Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9422
Wysłany: 06-04-2008, 21:06
Gabi napisał/a:
A mi się zawsze wydawało, że ciekawiej i taniej przy okazji jest w mniejszych miastach.
Tak same używane szmaty które niczego nie przypominają, albo wyglądają jak na 70 letnią rencistkę. A do tego specyficznie tam śmierdzi i jest tona pogniecionych rzeczy.
Albo ja robie z siebie za wielką paniusie, albo wy macie inne sklepy tego typu.
Tak same używane szmaty które niczego nie przypominają, albo wyglądają jak na 70 letnią rencistkę. A do tego specyficznie tam śmierdzi i jest tona pogniecionych rzeczy.
Nie sądzę, żebym mogła nazwać swoją mieścinę dużą, a mimo wszystko da się znaleźć naprawdę porządne rzeczy, nie zniszczone, firmówki, z metkami. Nie wszystkie takie są, ale jakiś ich procent owszem.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9422
Wysłany: 06-04-2008, 23:16
A po drugie ja nie lubię szukać ciuchów. Nawet jak normalnie idę na zakupy to robie to jak najszybciej i żeby za dużo nie szukać kieruje się tylko w tym kierunku co chce kupić, albo od razu do czerni.
A po drugie ja nie lubię szukać ciuchów. Nawet jak normalnie idę na zakupy to robie to jak najszybciej i żeby za dużo nie szukać kieruje się tylko w tym kierunku co chce kupić, albo od razu do czerni.
Agnieszko, przecież to takie odstresowujące A jak uda się coś wyszukać to dopada taka euforia
Mam dwa ulubione lumpeksy. Jeden w moim zadupiu, drugi w sąsiednim. Praktycznie nigdy nie wychodzę z nich z gołymi rękami. Ostatnio wydałam w lumpeksie 120zł
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8577 Skąd: Kraków
Wysłany: 28-07-2008, 11:35
paradies napisał/a:
chociaz znam jeden taki sklep,gdzie ciuchy sa naprawde dobrej marki,na dodatek w rozsadnych cenach,poukladane kolorami,czyste.
To nie to samo.
Satysfakcji z tego, że coś wykopiesz, nie da się z niczym porównać
Doszło do tego, że nie lubię kupować, jak wszystko mam na tacy, na wieszaczkach.
Prawie wszystkie ciuchy jakie mam, to ciuchy z przypadku, z wyjątkiem dżinsów - mam pod domem taki second hand, że masakra.
Zawsze biorę do przymierzania z 5-10 par.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum