tzn. bez dyskotek, zabaw itp.? wiesz dla mnie wlasnie takie spedzanie wolnego czasu jest bez sensu, ale to jest tylko moje zdanie.
życie młodego człowieka nie musi ograniczać się do chodzenia na dyskoteki i wyobraź sobie, że spora część młodzieży potrafi spędzać wolny czas bardziej kreatywnie. Poza tym, młodość musi się wyszumieć, a nie sądzę, żeby dziecko było w tym pomocne.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Poza tym, młodość musi się wyszumieć, a nie sądzę, żeby dziecko było w tym pomocne.
Przykład z życia: dziewczyna wieku 15 lat urodziła dziecko. Dziecko jest ciągle pod opieką matki/babci/koleżanek, bo dama wybiera dyskotekę i picie zamiast swojego malucha. Nie warto wymagać od młodych matek poświęcenia, bo wiadomo, że niektóre muszą się wyszaleć, ale jeżeli z tego szaleństwa wychodzi dziecko to już inna sprawa.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 22-03-2008, 17:10
Alicja napisał/a:
Poza tym, młodość musi się wyszumieć,
no ja na kazdym kroku coraz bardziej przekonuje sie ze jestem jakis dziwny, gdyz ja nigdy nie czulem potrzeby wyszumienia sie.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
no ja na kazdym kroku coraz bardziej przekonuje sie ze jestem jakis dziwny, gdyz ja nigdy nie czulem potrzeby wyszumienia sie.
Czy wyszumienie się wg. Ciebie oznacza tylko szlajanie się po dyskotekach i picie piwska? Masz dwadzieścia lat, nie chciałbyś mieć jeszcze parę lat beztroski? A może czujesz się gotowy do niańczenia małego grubaska, jeżeli tak to zostaje Ci wypowiedź Alicji.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 22-03-2008, 19:23
Alicja napisał/a:
No to zajebiście masz
nie narzekam
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Na pewno nie byli zachwyceni, ale w takiej sytuacji powinni pomóc, a nie np. wyrzucac dziewczynę z domu. W takich chwilach pomoc rodziców jest bardzo ważna.
Cytat:
i co "ty" byś zrobiła gdybyś zaszła w ciąże przed 17 rokiem życia...
Nie wiem. Myśle, ze na pewni starałabym sie nie dopuścic do takiej sytuacji. Przecież w dzisiejszych czasach mamy tyle środków antykoncepcyjnych.
dma22 napisał/a:
Sorry, ale to jest naprawde chore...
Niestety muszę sie zgodzic.
_________________ Jeszcze raz zabierz mnie do pierwszej łzy...
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4434 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-04-2008, 20:17
wronka napisał/a:
Przecież w dzisiejszych czasach mamy tyle środków antykoncepcyjnych
zdarza sie ze srodek antykoncepcyjby zawiedzie, zdarzy sie zapomniec o tabletce, pęknie prezerwatywa, niechciane ciąże nie zawsze są wynikiem nieodpowiedzialności, paradoksalnie, znam dziewczyne która dopiero po pół roku współżycia zaczęla sie zabezpieczać i nie jest samotną matką, podczas gdy mojemu przyjacielowi i jego dziewczynie pękła prezerwatywa i musieli korzystać z pomocy pomena. Różne są sytuacje, przeciez nieplanowane ciąże nie są domeną wieku >20
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Rozumiem, że może się zdarzyć taka sytuacja, że ktoś się zabezpiecza i wpada. Ok., ale nie mogę zrozumieć jak ktoś wcale nie może się zabezpieczać i twierdzi, że jak do tej pory mu się udawało to i dalej nie wpadnie.
_________________ czytaj mnie ukradkiem.
Ostatnio zmieniony przez Darn 01-04-2008, 20:24, w całości zmieniany 1 raz
Rozumiem, że może się zdarzyć taka sytuacja, że ktoś się zabezpiecza i wpada
no racja,ale jak już ktos wpadnie w młodym wieku mimo tego że sie zabezpieczał, to i tak będzie wytykany palcami bo nie będzie tłumaczył każdemu z osobna,że zabezpieczenie zawiodło
moja siora wpadła w wieku 17 lat,nigdy nie chodziła na imprezy itd ,była grzeczną dziwczynką a mimo to nie potrzebowała i nie potzrebuje wyszumienia sie tylko jest super mamusią i jest szczęśliwa
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2619 Skąd: Radom
Wysłany: 02-05-2008, 14:21
dma22 napisał/a:
jakie jest wasze zdanie o tak młodych dziewczynach w ciąży,
to zalezy co spowodowało że zawszły w ciążę. jesli zrobiły to z pierwszym lepszym bez pewnego zabezpieczenia to uważam to za ich głupotę i brak odpowiedzialności. Siostra mojej koleżanki zaszła w ciąże w wieku 17 lat. Poprostu znalazła się w tym procencie gdzie nawet najlepsze zabezpieczenie zawodzi. Teraz ma 20 lat i za miesiąc wychodzi za mąż (za ojca swojej córeczki) Dziecko poprostu przyspieszyło nieco ich ślub bo obydwoje bardzo się kochają. Nie mam o niej złego zdania.
dma22 napisał/a:
jak myślicie co na to ich rodzice
napoczątku napewno szok i złość ale później wnuczka będzie oczkiem w głowie dziadków tak jak to było w przypadku wcześniej wspomnianiej znajomej.
dma22 napisał/a:
co "ty" byś zrobiła gdybyś zaszła w ciąże przed 17 rokiem życia...
no teraz to już mnie to nie spotka bo już mam 17 lat...Wiem że mnie to nie spotka bo narazie nie mam zamiaru ropoczynać współżycia może głównie ze strachu właśnie przed ciążą, ale gdyby sobie pogdybać to napewno bym nie usunęła, jest to sprzeczne z moją religią. Nie miałabym innego wyjścia jak je wychować.
co "ty" byś zrobiła gdybyś zaszła w ciąże przed 17 rokiem życia...
nie doprowadzialabym do tego zeby w taki młodym wieku matka zostać.
Moja jedna koleżanka z gimnazjum rodzila w wieku 17 lat,bylam w szoku jak sie dowiedzialam ze jest w ciazy,byla taka niepozorna,no ale w koncu cicha woda brzegi rwie.Wzieła slub cywilny,rzuciał szkole i jest utrzymanka swojego.
Druga tak samo,nadal chodzi ze mna do klasy,w 1 liceum urodzila córke,ale po niej bym sie spodziewała,zawsze sie lumpiła wiec wcale sie nie dziwie.Facet chcial zeby razem zamieszkali,a ta go rzucila i znalazla sobie innego,nadal jezdzi po dyskotekach a dziecko siedzi z jej matka w domu.
_________________ Nie bierz życia zbyt poważnie i tak nie wyjdziesz z niego z życiem.
nie doprowadzialabym do tego zeby w taki młodym wieku matka zostać.
Czasem jest to czysty przypadek. Bywa, że to właśnie antykoncepcja zawodzi.
Musiałabyś sobie narzucić bezwzględny celibat by mieć 100% pewność, że nie wpadniesz.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8761 Skąd: Kraków
Wysłany: 11-08-2008, 20:58
paradies napisał/a:
Moja jedna koleżanka z gimnazjum rodzila w wieku 17 lat,bylam w szoku jak sie dowiedzialam ze jest w ciazy,byla taka niepozorna,no ale w koncu cicha woda brzegi rwie.Wzieła slub cywilny,rzuciał szkole i jest utrzymanka swojego.
A może po prostu pękła im prezerwatywa?
Od razu podejrzewasz koleżankę o Bóg wie co.
Jakbym słyszała jakieś stare babcie, które zapomniały, że kiedyś same były młode.
A takie rzeczy jak zapomniana tabletka, czy pęknięta prezerwatywa niestety się zdarzają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum