Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: kamasutra
11-03-2008, 19:22
Gdy MILOSC przeobraza sie w PRZYZWYCZAJENIE...
Autor Wiadomość
Żelowa 
****
tnemarepmet



Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007
Posty: 1026
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 02-04-2008, 16:16   

Myśle, że często tak jest, iż ludzie się odkochują i są ze sobą z przyzwyczajenia. Ale też bywa, że kochają się, ale myślą, że to przyzwyczajenie i się rozstają, by naprawdę zrozumieć, że się kochają. Plątanina.
_________________
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
kleopatra2 
***



Imię: Marlena
Dołączyła: 11 Maj 2007
Posty: 624
Wysłany: 02-04-2008, 20:04   

Żelowa napisał/a:
Myśle, że często tak jest, iż ludzie się odkochują i są ze sobą z przyzwyczajenia. Ale też bywa, że kochają się, ale myślą, że to przyzwyczajenie i się rozstają, by naprawdę zrozumieć, że się kochają. Plątanina.

taaa....... :hyhyhy:

coś chyba jest w tym że ludzie sie do siebie przywyczajają,ale taka juz kolej rzeczy,ja mam nadzieje ,że moja milośc nawet jesli przeobrazi sie w przyzwyczajenie to nie będe z tego powodu nieszczęśliwa, :)
Ostatnio zmieniony przez kleopatra2 02-04-2008, 20:04, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: bliznieta
 
harlequin 
Moderator
vehement flame



Imię: Anna
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 3277
Wysłany: 02-04-2008, 20:08   

Gdy miłość przeradza się w przyzwyczajenie, chwyć za "Tantrę - sztukę świadomego kofania"
_________________
Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
 
  Znak zodiaku: lew
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 665
Wysłany: 03-04-2008, 16:52   

Nie wiem jak to jest z tym przyzwyczajeniem, bo mimo tego, że jestem z moim facetem już 2 i pół roku, to kocham go baaardzo mocno :)
  Znak zodiaku: strzelec
 
harlequin 
Moderator
vehement flame



Imię: Anna
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 3277
Wysłany: 03-04-2008, 18:32   

Mhm, podobno po dwóch latach "zwykle" miłość przeradza się w przyzwyczajenie. Tak gada moja siostra. Pierdoły jak dla mnie, sprawa indywidualna. Pewnie miłość może się nawet nigdy nie stać przyzwyczajeniem i sobie tego życzę.
_________________
Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
 
  Znak zodiaku: lew
 
Sakura 
******



Wiek: 18
Dołączyła: 26 Cze 2006
Posty: 2337
Wysłany: 04-04-2008, 18:16   

Myśle, że dobrze Twoja koleżanka zrobiła, bo skoro go nie kocha po co się mają nawzajem oszukiwać? On z pewnością znajdzie "wybrankę swojego życia", ona z pewnością ponownie się zakocha. Możliwe jest odkochanie, ale na pewno nic nie dzieję się od tak po prostu. Najgorsze w zwiazku jest przyzwyczajenie i nuda,monotonia bo to często przekształca się w niechęć do drugiej osoby, a potem w odrzucenie. Mówią, ze kocha się mimo wszystko, lecz to raczej zbyt wyidealizowane stwierdzenie.
_________________
"Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
  Znak zodiaku: ryby
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2756
Skąd: Warsovia
Wysłany: 05-04-2008, 16:24   

Cytat:
Mhm, podobno po dwóch latach "zwykle" miłość przeradza się w przyzwyczajenie.


Mnie się wydaje, że to raczej kwestia związania się na poziomie przyzwyczajenia. A nie, że miłość zanika a pojawia się przyzwyczajenie.
Nie mówię też, że tak się nie dzieje... Ale znam pary które są ze sobą lata długie i które wiedzą, że są do swojej obecności w życiu przyzwyczajone ale kochaja się nadal, tyle, że dojrzalej niż np. na początku :)
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1239
Wysłany: 05-04-2008, 20:48   

Erill napisał/a:
ale kochaja się nadal, tyle, że dojrzalej niż np. na początku


Co masz na myśli mówiąc dojrzalej? Pomińmy fakt, że nadal nie wiem czym jest obdarowywanie jednostki tym pięknym uczuciem.

Z biologicznego punktu widzenia, statystycznie po 3 latach następuje "przyzwyczajenie". Czym ono jest? Habituacja, przyzwyczajeniem się do bodźca, którym w tym wypadku są hormony. Żeby tego było mało, po tych 3 latach wytwarza się ich znacznie mniej. Nie dość, że ich wpływ odczuwamy słabiej, to ich ilość ubywa - kataklizm.

O ile hormony to trochę zagmatwana sprawa, to z habituacją można sobie w prosty sposób poradzić. Najgorzej mają ludzie skłonni do uogólniania i nadawania etykiet. Taki osobnik po kilku miesiącach dochodzi do wniosku, że partnera to XYZ z ZXY i YZX, zna go na wylot i najzwyczajniej w świecie przestaje go interesować. Fascynacja i ciekawość to lekarstwo na przyzwyczajenie.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2756
Skąd: Warsovia
Wysłany: 05-04-2008, 20:51   

Cytat:
Co masz na myśli mówiąc dojrzalej?


To znaczy znajac sie lepiej, poznajac i zbierajac informacje ze wspolnych doswiadczen mp. wlasnych rekacji na rozne sytuacje.
I de facto - Twoje leki na przyzwyczajenie - sa w sumie tym co mialam na mysli mowiac o niezastapieniu przez przyzwyczajenie milosci. Drugiego czlowieka mozna byc ciekawym zawsze. Ale to wymaga wysilku i checi poznawania go na nowo. A wielu ludziom po jakims czasie sie to nudzi sadzac, ze zbadali dana osobe na tyle doglebnie, ze bardziej nie trzeba. A co nalezy to znalezc nowy obiekt ciekawosci.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1239
Wysłany: 05-04-2008, 20:56   

Erill napisał/a:
A wielu ludziom po jakims czasie sie to nudzi sadzac, ze zbadali dana osobe na tyle doglebnie, ze bardziej nie trzeba.


Paradoksalne jest to, że nie da się kogoś poznać w 1% nie mówiąc o 100%. Człowiek jest jak rzeka, niby ten sam, niby ciągle woda, ale ciągle w ruchu.

Uogólnienia nie są złe, bez tego mózg by wyparował od nadmiaru pracy, dobrze jednak wiedzieć o ich istnieniu(świadomość, Świadomość, ŚWIADOMOŚĆ) po to, by poddać je w wątpliwość i stworzyć je na nowo.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2756
Skąd: Warsovia
Wysłany: 05-04-2008, 21:08   

Cytat:
Paradoksalne jest to, że nie da się kogoś poznać w 1% nie mówiąc o 100%. Człowiek jest jak rzeka, niby ten sam, niby ciągle woda, ale ciągle w ruchu.


Dokladnie :)
Tyle, ze nie kazdy chce zglebiac rzeke i pamietac, ze nigdy sie do tej samej nie wchodzi :)

Source napisał/a:
Uogólnienia nie są złe, bez tego mózg by wyparował od nadmiaru pracy, dobrze jednak wiedzieć o ich istnieniu(świadomość, Świadomość, ŚWIADOMOŚĆ) po to, by poddać je w wątpliwość i stworzyć je na nowo.


Musimy uzywac schametow i skrypyow, automatyzmow bo bysmy sie pogubili w natloku rzeczy o ktorych nalezy pamietac. Uogolnienia wykinaja z oszczedzania energii na pewne rzeczy, ktore mozna po prostu przyjac jako cos i to cos oetykietowac.
I nie z kazdego uoglnienia warto zdawac sobie sprawe.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl