No kur.. mać.
Twoi rodzice są z klasy średniej, a nie Ty.
Będziesz w klasie średniej, jeśli kiedyś będziesz zarabiał tyle co oni.
Póki co, to tylko bierny z Ciebie konsument, nic więcej.
moze i tak, to taki skrot myslowy. ale ja korzystam z tego w każdym razie.
Cytat:
Dzięki Bogu, mamy ruch ekumeniczny.
I nie trzeba nikogo personalnie obrażać, żeby coś skrytykować, mam nadzieję, że kiedyś w dyskusji do tego dojdziesz.
Inaczej zaczniesz dyskutować na pięści, z Twoją emocjonalnością.
ruch ekumeniczny to bezsens i bład Koscioła. Koscioł sam pod sobą kopie dołek. i umie dyskutować na zywo, chyba ze ktos przesadza i zaczyna mi docinać. no i nie lubie jak mnie ktos przegada
Cytat:
No nie wiem, chociażby patrząc na rozdział o wolnościach i prawach obywatelskich
w PRL tez bylo w prawie te wolnosci powymieniane
Cytat:
Robisz z nas wszystkich na forum socjalistów?
Jakim prawem?
popieracie socjal, wiec jestescie socjalistami.
Cytat:
Płacisz, ale pieniędzmi zarobionymi przez Twoich rodziców.
Nie własnymi.
nieważne, ale to ja decyduje. jak dostaniesz od babci 100 to ty decydujesz na co pojdzie i ta 100 jest juz twoja a nie babci!!!!
Cytat:
wątpie aby na wszystko
moze przesadzilem...
Cytat:
dlaczego myślisz ze olewaja?
moja mama ciężko haruje za marne pieniądze myslisz zę to normalne?
żeby kobieta wykkonywała fizyczną i cięzka prace ?
no twoja mama pracuje, wiec nie olewa tylko uczciwie pracuje. nie wiem czy to normalne dzis jest rownouprawnienie i kobiety mają robić to samo co mezczyzni. wiec jak pracuje to należy jej sie szacunek. ja przeciez nie mowie źle o tych co pracują....
Cytat:
nie!
tak bo wtedy zamiast siedziec na zailku dla bezrobotnych poszliby pracować odciazyliby budżet i wspomogliby gospodarke swoją pracą. jakas firma by na tym zyskała, a oni by dostawali normalną wypłate
[
[ Dodano: 16-04-2008, 22:32 ]
Cytat:
Może Kaspian uważa, że pracują tylko ci, którzy siedzą przy komputerze, a reszta się obija?
nie, ja doceniam fizyczna pracę. praca to praca!!!! kazdy pracownik jest wazny, mam problem tylko do nierobów!!!!
Cytat:
chyba na to wyglada ;/
a no tak jego rodzice w końcu mają firme wieć fizycnej pracy to ja tam nie widzę...
zdaje ci sie... sa czesto poza domem, czasem za granica, no i to jest duzy stres.. ja wcale nie mowie ze fizyczna praca jest gorsza, kazda praca jest wazna.... nie robcie ze mnie takiego bufona
Cytat:
To chore co mówisz Kaspirianie wychodzi na to zę twoi rodzice sa cacy a wszyscy inni źli bo się podobno obijaja o_O
Mówisz na temat o którym mało wiesz w koncu ty nie pracujesz nie? Rodzice Cię utrzymują wiec po co ten cały cyrk?
no utrzymuja i widze ile ich to kosztuje... za ich prace ktoś sobie siedzie na socjalu i ma w dupie wszystko!!!
Człowieku, na co te krzyki? Problem jest Twój, nie ich. Po co robisz sobie problemy, na które wpływu nie masz żadnego? Na ciul taki bagaż nosisz ze sobą. Nie mówię żebyś się czegoś wyrzekał, po prostu uświadom sobie, że nosisz ze sobą gówno, które w niczym Ci nie pomaga, a przysparza stresu. Sprytna osoba rozwiązuje problem. Mądra ich unika.
Jeśli zauważysz, że sam się obciążasz chuj***** poglądami, które hamują twój rozwój i frustrują Cię, z automatu przestaniesz to robić.
Pozwól innym być szczęśliwymi w sposób, jaki im odpowiada i sam do tego dąż by osobą bezgranicznie szczęśliwą i wyzwoloną zostać.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-04-2008, 11:49
Kaspian napisał/a:
moze i tak, to taki skrot myslowy. ale ja korzystam z tego w każdym razie.
Ale nie masz wkładu w pracę Twoich rodziców.
Póki co tylko z tego korzystasz, więc przestań nazywać siebie "klasą średnią", bo to śmiesznie brzmi w ustach 13-latka.
Kaspian napisał/a:
ruch ekumeniczny to bezsens i bład Koscioła. Koscioł sam pod sobą kopie dołek. i umie dyskutować na zywo, chyba ze ktos przesadza i zaczyna mi docinać. no i nie lubie jak mnie ktos przegada
Dlaczego bezsens? Może jakieś argumenty?
No to palmy na stosie innowierców, wybijajmy się nawzajem za wiarę, jak kiedyś.
Nie chciałabym, żebyś został kiedykolwiek papieżem.
Kaspian napisał/a:
w PRL tez bylo w prawie te wolnosci powymieniane
Teraz możesz ich dociekać przed NIEZAWISŁYM, NIEZALEŻNYM sądem.
A jeśli się nie uda, zawsze możesz odwołać się do Strasburga.
Kaspian napisał/a:
popieracie socjal, wiec jestescie socjalistami.
Zależy jaki socjal.
Gdyby np nie z mojej winy potrącił mnie samochód i zostałabym uwiązana do łóżka, nie chciałabym na dodatek przymierać głodem.
Albo, dajmy na to, moja sytuacja.
Umiera mi ojciec, ja studiuję dziennie i "żyjemy" z mamą za 700 złotych miesięcznie z jej emerytury.
Fajnie?
Otwórz oczy, nie wszystko jest czarne albo białe.
Kaspian napisał/a:
nie wiem czy to normalne dzis jest rownouprawnienie i kobiety mają robić to samo co mezczyzni.
Nie mają, ale mogą, na tym polega równoUPRAWNIENIE w normalnych krajach.
Ale czasami też muszą
Bo są np słabo wykształcone.
Pozwól innym być szczęśliwymi w sposób, jaki im odpowiada i sam do tego dąż by osobą bezgranicznie szczęśliwą i wyzwoloną zostać.
nie jest to latwe jak sie zyje w panstwie, ktore okrada cięzko pracujących i rozdaje byle komu.
Cytat:
Ale nie masz wkładu w pracę Twoich rodziców.
Póki co tylko z tego korzystasz, więc przestań nazywać siebie "klasą średnią", bo to śmiesznie brzmi w ustach 13-latka.
moze i smiesznie, wiec moja rodzina nalezy i tyle.
Cytat:
Dlaczego bezsens? Może jakieś argumenty?
No to palmy na stosie innowierców, wybijajmy się nawzajem za wiarę, jak kiedyś.
Nie chciałabym, żebyś został kiedykolwiek papieżem.
nie, ale albo nasza wiara jest prawdziwa albo nie. nie mozna sie bratac z innowiercami bo zatraca sie tak wlasną tożsamość. kosciol nie ma sie bratac z heretykami tylko ich nawracać!!!!!
Cytat:
Teraz możesz ich dociekać przed NIEZAWISŁYM, NIEZALEŻNYM sądem.
A jeśli się nie uda, zawsze możesz odwołać się do Strasburga.
i gowno to daje... te sady nie sa niezawisle i zreszta orzekaja na podstawie beznadziejnego prawa!!!! a prawo jest opresyjne i w Polsce i Europie totalitarne!!! okrada sie ludzi i nazywa to podatkami, jest mnostwo bezsensowych zakazów a ludzie sie jeszcze jak glupi ciesza, ze panstwo robi z nich niewolnikow!!!! 80% zarobionych pieniedzy oddaje sie panstwu (podatek dochodowy, vat, akcyzy, skladka zdrowotna tyle to wychodzi)!!!!!! to znaczy że czlowiek 4 dni pracuje na panstwo, a jeden na siebie i na bliskich!!1 to jest czysty socjalizm i faszyzm
Cytat:
Zależy jaki socjal.
Gdyby np nie z mojej winy potrącił mnie samochód i zostałabym uwiązana do łóżka, nie chciałabym na dodatek przymierać głodem.
Albo, dajmy na to, moja sytuacja.
Umiera mi ojciec, ja studiuję dziennie i "żyjemy" z mamą za 700 złotych miesięcznie z jej emerytury.
Fajnie?
Otwórz oczy, nie wszystko jest czarne albo białe.
jakby cie potracil samochod to moglas sie wczesniej DOBROWOLNIE ubezpieczyć!!! a jak sie nie ubezpieczylas to podjelas ryzyko!!!! tak powinno byc.
a druga sytuacja mnie nie obchodzi!!! moglabys pojsc do pracy i juz, a nie zdzierac pieniadze
Cytat:
Nie mają, ale mogą, na tym polega równoUPRAWNIENIE w normalnych krajach.
Ale czasami też muszą
Bo są np słabo wykształcone.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 18-04-2008, 16:05
Kaspian napisał/a:
nie, ale albo nasza wiara jest prawdziwa albo nie. nie mozna sie bratac z innowiercami bo zatraca sie tak wlasną tożsamość. kosciol nie ma sie bratac z heretykami tylko ich nawracać!!!!!
Dlaczego?
Bo Ty tak chcesz? Podajesz mi poglądy największych fundamentalistów, tyle że islamskich.
Śmiało można postawić Cię obok taliba, oni mają mniej więcej takie same poglądy na tą kwestię.
Nie podałeś mi kontrargumentów, tylko emocje.
Kaspian napisał/a:
i gowno to daje... te sady nie sa niezawisle i zreszta orzekaja na podstawie beznadziejnego prawa!!!! a prawo jest opresyjne i w Polsce i Europie totalitarne!!! okrada sie ludzi i nazywa to podatkami, jest mnostwo bezsensowych zakazów a ludzie sie jeszcze jak glupi ciesza, ze panstwo robi z nich niewolnikow!!!! 80% zarobionych pieniedzy oddaje sie panstwu (podatek dochodowy, vat, akcyzy, skladka zdrowotna tyle to wychodzi)!!!!!! to znaczy że czlowiek 4 dni pracuje na panstwo, a jeden na siebie i na bliskich!!1 to jest czysty socjalizm i faszyzm
Wyjdź na ulicę i protestuj, masz do tego prawo
Dlaczego tylko drzesz japę w internecie a samemu bądź w grupie sobie podobnych, nic z tym nie robisz?
Kaspian napisał/a:
i gowno to daje... te sady nie sa niezawisle i zreszta orzekaja na podstawie beznadziejnego prawa!!!! a prawo jest opresyjne i w Polsce i Europie totalitarne!!! okrada sie ludzi i nazywa to podatkami, jest mnostwo bezsensowych zakazów a ludzie sie jeszcze jak glupi ciesza, ze panstwo robi z nich niewolnikow!!!! 80% zarobionych pieniedzy oddaje sie panstwu (podatek dochodowy, vat, akcyzy, skladka zdrowotna tyle to wychodzi)!!!!!! to znaczy że czlowiek 4 dni pracuje na panstwo, a jeden na siebie i na bliskich!!1 to jest czysty socjalizm i faszyzm
Nie przekonasz nikogo samym krzykiem.
Nie podajesz żadnych przykładów, Twoją gadkę można o kant dupy potłuc.
Kaspian napisał/a:
jakby cie potracil samochod to moglas sie wczesniej DOBROWOLNIE ubezpieczyć!!! a jak sie nie ubezpieczylas to podjelas ryzyko!!!! tak powinno byc.
a druga sytuacja mnie nie obchodzi!!! moglabys pojsc do pracy i juz, a nie zdzierac pieniadze
Łatwo się mówi. Obawiam się jednak, że w obecnej sytuacji, szczytem moich marzeń i możliwości nie jest praca w Tesco do końca życia
A że nadal będę mieszkać w PL, to w dłuższej perspektywie nawet PL będzie się opłacać, bym miała wyższe kwalifikacje.
Nie uważam, żebym zdzierała pieniądze, bo są one inwestycją, a nie jałmużną.
Spierdalaj w takim razie do UK. Masz do wyboru albo niszczyć sobie zdrowie z własnej nie przymuszonej woli pieprząc od rzeczy, albo żyć spokojnie z dala od kraju, który tak bardzo Ci nie odpowiada.
Kaspian napisał/a:
bo zatraca sie tak wlasną tożsamość
Nie wiem o czym mówisz, w buddyzmie pojęcie tożsamości nie istnieje. Nie wiem o czym mówisz.
Kaspian napisał/a:
tylko ich nawracać
Nawracanie jest to zmuszanie ludzi do czegoś. Może przyjąć formę presji bądź manipulacji. Obie te czynności są nieetyczne. Kościół ma być nie etyczny? Nie chce należeć do stowarzyszenia hipokrytów.
Kaspian napisał/a:
okrada sie ludzi i nazywa to podatkami
Jak wszędzie na świecie. Nawet w przedsionku nieba zwącym się U.S.A nie ma tak dobrze jak w europie.
Kaspian napisał/a:
to jest czysty socjalizm i faszyzm
To jest czysta głupota.
Poczytaj sobie historie podatków, będziesz wiedział skąd się wzięły i jak funkcjonują. Póki pracujesz dla pieniędzy, będziesz okradany. Jeśli wydostaniesz się z wyścigu szczurów i sprawisz, by pieniądze pracowały dla Ciebie, podatki znikną. Smutne ale prawdziwe. Plebs zawsze szukał sposobu by udupić arystokracje i biurokracje. Plebs to jednak plebs i dał się się zrobić w ciula. Korporacje, spółki, trusty. Żyjesz na koszt firmy. Zamiast na wakacje jeździsz z przyjaciółmi na spotkania handlowe, które od podatków są odliczane. Kupujesz limuzynę jako samochód służbowy. Wymuszasz ulgi podatkowe grożąc zredukowania zatrudnienia, bądź przeniesieniem interesów w inne miejsce Jako spółka sam sobie wręczasz prezenty. Nikt nie może pociągnąć Cię do żadnej odpowiedzialności, bo nie jesteś właścicielem niczego - jesteś udziałowcem, honorowym założycielem etc. To się nazywa kapitalizm. Na dole, tam gdzie się wszyscy przepychają, mamy socjalizm, Ci na górze mają swoje świetne sposoby na kapitalizm.
O ekonomi można gadać w nieskończoność. Klasa niższa i średnia będzie miała coraz trudniej. Różnice w majątku będą się coraz bardziej powiększać. Liczba miejsc pracy automatycznie się zmniejsza, ludzi zastępują maszyny i komputery. Można osiągnąć coraz większe dochody robiąc coraz mniej. Nieruchomości, akcje, obligacje(AKTYWA) same na siebie zarabiają. Nie potrzebują pracowników by generować dochody. Jest to piękna historia o tym jak niższe stany społeczne dobrowolnie ofiarowują swoją pracę, swój czas i swoje podatki ludziom, którzy mają nadmiar pieniędzy. Cudownie! Dobrze, że zostanę tym, który będzie "uciskał" i "wyzyskiwał" tych, co dobrowolnie na mnie zarabiają.
Kaspian napisał/a:
moglabys pojsc do pracy i juz, a nie zdzierac pieniadze
Jest to dylemat etyczno-moralny. Nie prawny. Mogę dalej wyzyskiwać państwo i ludzi którzy DOBROWOLNIE na nie łożą - dobrze, że etyka i moralność jest tylko sposobem ucisku słabszych.
Pozdrawiam
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 18-04-2008, 16:47, w całości zmieniany 1 raz
Człowieku... stosunek do religii... Ja np. mysle ze wazne jest to iz Ty sam wiezysz ze jest Bóg i twoja własna wiara w niego jest najwazniejsza... wylukaj wiecej niz połowa konfliktow na swiecie jest spowodowana inna religia... a poza tym... co to za religia w ktorej, daje taki przykład: gdzy jest wojna to ksiadz mowi "idzcie zabijajcie w imie ojczyzny" zastanowmy sie wiec jakim prawem niby kaznodzieja moze tak mowic... całe te religie to jedan wielka sciema NAJWWAZNIEJSZE JEST TO CZY TY SAM WIEZYSZ W BOGA... a na wszystkie inne organizacje religijne to musisz miec wyjebane...
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-07-2008, 22:59
Gabi, pamiętaj o tym, że istnieje ogromna różnica między Kościołem a religią jako taką. Kościół stanowią przede wszystkim ludzie, a ludzie z kolei, obojętnie czy nazwiesz ich księżmi, biskupami czy papieżem, ludzmi pozostana. Stanowisko papieża nie jest stanowiskiem Jezusa. Kazdy z nich ma swoja wizje, swoje poglądy; czasem słuszne czasem nie. Obecnie Kościół odstaje trochę od życia, czy też życie odsunęło się od Kościoła. Kwestionuje sie podstawowe zasady wiary, przykładowo seks przedmałżeński. Obecnie norma. Wytłumaczcie mi jak Kościół nie ma protestować przeciw zjawisku które w całej Biblii nazywane jest jednym słowem. Grzech. Tymczasem zrywa sie tysiac osób pt. wierze-nie-praktykuje-bo-nie-ufam-koscilowi oburzonych ze odmawia sie im tej przyjemnosci skazujac na wiezne potepienie. Wierze ze dopoki Kościół stosuje sie do 10 przykazan Kosciolem pozostaje. Wierze w powolanie i wierze w ludzi zdolnych do poswiecen i dlatego wciąż wierzę w misję i instytucję Kościoła.
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Nie znoszę ludzi, którzy przekładają teorię nad doświadczenie. Sam to długo u siebie zwalczałem, więc ciężko bym tego u innych nie zauważał. Osoba duchowna, żyjąca w celibacie powinna mieć zakaz wypowiadania się o seksie. Osoba nigdy w związku nie będąca, powinna swoje halucynacje odnośnie skutków różnych rzeczy również dla siebie zachować. Prawdziwą mądrością jest doświadczenie, na tej płaszczyźnie kościół jest upośledzony.
Mj napisał/a:
Stanowisko papieża nie jest stanowiskiem Jezusa. Kazdy z nich ma swoja wizje, swoje poglądy; czasem słuszne czasem nie.
Słuszne dla przykładowej przeciętnej wersji MJ, czy może dla tajemniczej, ortodoksyjnej MJ członkini Świątni Seta?
Nie znam nikogo osobiście, kto by potrafił postawić tyle pytań w przeciągu jednej chwili. Bardzo jest to niewygodne dla każdego katolika, tym bardziej kaznodziei. Na żadne nigdy satysfakcjonującej odpowiedzi, ani od życia, ani od osób trzecich, czy to poprzez rozmowę czy książki, które napisali, nie uzyskałem. Nie potrafię po prostu poświęcić całej reszty mojego życia, dla idei, która nie wiadomo na ile jest wiarygodna. Życie teraźniejsze składa się z nieskończonej ilości chwil i momentów, które trwają wieczność. Czemu więc nieskończoną liczbę nieskończonej ilości czasu, dla jednej nieskończoności miał bym poświęcać?
Osobiste pytanie do MJ.
Czyżbym dostrzegł odradzanie się w Tobie wiary i dostrzeżenie jasności po drugiej stronie w tunelu? Wrażenie miałem takie, że masa wątpliwości, podobnych do moich, Tobą do teraz targała. Teraz wydajesz się doskonale przekonana co do drogi, którą wybrałaś. Prawda, że lżej? Ciekawe kiedy dla mojego niespokojnego ducha znajdę chwilę wytchnienia.
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-07-2008, 12:20
Source napisał/a:
Słuszne dla przykładowej przeciętnej wersji MJ, czy może dla tajemniczej, ortodoksyjnej MJ członkini Świątni Seta?
Słuszne dla każdego kto chce to uznać za słuszne, ponieważ pokrywa się z jego wizją, niesłuszne dla tych wg których odbiega. Nie ma jednej religii, są pewne punkty wspólne, które łączą ludzi w kościele. Ale wypuść ich z kościoła i postaw przed wyborem, a każdy pójdzie w inną stronę. Każdy sam tworzy swoją religię i swojego Boga podług własnej moralności, rozumu i interpretacji. Czym kieruje sie mój Bóg? Nie wiem, jest dużo Jego wersji, każdego dnia jest inny, egoistycznie dostosowuje Go do swoich potrzeb, wykorzystuje Jego istnienie gdy jest mi na rękę, milczę gdy nie chce by był przy mnie w danej chwili. Każdy wybiera sobie swoją drogę akceptacji lub negacji istnienia Boga. Każdy interpretuje Go na swój sposób i hoduje we własnym wnętrzu. Jego, lub Jego brak. Człowiek potrzebuje Boga, obojętnie co nim jest, kamień, siła, duch czy tez on sam. Ponieważ moja religia mi odpowiada, zyje zgodnie z nią, jeśli zaczyna być niewygodna interpretuje ją na inny sposób, poddaje obróbce Kościół, religia oferuje szeroki wachlarz możliwości. Podstawą funkcjonowania we wspólnocie jest akceptacja cudzych wizji, czerpanie z nich lub ich odrzucanie. Wzajemna nauka.
Source napisał/a:
Czyżbym dostrzegł odradzanie się w Tobie wiary i dostrzeżenie jasności po drugiej stronie w tunelu?
Błąd, moja wiara przeżywa właśnie raczej upadek niż rozwój, staram się ją podtrzymać poprzez analizowanie jej i mojego podejscia do niej. Tak jak wyżej, cała powyższa część mojego posta to raczej luźne rozważania, które w tej chwili przyszły mi do głowy, niż bardziej ugruntowane poglądy.
Source napisał/a:
Wrażenie miałem takie, że masa wątpliwości, podobnych do moich, Tobą do teraz targała.
Wątpliwości to coś bez czego nie ma rozwoju, czasem źle gdy znikaja. "Myślę więc się mylę" ciekawe, ale może właśnie "myślę więc mam racje"? Jedno jest pewne, dopóki myśle, nie jest ze mną tak źle
Source napisał/a:
Teraz wydajesz się doskonale przekonana co do drogi, którą wybrałaś. Prawda, że lżej?
Znowu błąd, nie wybrałam jeszcze zadnej drogi, a tym bardziej do zadnej nie jestem przekonana. Albo moze jestem, jednak w kazdym momencie do innej. Wolę zbadać wszystkie niż ograniczać się do jednej
Source napisał/a:
Ciekawe kiedy dla mojego niespokojnego ducha znajdę chwilę wytchnienia.
Kiedy tylko będziesz chciał, a myślę że w tym momencie jeszcze na to za wcześnie. Jesteśmy młodzi, jeszcze dużo drogi przed nami
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Człowiek potrzebuje Boga, obojętnie co nim jest, kamień, siła, duch czy tez on sam.
Miałem ochotę przyczepić się po raz kolejny, ale po drobnej konsultacji z przyjacielem, stwierdziłem, iż dobrych generalizacji więcej niszczył nie będę. Argument iż jestem pierdolonym meta-potworem był wystarczająco przekonujący.
Ostatni Twój post jaki zapadł mi w pamięć, był treści, "Bóg istnieje". Teraz po raz kolejny dałaś po sobie znać, że CHYBA zależy Ci na tym, by rzeczywiście istniał. Widzisz cel w tym, by go poszukiwać.
MJ napisał/a:
Jedno jest pewne, dopóki myśle, nie jest ze mną tak źle
DeMello napisał/a:
Młody uczeń cieszył się tak niezwykłą sławą, że zewsząd przychodzili do niego
uczeni, szukając rady i podziwiając jego wykształcenie.
Kiedy gubernator rozglądał się za doradcą, udał się do Mistrza i zapytał:
- Powiedz mi, czy to prawda, że ten młody człowiek wie tyle, ile się o nim mówi?
- Prawdę mówiąc - odpowiedział ironicznie Mistrz - ten facet czyta tyle, że nie wiem,
jak mógłby znaleźć czas, aby cokolwiek wiedzieć.
Nie wiem na ile to obrazuje Ciebie, mnie obrazuje doskonale. Myślenie oddala od błogostanu, jaki daje czysta egzystencja. Dostałem namiastkę i chcę jeszcze więcej.
MJ napisał/a:
Znowu błąd, nie wybrałam jeszcze zadnej drogi, a tym bardziej do zadnej nie jestem przekonana.
Zabawnie to brzmi. Jesteś przekonana, że ta droga istnieje i teraz przyszła kolej na to, że trzeba ją znaleźć.
O zmianie i przemianie, i wszystkim co się z tym wiąże, w następnym odcinku.
MJ napisał/a:
Jesteśmy młodzi, jeszcze dużo drogi przed nami
Następny odcinek.
Osobiście nie chcę, by droga mi się skończyła. Droga może być zmianą, która opiera się na dotarciu do celu, albo przemianą, procesem poruszania się drogą, która nie ma końca. Zmiana obliguje do poczucia spełnienia, poczucia osiągnięcia czegoś, przemiana daje radość z procesu dziejącego się nieustannie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum