bo znów zobaczę tekst z cyklu "nie traktuj mnie jak jajko"
Wredny jestem i lubię się sprzeczać, droczyć, dyskutować. W dodatku jestem na tyle arogancki, że podchodzę do wielu dyskusji z lekką nonszalancją. Chamski bo kocham prowokować. Wszystko to zostaje popsute zbyt dużą dawką kultury i "ciepła".
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 12-04-2008, 17:09
Moim rodzicom nie przyszłoby do głowy, że ja mogłabym coś brać.
Czasem aż się tak z nimi droczę.
Mama: na co ty wydałaś wszystkie pieniądze, które ci dałam?
Ja: jak to na co, na narkotyki
Mama: ach, weź przestań
ALBO
(Ja nabijam bongo)
Mama: co robisz?!
Ja: o co chodzi?
Mama: co TO jest?
Ja: no fajka wodna
Mama: (ulga) acha...
Moja mama wie tylko o istnieniu fajki wodnej-shishy, w której pali się powidła
I pomimo, że widziała, że nabijam coś suchego i zielonego, odebrała moje słowa dobrze.
Czasem specjalnie mówię jej prawdę, a ona myśli, że to kiepskie żarty
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
moi sa radykalni. jak wrocilem w sylwestra wciety to teraz kontroluja mnie nonstop. moj brat też ma za to przerombane bo mial mnie pilnować
przypuszczam że do 18 legalnie sie nie napije
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 18-08-2008, 11:40
harlequin napisał/a:
Czasem specjalnie mówię jej prawdę, a ona myśli, że to kiepskie żarty
No i ostatecznie powiedziałam jej prawdę, wytłumaczyłam, że to, co od czasu do czasu "biorę", to nie są narkotyki. Objaśniłam mamie, czym jest Salvia Divinorum, do jakich celów mi służy oraz co dzięki niej do tej pory zyskałam. Przeczytałam jej, co napisałam koledze o moim dzisiejszym doświadczeniu i niezwykle ją to zafascynowało, po czym rzekła "też chciałabym spróbować, ale się boję".
Oczywiście nie dam jej, ponieważ nic z tego nie będzie miała. Zbyt mocno trzyma się gruntu i zniszczyłaby sobie wszystko ciągłą negacją.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Też wiem. Niezła sprawa No moja mama mniej więcej wie co robie na paleniu marihuany też mnie kiedyś przyłapała i zaczęła wyzywać od ćpuna ale jak jej tylko powiedziałem że nie jest szkodliwa i nie szkodzi tak jak papierosy to dała mi spokój.
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 18-08-2008, 17:57
Darzona odpowiednim szacunkiem i bojaźnią, Salvia, jeśli dodać do tego jeszcze umiar, niełączenie z alkoholem, czy innymi shitami, może być bardzo łaskawa ; )
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Darzona odpowiednim szacunkiem i bojaźnią, Salvia, jeśli dodać do tego jeszcze umiar, niełączenie z alkoholem, czy innymi shitami, może być bardzo łaskawa ; )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum