W trzecim poście napisałaś, że chodzi Ci o przyjaźń damsko męską...teraz piszesz o przyjaciółce....nie wiem jak inni ale ja w końcu nie wiem o co Ci tak naprawdę chodzi.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
W trzecim poście napisałaś, że chodzi Ci o przyjaźń damsko męską...teraz piszesz o przyjaciółce....nie wiem jak inni ale ja w końcu nie wiem o co Ci tak naprawdę chodzi.
też się nad tym zastanowiłam i może o to ze raz o taka damsko -męsko raz o tę druga ;|
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Chodzi mi o osobie z którą nie miałam dobrej przeszłości a on teraz mnie co chwile dołuje i na dodtaek mmnie wypytuje o moje zycie i wspomnienia Przepraszam poprostu pomyliłam sie w tamtym poście... i co mam zrobić żeby przestał
_________________ Jeszcze nie jedna łza spłynie zanim wszystko zrozumiem....
Trochę dla mnie dziwna ta pomyłka, no ale cóż chyba mam do wszystkiego duży dystans po prostu...po ostatniej wypowiedzi mogę napisać tylko tyle, że jak dla mnie średniej to jakości przyjaźń i małe starania z jednej co najmniej strony skoro prowadzi do spadku nastroju i poczucia "ograniczenia", niewygody (szukam odpowiedniego słowa ale teraz nie przychodzi) u osoby z którą niby chce się tę przyjaźń odbudowywać...no ale cóż może to ja jestem zbyt wymagająca jeśli chodzi o warunki, które należy spełniać aby móc mówić o przyjaźni.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Ale prawdziwy przyjaciel nie zawiedzie swojego przyjaciela.
Wydaje mi się, że nawet jeżeli dwie strony bardzo chcą, żeby wszystko było jak kiedyś, to będzie bardzo ciężko. Bo nie da sie tak po prostu wymazać pamięci i świadomości, że osoba, której ufało się najbardziej jak się mogło, zawiodła. zawsze pozostania taka myśl, że może to powtórzy się drugi raz. I już nigdy nie będzie tak samo.
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
Przyjaźń polega na zaufaniu tak? A jak można komuś zaufać po tym jak to twoje zaufanie wcześniej zawiódł ? ;| Czy to przypadkiem nie znaczy że nie jest wart zaufania? - Czyli tego by znów uważać go za przyjaciela?
Takie masło maślane ale chyba jasne xD
_________________ "Trudno uwierzyć uwierz mi w to że ktoś kiedyś tutaj był, kto wielkie słowo, nazbyt wielkie.. kochał ją.."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 28-08-2008, 00:25
karoola napisał/a:
Przyjaźń polega na zaufaniu tak? A jak można komuś zaufać po tym jak to twoje zaufanie wcześniej zawiódł ? ;| Czy to przypadkiem nie znaczy że nie jest wart zaufania? - Czyli tego by znów uważać go za przyjaciela?
Tylko że stety/niestety każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędów i pomyłek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum