, szukac i okazalo sie, ze to juz nie 1 przypadek, tylko ludzie biora to za jakies omamy lub przewidzenia, albo jakies inne zwierze.
Source napisał/a:
Najpierw warto było by się zastanowić czym granica jest i czy w ogóle istnieje. Jest to przestrzeń? Jeżeli jest to osobna przestrzeń, to ma ona granice? Może jednak jest to cienka linia oddzielająca jedną rzecz od drugiej, pozbawiona przestrzeni? Może granica nie istnieje a rzeczy dyfundują w sobie. Miłość z nienawiścią, inteligencja z głupotom.
O jest jabłko na parapecie, zjadłbym...<probuje dosiegnac>, ale moja reka jest za krotka, ma ograniczenie.
Source napisał/a:
Istotne? Jak De Mello fajnie powiedział. "Gówno Cię obchodzi czy jestem oświecony, to nic nie zmieni, najważniejsze, że Ty oświecony nie jesteś, tym powinieneś się martwić"
A nie istotne, jezeli rozmawiamy o wolnosci i nie ma dowodow, ze ktos kiedys byl wolny i poczul sie wolny, a tu nagle jakis pan mowi, ze kto zazna wolnosci juz jej nie straci...
Gowno Cie obchodzi "co to jest" wolnosc i tak umrzesz
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Problem w tym, że ja nie chce wiedzieć co to jest. Nie chcę tego nazywać. Interpretować. Chcę to odczuć. Gdybym nie znał żadnego języka, wszelkie doświadczenia były by poza moimi możliwościami, tylko dlatego, że nie potrafił bym ich nazwać? Sprecyzować?
Devir napisał/a:
Bomba. To ja bym mogl Ci udowodnic istnienia malych krasnoludkow, ktore sa bardzo szybkie i ludzkie oko je nie widzi, pozatym zycie wyuczylo je tak zeby sie nie zlapac i sa bardzo wrazliwe na ludzka obserwacje.
Mówimy o rzeczach abstrakcyjnych. Nienamacalnych. Nie wszystko na dzisiejszą chwilę da się wytłumaczyć drogą rozumową. Chociażby OOBE czy LD. Doświadczyłem, wiem że istnieje. Nikt tego nie udowodnił, bo nie ma jak. Technologia bądź wiedza, jaką dysponujemy nie pozwala na to jeszcze teraz.
W wielu przypadkach NLP "nie działa". To już się mottem stało. Nikt nie udowodnił, że ta czy tamta technika wpływa na inną osobą. Wiadomo, że ludzie, którzy ją stosują, osiągają sukcesy.
W latach 50 zakazano stosowania hipnozy w Kalifornii, bo "jest zła, a poza tym nie istnieje". Gdy zapytano człowieka, który te słowa wypowiedział, jak wyglądało przesłuchanie Miltona Ericksona, powiedział, że pamięta jak Milton wszedł i nic poza tym. Milton porwał wszystkich w trans hipnotyzując pół sali, Ci jednak dalej uparcie twierdzili, że hipnoza nie istnieje.
Problem w tym, że ja nie chce wiedzieć co to jest. Nie chcę tego nazywać. Interpretować. Chcę to odczuć. Gdybym nie znał żadnego języka, wszelkie doświadczenia były by poza moimi możliwościami, tylko dlatego, że nie potrafił bym ich nazwać? Sprecyzować?
Tak, pomysly sobie ze jest czlowiek ktory jest zamkniety w wierzy, daja mu jesc, ma lózko, cos do zabawy, ale nic pozatym. I jest tam od malego, po 15 latach wypuszczaja go na polane. Pierwszy raz widzi niebo, kwaity i wszystko inne, okazuje sie ze jest on na polanie posród gor, piekne widoki mozna sie zachwycic. Taka osoba mogla by sie zakochac w tym co widzi, jak to sa ludzie co kochaja gory czy moze. Kochal by, ale po pierwsze na swoj walsny sposob, a po drugie nie rozumial by tego uczucia, nie wiedzial by co to jest (nikt mu nigdy o tym nie mowil, ani nie czytal o milosci).
Tak wiec jak chcesz poczuc wolnosc, jak nie wiesz co to jest.
Moze juz czujemy o a tym nie wiemy, moze nawet uczucie szczytowania jest ta wolnoscia, ale jest tak krotkie ze nie rozumiemy tego, albo ludzie tylko na tyle wolnosci zasluguja.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum