Myślę, że to będzie dobry temat.
Uczycie się na pamięć? Mam koleżankę, która potrafi wykuć 30 stron podręcznika na pamięć, słowo w słowo, na sprawdzian. Bez absolutnego rozumienia o czym mówi. Nie potrafi uczyć się normalnie. Nawet zadań z matematyki uczy się na pamięć i liczy, że pojawi się w miarę podobne na sprawdzianie. Albo wypracowanie - anglistka w szkole podaje tematy do opracowania na sprawdzian (opisówki), jej korepetytorka jej pisze (!), a ona uczy się kilku wypracowań na pamięć, a nie zna żadnych podstaw języka właściwie.
Uczycie się tak?
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9422
Wysłany: 17-04-2008, 23:57
NIE, w życiu, praktycznie nigdy się tak nie uczyłam, a wręcz nie umiem. Ja jak czegoś nie rozumiem to się tego nie nauczę.
Jestem pod wrażeniem tego co robi twoja koleżanka (podejrzewam że to jakaś od ciebie w klasie, więc tym bardziej porażka że jest na Mat-fizie). Szkoda mi jej trochę bo tak naprawdę nic z tego nie ma.
Ja jak czegoś nie rozumiem to się tego nie nauczę.
mam dokładnie tak samo. dla mnie wykucie się to strata czasu.
dlatego np. studiując teraz to co studiuję, wiem że mi się to nie przyda i musiałabym się tego wykuć. wieć liczę na szczęście. jak na razie skutkuje.
a ja będę się miała uczyć tego, czego chcę, to będę to z radością robić
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1935
Wysłany: 18-04-2008, 09:08
Ala, ta książka, którą podał Popiel kilka postów wyżej- też bardzo dobra.
Odnośnie historii- czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Jeden temat po 8-10 razy. Potem "dokładać" wiedzy z innych książek. Wracać. I od początku. Ktoś mi powiedział, że bardzo pomocne jest zadawanie sobie pytań. Najpierw jakoś nie mogłam sama sobie zadawać pytań, bo koniec końców wybierałam te, na które znam odpowiedź ^^ Ale potem się przemogłam i też pomogło.
Teraz, kiedy uczę się zupełnie nowego języka, 2 podstawowe rady to: czytanie na głos i robienie ćwiczeń. Tony ćwiczeń -.-'
Ala, ta książka, którą podał Popiel kilka postów wyżej- też bardzo dobra.
Wiem, mam 4 części - Popiel umie przekonać. Uczę się z nich również.
Jak uczę się tematów z historii to czytam, a później opowiadam je sobie na głos. I czasami odpowiadam na pytania z książki.
dkf napisał/a:
Jestem pod wrażeniem tego co robi twoja koleżanka (podejrzewam że to jakaś od ciebie w klasie, więc tym bardziej porażka że jest na Mat-fizie). Szkoda mi jej trochę bo tak naprawdę nic z tego nie ma.
No jest to dziewczyna z mojej klasy. Ja się zastanawiam jak ona zda maturę, skoro nie potrafi uczyć się inaczej niż na pamięć. A z drugiej strony zastanawiam się jak można nauczyć się np. 6 sporych tematów z historii na pamięć i umieć powtórzyć wszystko słowo w słowo. o_O
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
6 sporych tematów z historii na pamięć i umieć powtórzyć wszystko słowo w słowo.
Predyspozycje autystyczne, możliwe, że łącznie z zespołem Sawanta. To co mówisz o niej idealnie pasuje do Sawanta.
Kim Peek zna na pamięć ponad 8000 książek, w tym Biblię i wszystkie książki Shakespeara. Potrafi zarecytować rozdział, wers etc.
Co więcej, Kim jest jedyna znaną środowisku naukowemu osobą, która potrafi jednocześnie jednym okiem czytać jedną stronę w książce, a drugim drugą, nawet jeśli książka jest ułożona do góry nogami lub bokiem.
Nie jest zresztą w tym nic, czego nauczyć się nie da.(Nadzwyczajne to to jednak jest, skoro przeciętna prędkość czytania to 200słów/minutę)
Leisure napisał/a:
czytać i jeszcze raz czytać. Jeden temat po 8-10 razy.
Matko elektryczna. Jak można się tak katować? Zrozumienie tekstu czytanego przez przeciętnego człowieka oscyluje w granicach 60%. U osób "szybkoczytających" spokojnie w granicy 90%. Po 10 razach potrafił bym pewnie bezbłędnie wskacać w którym wersie dana data czy zwrot wystąpił.
Kim Peek zna na pamięć ponad 8000 książek, w tym Biblię i wszystkie książki Shakespeara. Potrafi zarecytować rozdział, wers etc.
Co więcej, Kim jest jedyna znaną środowisku naukowemu osobą, która potrafi jednocześnie jednym okiem czytać jedną stronę w książce, a drugim drugą, nawet jeśli książka jest ułożona do góry nogami lub bokiem.
Ale Kim nie zapomina tego zaraz po napisaniu sprawdzianu.
Siedzenie od 20 do 5 rano jadąc na sesji i ucząc się zadań z matematyki na pamięć nie jest normalnych zachowaniem i żadnym sposobem na naukę. Bo co przed maturą albo w czasie sesji na studiach? Tam materiału jest więcej niż na jeden sprawdzian.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9422
Wysłany: 18-04-2008, 20:03
Source napisał/a:
Leisure napisał/a:
czytać i jeszcze raz czytać. Jeden temat po 8-10 razy.
Matko elektryczna. Jak można się tak katować? Zrozumienie tekstu czytanego przez przeciętnego człowieka oscyluje w granicach 60%. U osób "szybkoczytających" spokojnie w granicy 90%. Po 10 razach potrafił bym pewnie bezbłędnie wskacać w którym wersie dana data czy zwrot wystąpił.
No dokładnie po 2 czy 3 razie zaczęłabym już dopowiadać sama co pisze w danym zdaniu, pomijając ze wiedziałabym dokładnie gdzie która rzecz "leży" na kartce. Jednocześnie nie znaczy to ze bym umiała i potrafiła to powiedzieć bez książki.
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5125
Wysłany: 18-04-2008, 23:58
Mnie wystarczy jedno przeczytanie tematu i jedno powtórzenie sobie całości w tzw. myślach. Na 4 odpowiem z tego bez problemu.
Jeśli mam jakieś rysunki, schematy, zdjęcia, tabelki, wystarczy, że pogapię się na to z pół minety i potrafię później odtworzyć.
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4407 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-04-2008, 12:26
Uczę się tylko historii, czytam jakąś książkę, podręcznik,artykuł i robie z tego notatki, silą rzeczy w trakcie pisania zapamiętuję i już jestem mądra
Cytat:
Trzeba przyznać, że w nauce historii najważniejsza jest systematyczność.
ee tam, jestem najmniej systematyczna osobą jaką znam a z historii jestem zajebista. Tym trzeba sie po prostu interesowac.
na reszte przedmiotów nie ucze sie w ogole, z reguly wystarcza mi to co zapamietalam na lekcji, a jesli nie wystarczy zawsze ktos pomoże, albo wykombinuje cos na zdrowy chłopski rozum
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem
Oskar Wilde
Ostatnio zmieniony przez **MJ** 19-04-2008, 12:35, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8577 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-04-2008, 19:00
Alicja napisał/a:
Mam koleżankę, która potrafi wykuć 30 stron podręcznika na pamięć, słowo w słowo, na sprawdzian. Bez absolutnego rozumienia o czym mówi. Nie potrafi uczyć się normalnie.
Życz jej w takim razie powodzenia na studiach.
Jakie ma plany po maturze?
Chore jest dla mnie, że dziewczyna nie uczy się po to, by się czegoś dowiedzieć, ale po to, żeby zaliczyć i zapomnieć.
Przecież taka elementarna wiedza się przydaje, nawet przy czytaniu artykułów na Onecie.
Trzeba zmusić się do polubienia tego, czego się uczy.
Sensu nie widzę tylko w nauce o na tematy, które i tak nie mają żadnego zastosowania w codziennym życiu.
Ja też nie umiałam się w gimnazjum i liceum uczyć, tzn. ryłam na pamięć, ale I sesja tak naprawdę była dla mnie momentem sprawdzianu moich nerwów, dojrzałości i tego, czy umiem się uczyć.
Oprócz tego, co na nią, musiałam się nauczyć uczyć. Było bardzo, bardzo ciężko i stresująco, ale się udało. Wyciągnęłam wnioski.
Teraz słucham na wykładach i zapamiętuję ważne rzeczy, robiąc z tego notatki w formie równoważników zdania.
Ja chcę zdawać maturę rozszerzoną z historii i bardzo się tym przejmuję : p
Historia wchodzi mi łatwo od zawsze, ponieważ jest dla mnie interesująca. Mam jednak takie rzeczy, które sprawiają mi problemy - uczenie się dat na pamięć oraz czytanie mapy. Tutaj właśnie potrzebna mi jest systematyczność, bo gdy przed sprawdzianem zbierze się tego sporo, to koniec.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum