Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 05-04-2008, 19:10
A tam, moja arafatka jest stara, jak świat, jak zaczęłam ją nosić, nie było żadnej jeszcze mody.
Też nie biegam w arafatce po szkole z tej prostej przyczyny, że byłoby mi w niej za gorąco
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
boże, moja arafakta ledwo się trzyma. stara jest strasznie. tez właśnie nosiłam ją dawno, dawno. teraz czasem.
ale musze się pochwalić, bo moja to nie taka arafatka tandetna nju jorker, tylko przywieziona z podróży arabska, wieeelka, pleciona, ładna
no tylko jak mi ją P. na obóz zapierdzielił (bo bez mojej zgody), to "się podarła". kosztowała dużo za dużo żebym sie nie wkurzyła. że nie wspomne o wartości sentymentalnej.
Arafatka sama w sobie nie jest zła.
Denerwujące jedynie jest to, że teraz wszyscy noszą je zawiązane w identyczny sposób i najczęściej w ten sam, oklepany wzór i kolor, coś jak to czy to... _^_
Eh... 'moda'
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Ostatnio zmieniony przez akukaracza 06-04-2008, 14:12, w całości zmieniany 1 raz
W latach 30., kefija stała się symbolem palestyńskiego ruchu narodowego, jako efekt skojarzenia jej z terenami i ludnościa wiejską (w opozycji do noszonych przez mieszkańców miast fezów). Była używana przez Palestyńczyków popierających wielkiego muftiego Jerozolimy Amina al-Husajniego w czasie tzw. Wielkiego Powstania (buntu Arabów palestyńskich wobec brytyjskich władz mandatowych, trwającego w latach 1936-1939). Brytyjczycy zabronili noszenia kefii w Jeninie, pojawiła się nawet propozycja naczelnego dowódcy, aby zamykać wszystkich je noszących, ale nie zostało to podchwycone przez jego podwładnych. Później stała się "znakiem firmowym" Jasera Arafata, którego trudno było ujrzeć, a co dopiero sfotografować bez tej charakterystycznej chusty. Nosił on kefiję w sposób tradycyjny, ale także zawiązywał sobie drugą na szyi.
Cytat:
Od wybuchu Pierwszej Intifady i pojawieniu się Hamasu, jako rywala Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP), kolor wzorów na chuście świadczy obecnie o politycznych sympatiach noszącego. Biało - czarna, "palestyńska" kefija kojarzona jest obecnie z OWP i Fatahem. Zielona, będąca koloru islamu, łączy się z sympatiami wobec Islamskiego Dżihadu. Czerwona kojarzona jest z socjalizmem i zwolennikami ruchów panarabskich. Często noszą ją członkowie Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny i Demokratycznego Frontu Wyzwolenia Palestyny. Czasem jest także noszony przez sympatyków Hamasu, którego członkowie najczęściej używają masek narciarskich.
Kto z obecnie noszących o tym wie? ^^
Do dzisiaj nie wiedziałam co to symbolizuje, więc nie nosiłam. Póki co nie oddziałuje na mnie, aż tak silnie tradycja palestyńska bym zaczęła takową arafatkę nosić.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8762 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-04-2008, 19:22
Z racji na to, że studiuję kulturoznawstwo bliskowschodnie, arafatki widuję dosyć często.
Ciekawe natomiast, ile z tych zbuntowanych 14-15 latków wie, gdzie leży Palestyna na mapie.
Jeśli nawet popiera, to jest to tylko puste hasło, coś jak "Free Tibet".
Wkurza mnie to.
Mam jedną arafatkę, ale nie noszę jej, bo nie identyfikuję się politycznie z Arafatem.
Moja mama ją nosi, bo jest jej w niej ciepło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum