Mnie w ogóle przeraża cały ten temat, bo uważam, że molestowanie to najgorsze co ojciec może zrobić swojemu dziecku. Myślę, że dotykanie córki nie wyklucza miłości do niej a wręcz przeciwnie, myślę, że ta miłość jest zbyt duża i niestety źle ukierunkowana.
Jeżeli nie psycholog, to myślę, że pomóc może zaufana osoba, jej wsparcie, miłość i obecność. Dziewczyna musi zrozumieć, że to co się stało to w ogóle nie jest jej winą, tylko winą jej ojca. Poza tym powinna powiedzieć o tym matce, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to trudne.
Kiedyś pożyczyłam z biblioteki książkę "Dobranoc słonko" - myślałam, że to książka dla dzieci i wzięłam dla mojej siostry. Jednak była o molestowanej dziewczynce. Pamiętam, że zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i wzbudzała we mnie mnóstwo emocji.
Nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy mówią w telewizji o molestowaniu / katowaniu dzieci. Ciężko mi wyobrazić sobie ludzi, którzy to robią. Brak słów.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum