Wysłany: 15-03-2008, 18:44 Czym można odbudowąć przyjaźń??
Mam takie pytanie czy po raz drugi można odbudować przyjaźń?? Czy ludzie potrafią sobie zaufać i być według siebie szczerzy... Ale chodzi tu o płeć przeciwną??
Mam takie pytanie czy po raz drugi można odbudować przyjaźń??
W sensie, ze na nowo?
Czy, ze byla juz wczesniej proba, dalo sie, zepsulo sie i znow chce sie podjac tego?
Bo jesli sie potknelo to mysle, ze mozna. Wymaga to wysilku, ale przy staraniach obu stron i checi mysle, ze no problem.
Niunia~~Samotna napisał/a:
Czy ludzie potrafią sobie zaufać i być według siebie szczerzy
To zalezy od dojrzalosci, od tego jak sie ceni to co bylo[jest] miedzy dwojgiem ludzi - przyjazn. Wymaga to pracy. Ale da sie.. Nie od razu.
Nie wiem do końca co napisać, bo sytuacja nie została prawie w ogóle przedstawiona...gdyby sobie o tym myśleć teoretycznie to ja najpierw wzięłabym pod uwagę czynnik, który sprawił że została zachwiana...należałoby przypuszczać, że przyjaźni takiej prawdziwej nie są w stanie ruszyć jakieś błahostki, więc to musiało być coś poważnego...teoretycznie wszystko można jeśli dwie osoby tego chcą...jeśli zawiniliśmy my to dużo zależy też od tej drugiej osoby...czy łatwo wybacza, czy długo trzyma urazy i pamięta o czymś na tyle, że wpływać to będzie przez dłuższy czas na Wasze relacje...na pewno żeby to odbudować potrzeba będzie czasu...nie ma się co łudzić jedynie w tej kwestii że "wszystko będzie po staremu"
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Mogę tu stwiierzić że coś ukrywała i nie chciala powiedzieć.
Skoro nie chciała powiedzieć, to najwidoczniej nie była to dla niej prosta sprawa. I prawdopodobnie nie ufa tej drugiej osobie wystarczająco bardzo, aby podzielić się z nią swoją tajemnicą, a co za tym idzie. Nie traktuje swoich relacji z tą osobą, jak tamta osoba z nią. Może.
Lecz wszystko zależy od tego, co to była dokładnie za sprawa i jak ważna była dla obu stron.
Jeżeli jakaś błahostka to nie ma tu czego naprawiać, skoro pierdoły potrafią wszystko zniszczyć. A przyjaźń tych osób nie należała to 'wielkiej'.
Jednak wychodzę z założenia, że jeśli to była prawdziwa przyjaźń, to wszystko powinno dać się odbudować.
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Ostatnio zmieniony przez merel 16-03-2008, 15:02, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 16-03-2008, 23:59 Re: Czym można odbudowąć przyjaźń??
Anonymous napisał/a:
przyjaźń rozpadła sie bo jedna osoba oszukiwała. Mogę tu stwiierzić że coś ukrywała i nie chciala powiedzieć. Dlatego została zakończona...
Widać, że nie bardzo chcesz o tym pisać, więc odpowiedzi zapewne wiele Ci nie pomogą, bo nie znając sytuacji nie da sie dokładnie doradzić.
Ale ludzie czasem ukrywają prawdę dla dobra tej drugiej osoby, jeżeli Twój przyjaciel coś ukrywał to może nie miał złych intencji, pomyśl nad tym.
Ale być może to Ty oszukiwałaś, więc nie będę gdybać, może napiszę co sądze o tym o co zapytałaś.
Przyjaźń można odbudować, owszem, ale to wymaga wielu starań i nie należy się zniechęcać jeżeli Wasze kontakty na początku będą nieco chłodniejsze, bo zaufanie stracić jest łatwo, odzyskać trudniej.
Oczywiście są przypadki gdzie nie ma mowy o ponownej przyjaźni, ale mam nadzieję, ze Ciebie one nie dotyczą
Niunia~~Samotna napisał/a:
Ale chodzi tu o płeć przeciwną
to nie ma różnicy. chociaz fakt, faktem urazona męska duma to cos strasznego ;P
Mam przyjaciela..chlopaka jedni sa zdania ze taka przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna nie istnieje.My jestesmy dowodem na to ze jednak sie DA.
Mysle ze jesli to byl prawdziwy przyjaciel to ta przyjazn nie miala prawa sie rozpasc..w sumie to malo faktow..Za malo zeby w ogole cos napisac.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Dziękuje wam... Tylko się jescze nad jednym zastanawiam.... Czy jak kiedyś było się przyjaciółmi, i potem się strasznie pokłociło ale to bardzo bardzo. Nie odzywałyśmy się ponad pół roku. I teraz doszliśmy do można powiedzieć porozumienia. i znów ze sobą piszemy i ta osoba wypytuje mnie o moje zycie i osoby. Czy mam jej o tym mówić , bo już kolejny raz stracilam zaufanie.. Troche się boje że znów mnie wykorzysta albo ja ją. A czuje że znowu zaczyna sie układać pomiedzy nami. Bo byłyśmy świetnymi przyjaciółkami...
_________________ Jeszcze nie jedna łza spłynie zanim wszystko zrozumiem....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum