Czy warto być szczerym ? czy lepiej swoje spostrzeżenia zostawiać dla siebie i żeby nie urazić drugiej osoby ?
Jeśli druga osoba Cię zapyta o daną sytuacje lepiej skłamać czy powiedzieć prawde chodź może to ją w jakiś sposób urazić ? co sądzicie na temat szczerości ?
_________________ "W świecie zajmujesz tak mało miejsca a we mnie masz całe serce. "
Szerość jest fajna. Czuję się dobrze wiedząc, że obracam się w kręgu ludzi, którzy powiedzą mi wprost co im leży na sercu. Ja sama często jestem zbyt szczera. Słowa same ze mnie "wypadają". Najgorzej jest z moją szczerością pod wpływem gniewu, bo robi się wtedy ciut nieprzyjemnie. W niektórych sytuacjach trzeba trzymać język za zębami i ja staram się tak robić.
_________________ czytaj mnie ukradkiem.
Ostatnio zmieniony przez Darn 23-03-2008, 23:38, w całości zmieniany 1 raz
Ludzie na ogół wolą, kiedy inni są wobec nich szczerzy i nie okłamują ich.
Ludzie na ogół nie lubię się mylić, a jeszcze bardziej nie lubią gdy niszczy się im wizerunek jakiejś osoby(w tym wypadku naszej). My ich nie interesujemy, ważniejsza jest ich opinia, jaką sobie o nas wypracowali.
"Jak mogłeś mi to zrobić?"(czyt. Jak mogłeś zniszczyć moje halucynacje na Twój temat)
Hipotetyczny Jezus mówił już 2000 lat temu by nie osądzać. Człowiek, który według "faktów" historycznych nigdy nie istniał okazuje się mądrzejszy od znacznej części populacji.
kamasutra napisał/a:
Czy warto być szczerym ? czy lepiej swoje spostrzeżenia zostawiać dla siebie i żeby nie urazić drugiej osoby ?
Warto oznacza kryterium celu, który chcesz uzyskać. Nie znam Twojego celu więc Ci precyzyjnie powiedzieć nie mogę. Jeżeli chcesz by ludzie pozostali szczęśliwi ze swoimi halucynacjami, prawdę zostaw dla siebie - i tak jej nie zaakceptują, gdyż ich haluny są ważniejsze od Ciebie.
Jeśli natomiast chcesz pozostać szczęśliwą, sprawa się komplikuje.
Jak mu powiesz, czy jak mu nie powiesz będziesz szczęśliwsza?
Gabi napisał/a:
Kto nie umie przyjmować konstruktywnej krytyki, ten ma problem.
Problem leży po stronie tego, komu bardziej zależy na tym, by konstruktywna krytyka została przyjęta. Czasem ten kto pyta, chce tylko potwierdzić swoją wizję osoby poprzez Twoją opinię na jego temat. Jak się rozczaruje, będzie widział problem po Twojej stronie, Ty będziesz widziała po jego.
Czyja wersja rzeczywistości jest prawdziwsza? Czyje fakty są "prawdziwe" a czyje to interpretacja? Może fakty nie istnieją, a mapa nie jest rzeczywistością?
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9519
Wysłany: 24-03-2008, 01:18
Ja zdecydowanie wole syszeć szczerą prawdę, bo nienawidze się łudzić. Przeważnie też mówie szczerze co o czymś myśle, zaprzestaje tego wtedy jak widze że dana osoba jednak woli prady nie słysze.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9519
Wysłany: 24-03-2008, 01:41
Source napisał/a:
Jest to słowna deklaracja z ich strony np:
"Nie chcę znać prawdy"
Czy może opierasz się na własnym przeczuciu?
Raczej na obserwacji danej osoby. Niektórzy aż bezsłownie krzyczą żeby ich nie krytykować i nie mówić prawdy, to pprzecież nie będę ich na siłę uświadamiać (gdzie ja nie zawsze też musze mieć racje, ale to często zaznaczam że to tylko moje zdanie) i burzyć ich własnego świata.
Source napisał/a:
Może łudzisz się własnym przeczuciem, bądź tym, że ich słowna deklaracja ułudą nie jest.
Żadko wiemy na 100% jak jest naprawdę jeśli chodzi o drugą osobę, więc w tej sytuacji teźż nie ma wielkich wyjątków.
Moim zdaniem warto być szczery, lepsza jest straszna prawda niż piękne kłamstwo.
Trzeba uważać by ta prawda też nikogo nie zraniła. Niektóre rzeczy są oczywiste, ale niestety dla drugiej osoby mogą skończyć się upokorzeniem. Co my byśmy przyjęli pokornie - ktoś inny nie musi. Szczerość jest ok. póki jest dobrze dawkowana i nikogo specjanie nie rani.
_________________ czytaj mnie ukradkiem.
Ostatnio zmieniony przez Darn 24-03-2008, 11:13, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5165
Wysłany: 25-03-2008, 00:02
To zależy względem kogo. Jeśli mam w tym jakiś interes to mówię to, co ktoś chce usłyszeć, nawet jeśli to nie prawda. Natomiast jeśli sram na kogoś z góry ciepłym kałem to mówię szczerze co sądzę, ale nie rzadko również przekręcam prawdę, aby tego kogoś zdenerwować/zdołować.
Ludzie na ogół wolą, kiedy inni są wobec nich szczerzy i nie okłamują ich.
Nie do końca bym się z Tobą zgodziła Gabi...owszem bardzo często słyszę z ust innych osób, jak bardzo chciałyby zawsze słyszeć prawdę i jak bardzo nienawidzą żyć w kłamstwie...ale tak naprawdę ludzie lubią być oszukiwani, sami się okłamują...prawda nie jest wygodna, z prawdą trzeba się mierzyć, trzeba siły i nakładu pracy żeby ją przyjąć i przełożyć na komunikat dla siebie czy dla świata (objawiający się zachowaniem)...
nie mówię przez to, że prawdy nie należy ludziom mówić...owszem należy (jeśli taką czujemy potrzebę lub wiemy że to słuszne), ale czasem trzeba ją podać w formie znośnej dla danej osoby.
kamasutra napisał/a:
czy lepiej swoje spostrzeżenia zostawiać dla siebie i żeby nie urazić drugiej osoby ?
Jeśli wiem, że dana osoba nic z prawdą (prawdą w moim odczuciu oczywiście) nie zrobi to czasem pozostawiam uwagi dla siebie.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum