Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8896 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2008, 22:57
Nocowałam tylko w 2.
Na krakowskim AGH i na UŚ (wydział artystyczny)- stereotypy, że życie tam to impreza 24/ dobę są mocno przejaskrawione.
Albo trafiłam na czas sesji
[ Dodano: 23-03-2008, 22:59 ]
PS Nie rozumiem takich rzeczy jak cisza nocna o 23 (wracanie do akademika przed tą godziną), czy zwracania kluczy do portierni przy wejsciu- czym właściwie akademik różni się od hotelu?
Studenci to też dorośli ludzie, powinni umieć dogadać się między sobą, jeśli jedni chcą się uczyć, a za ścianą trwa impreza.
PS Nie rozumiem takich rzeczy jak cisza nocna o 23 (wracanie do akademika przed tą godziną), czy zwracania kluczy do portierni przy wejsciu- czym właściwie akademik różni się od hotelu?
a tak jest?
dziwne na koloniach masz czas do 22 a tam do 23 o_O
dziwne to;/
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8896 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2008, 23:36
Zależy od wewnętrznego prawa akademika, ale ja przenocowałam w pierwszym na waleta, a w drugim zapłaciłam regulaminowe 6.50 za noc- portierki pobierającej opłaty nie obchodziło, na czym spałam, łóżko załatwialiśmy już tylko między sobą.
stereotypy, że życie tam to impreza 24/ dobę są mocno przejaskrawione.
Niestety, moi rodzice ubzdurali sobie, że właśnie tak tam jest i tylko gdy zaczynam coś mruczeć o akademiku to wpadają w panikę. Wyobrażają sobie, że akademik to tylko trawka, alkohol i seks.
Gabi napisał/a:
Nie rozumiem takich rzeczy jak cisza nocna o 23 (wracanie do akademika przed tą godziną), czy zwracania kluczy do portierni przy wejsciu
Jak miło, że dwudziesto paro letnich ludzi traktuje się jak dzieci.
Jedyne co, to mogę wypowiedzieć się o internacie, gdyż tam mieszkam. Jeżeli chodzi o naukę to można powiedzieć, że dla chcącego nic trudnego. Wystarczy się dogadać, zresztą dużo ludzi naprawdę chce się uczyć, bo część do matury,a innym po prostu zależy, bo po coś tam są. Przedział wiekowy w takim internacie to trzy lata, nawet jest kilka osób z gimnazjum, więc więcej, ale to pojedyncze przypadki. I naprawdę da się żyć. Można poznać wielu świetnych ludzi, z czego później powstają przyjaźnie a nawet miłości. Porównywalnie do akademiku- pod koniec roku maturzyści to już jedną nogą studenci i z tym ciągłym imprezowaniem to wielka przesada, bynajmniej tutaj. Ograniczenia jasne, że są, bo jakby była samowolka to byłby dopiero hardcore. Ale nocne wyjścia też się da załatwić. I muszę przyznać, że do takiego internatu po weekendzie, świętach czy innym wolnym naprawdę chętnie się wraca, można się przyzwyczaić i czuć się prawie jak w domu(jeżeli da się to tak określić, bo wiadomo,że domu nic nie zastąpi;)
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
PS Nie rozumiem takich rzeczy jak cisza nocna o 23 (wracanie do akademika przed tą godziną), czy zwracania kluczy do portierni przy wejsciu- czym właściwie akademik różni się od hotelu?
a tak jest?
dziwne na koloniach masz czas do 22 a tam do 23 o_O
dziwne to;/
E, wcale tak nie ma. Do akademika można sobie wejść o której chcesz- jeśli tam mieszkasz lub masz wejściówkę. Tak jest przynajmniej u mnie i wszystkich akademikach polibudy.
Cisza nocna jest niby o 23, bo musza taką informację wywiesić, a to oczywiście gówno prawda
[ Dodano: 25-03-2008, 21:47 ]
kamasutra napisał/a:
Gabi napisał/a:
Zależy od wewnętrznego prawa akademika
yhym
dobrze wiedzieć:D
bo czasem się wyprowadzę (po szkole)to może się tam zamieszkam;P
A w życiu. Akademiki są bardzo oblegane przez studentów i to własnie im mają zapewniać miejsce do mieszkania, a nie jakimś ludziom z zewnątrz. Z resztą, jak sama nazwa wskazuje to "dom studencki".
Z resztą, jak sama nazwa wskazuje to "dom studencki".
ciekawe skąd będą to wiedzieć ;>?
Musisz im jakieś dokumenty dać?
Jezu..
Oczywiście. Sprawdzają na liście studentów. Poza tym trzeba dać oświadczenie od Urzędu Skarbowego o wysokości dochodu rodziców- na tej podstawie przyznają akademiki. W ogóle masę dokumentów im trzeba dostarczyć.
Sprawdzają na liście studentów. Poza tym trzeba dać oświadczenie od Urzędu Skarbowego o wysokości dochodu rodziców- na tej podstawie przyznają akademiki. W ogóle masę dokumentów im trzeba dostarczyć.
a to przepraszam ,po prostu dziwie się ze mój znajomy mieszka w akademiku i zrezygnował ze studiów o_O a nadal tam mieszka.
ładnie trzeba załatwiać o_O
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum