Wysłany: 24-03-2008, 10:45 Czy warto mówić wszystko swoim przyjaciołom?
Czy warto być całkowicie szczerym wobec przyjaciół? Czy warto im zawsze wszystko mówić? Czy wy mówicie wszystko swoim przyjaciołom? Nie boicie się, że w przyszłości to może mieć swoje konsekwencje?
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8886 Skąd: Kraków
Wysłany: 24-03-2008, 11:29
Nikomu nie mówię wszystkiego. I myślę, że każdy zostawia na wszelki wypadek w zapasie coś dla siebie.
[ Dodano: 24-03-2008, 11:30 ]
Darn napisał/a:
Ale kiedyś one mogą przestać być Twoimi przyjaciółkami i zacząć wywlekać Twoje zwierzenia na światło dzienne.
To jest dziecinne, na poziomie gimnazjum, rzekłabym.
Przestajemy być przyjaciółkami i jest to historia zamknięta- po co się mścić, wyżywać na sobie, jak w telenoweli.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9546
Wysłany: 24-03-2008, 17:36
Z kim jak z kim ale z przyjaciele trzeba być w pełni szczerym. Ja nie potrafię komuś wszystkiego o sobie powiedzieć (nawet nie na zasadzie ze coś ukrywam, ale po prostu nie mówię niepytana) i może dlatego tak trudno wejść mi z kimś na taką płaszczyznę. Ale nie można też wymuszać od przyjaciół żeby mówili nam wszystko, bo kazdy mimo wszystko ma własne życie.
Darn napisał/a:
Ale kiedyś one mogą przestać być Twoimi przyjaciółkami i zacząć wywlekać Twoje zwierzenia na światło dzienne.
To jest po prostu poniżej poziomu i taka osoby chyba dostały by odemnie w pysk (gdzie jeszcze nikogo nie uderzyłam na poważnie).
Nie ma osoby, której mówiłabym zupełnie wszystko. Są bliscy mi ludzie, którzy wiedzą wiele, ale nie wszystko. Jednak pewne sprawy wolę zachowywać dla siebie. Nie w obawie, że mógłby się o tym dowiedzieć ktoś niepowołany, bo w sumie mi to zwisa - nie robię nic czego musiałabym się wstydzić przed ludźmi, ale chyba jak każdy mam jakieś swoje intymne sprawy i nie czuję potrzeby rozmawiania o tym.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Do tej pory faktycznie zostawałam cząstkę swoich zmartwień dla siebie i nie mówiłam o tym przyjaciółce. Ale ostatnio, tylko totalna draka i powiedziałam wszyyystko. W ogóle nie żałuję, nie znam żadnej innej tak zaufanej mi osoby. I to nie jest gadka gimnazjalistki. A w ogóle...whatever.
Czy warto być całkowicie szczerym wobec przyjaciół?
Tak. Poza tym.. przed kim jesli nie przed twoja bratnia dusza, ktora de facto czyta Ci w myslach?
Inna rzecz, ze czasem to czego nie powiemy sie nagromadzi i przypadkiem wyplynie w zlym dniu.. Lub raczej winnam powiedziec po prostu sie przeleje.
Mysle, ze z przyjaciolmi zawsze trzeba byc szczerymi. Bo jesli oszukujemy ich... To po co sie z nimi przyjaznimy??
Darn napisał/a:
Czy warto im zawsze wszystko mówić?
No wlasnie to jest dosc dyskusyjna kwestia. Gdyz zawsze bede zdania, ze sa pewne rzeczy ktore trzeba zachowac dla siebie. Jakies grzechy i bledy, ktore winno sie zachowan po prostu dla siebie. Ktore wydarzyly sie dawno, skonczyly.
Mimo calej dawki przywiazania czlowiek powinen zachowac cos dla siebie.
Ale.. no wlasnie, bo zawsze jest jakies ale. Ale nie wolno zatajac rzeczy ktore tycza sie tego przyjaciela, tego co miedzy wami, tego co sie was bezposrednio tyczy. To sa rzeczy o ktorych wlasnie ZAWSZE winno sie mowic. One nie rzadko sa niemile, sa ruganiem.. ale przyjaciele tez sa od tego zeby nas rugac.. A my od tego by to przyjac jako chcec pomocy..
Darn napisał/a:
Czy wy mówicie wszystko swoim przyjaciołom?
Poza wyjatkami zachowania pewnych tajemnic dla siebie, tak. Wszytsko.
Darn napisał/a:
Nie boicie się, że w przyszłości to może mieć swoje konsekwencje?
Konsekwencje?
Nazwijcie mnie naiwna. Nie. Nie boje sie. Ufam swoim przyjaciolom i dalabym sobie reke uciac za ich dyskrecje i to, ze NIGDY nie wykorzystaja przeciw mnie tego co im o sobie powiedzialam..
Wtedy bede wiedziala, ze moimi przyjaciolmi nigdy nie byli.
Darn napisał/a:
Ale kiedyś one mogą przestać być Twoimi przyjaciółkami i zacząć wywlekać Twoje zwierzenia na światło dzienne
To znaczy ze nigdy nie byli prawdziwymi przyjaciolmi. Znow wykaze sie idealizmem i naiwnoscia moze, ale [lekcja ostatnich dni] nie wiem co trzeba bylby zrobic by nasz przyjaciel chcial sie na nas mscic. Taki nasz prawdziwy przyjaciel na ktorego zawsze mozna bylo liczyc. Takich przyjaciol sie nie skresla a walczy zeby trwali
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 24-03-2008, 22:46
Darn napisał/a:
Czy warto być całkowicie szczerym wobec przyjaciół?
Istnieje pewna dziewczyna, którą znam dziesięć lat i nazywa się, że jesteśmy przyjaciółkami, jednak w praktyce różnie to bywa.
Nie chcę być wobec niej szczera i nie jestem.
Darn napisał/a:
Czy warto im zawsze wszystko mówić?
Oczywiście, że nie. Lepiej niektóre rzeczy zachować dla siebie.
Darn napisał/a:
Czy wy mówicie wszystko swoim przyjaciołom?
Ograniczam. Chyba, że również za przyjaciela uznam swojego chłopaka. On wie o mnie wszystko.
Darn napisał/a:
Nie boicie się, że w przyszłości to może mieć swoje konsekwencje?
Staram się nie zadawać z małostkowymi ludźmi.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Wysłany: 24-03-2008, 22:46 Re: Czy warto mówić wszystko swoim przyjaciołom?
Darn napisał/a:
Czy warto być całkowicie szczerym wobec przyjaciół? Czy warto im zawsze wszystko mówić? Czy wy mówicie wszystko swoim przyjaciołom? Nie boicie się, że w przyszłości to może mieć swoje konsekwencje?
Nie mam przyjaciół, więc nie mam też tego problemu, ale jak to mawia moja matka: "Dziś koleżanki są, a jutro ich nie ma.". Nie ufam. Nigdy nie powiedziałabym najgłębszych sekretów, bo obawiam się takiego jak to rzekła Gabi zachowania z gimnazjum, że kiedy nie jesteśmy przyjaciółkami to tajemnice nie obowiązują. Przejechałam się już mnóstwo razy na pseudo-przyjaciółkach i to co ważne trzymam dla siebie, bądź dla wybranka serca.
Wysłany: 25-03-2008, 01:57 Re: Czy warto mówić wszystko swoim przyjaciołom?
Darn napisał/a:
Czy warto być całkowicie szczerym wobec przyjaciół?
Tak, dla mnie przyjaźń jest relacją zbudowaną w bardzo dużym procencie ze szczerości...i mimo, iż na razie temat jakby się ukierunkował na to co werbalne, to ja rozumiem tu szczerość w różnych aspektach...szczerość słów owszem ale i gestów emocji, szczerość zasad na jakich opieramy to co nas łączy...opisuję to na przykładzie mojej przyjaciółki - osoby którą znam już 15 lat
Darn napisał/a:
Czy warto im zawsze wszystko mówić? Czy wy mówicie wszystko swoim przyjaciołom?
Ja uważam, że szczerość przyjaźni wcale nie musi oznaczać mówienia wszystkiego...myślenie, że jeśli mamy jakąś tajemnicę to już nie jesteśmy szczerzy wobec przyjaciół jest dla mnie jak najbardziej błędne...przecież przyjaźń to właśnie relacja w której szanujemy swoją wolność i to, że ktoś może mieć swoje sekrety, rzeczy które go wewnętrznie gniotą a o których na razie (czy być może w ogóle) nie chce mówić...inna sprawa że zazwyczaj chcemy się dzielić swoimi przeżyciami z ludźmi dla nas bliskimi w takim przyjacielskim wymiarze
Darn napisał/a:
Nie boicie się, że w przyszłości to może mieć swoje konsekwencje?
Hmm w myśl zasady "od przyjaciół strzeż mnie Boże z wrogami poradzę sobie sam"?...może jestem też naiwna i podobna w podejściu do tej sprawy do Erill, ale wierzę naiwnie wierzę w to że osoba której ufam nie zachowałaby się celowo w sposób, który by mnie krzywdził...jeśli ktoś po zakończeniu przyjaźni wykorzystuje wiedzę o nas żeby nas pognębić to na pewno boli, ale to jest też jasny komunikat: "To nie był przyjaciel"...przyjacielem jeśli szczerym jest się całe życie (może dla kogoś brzmi to jak ładny sloganik, ale ja w to wierzę) nawet jeśli drogi gdzieś tam się rozejdą
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum