Ja cały czas rozmyślam , zanim położe się spać , ale leże na łóżku . Rozmyślam o wielu sprawach . Myśle , gdybam , rozmyślam , przypominam sobie różne chwile , sytuacje . Można powiedzieć , że robie taki własny rachynek sumienia i myśle , co mogę w swoim życiu zmienić , czego mogę dokonać , gdybym bardzo czegoś pragnął . Po tym wszystkim spokojnie usypiam myśląc , że wszystko może się zmienić .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
O ile nie padam jak przecinek, to myślę dosłownie o wszystkim. Totalne wymieszanie. Nie lubię tego, bo jak się nakręcę to mogę się zupełnie rozbudzić i tracę cenny czas, w którym mogłabym spać.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Ostatnio prawie każdej nocy nie śpię, albo mam duży problem z zaśnięciem. I myślę, bywa szkodliwe. -.-
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1987
Wysłany: 27-04-2008, 21:04
Ostatnio nie mam czasu na rozmyślanie. Jestem tak padnięta, że zasypiam pod prysznicem. Ostatnio nawet usnęłam przy "Mistrzu i Małgorzacie". To niewybaczalne!
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Bardzo rzadko mam okazję (czas) czy siłę (spadający na mnie znienacka sen) tak robić, ale to uwielbiam.
A teraz wcinam jakąś czekoladę do chleba, samą.
Lubię rozgryzać taką zamrożoną.
Myślę o swojej siostrze, mam nadzieję, że będę miała taką wolę walki jak ona i że będzie mi się chciało co najmniej tak bardzo jak jej. Bo nie zamierzam pracować w Tesco i mieszkać tutaj całe swoje życie, oglądając codziennie jedynie blok z naprzeciwka. Wszystko tutaj jest strasznie dołujące, ściągające w dół.
Tutaj w ogóle nie czuje się, że się żyje, w tej pieprzonej kościelnej dzielnicy emerytów i rencistów.
Czuję satysfakcję, wracam powoli do właściwej formy twórczej, do prawdziwej mnie.
Często sobie leżę, słucham muzyki i marzę. O tak, właśnie tak.
Cały miesiąc marzyłam.
Nie ćwiczyłam prawie wcale na pianinie i sie nie uczyłam.
Przeszło.
Teraz nadrabiam zaległości i przygotowuję się do matury.
Czasem łapie się na tym, że nadal myślę.
Przed snem jednak zawsze i niestety nadal
Myślę o nim
Ostatnio mam problemy z zaśnięciem.
W sumie to myśle o całym dniu, o tmy co mogło być, o Nim, i o innych pierdołach.
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Ostatnimi czasy nie mam siły na myślenie o czymś przed snem.. A jak je mam to zazwyczaj jest to związane albo ze studiami.. albo z pracą..
Aczkolwiek.. wracają mi mysli o ludziach..
Ostatnio myślałam o opracowaniu graficznym do makiety. Poźniej mi się śniło i budziłam się ze 3 razy myśląc o tym. Straszne.
Z reguły jednak nie mamczasu na myślenie przed snem.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum