Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 19-02-2008, 16:32
fobia, ja znam chłopaka, który pali najwyżej cztery lata i na co dzień ma opóźniony zapłon.
i mówię oczywiście o zachowaniu gdy nie jest akurat najarany.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
harlequin znam faceta ktory pali 10 lat. Nie ma opoznionego zaplonu kiedy nie pali. Jedyne co to kiedy sie upali musi sobie zapisywac co ma zrobic [szczegolnie gdy idzie o jakies detale] i w tym stanie sie zawiesza.
Ma ostry umysl i bystry.
Mój znajomy kiedyś trochę za dużo palił, teraz ma czasami zawiechy i chyba z tego powodu czasami niektóre fakty mu umykają. Ostatnio oglądał jakie mam książki na półce i mówi: "O, mam w domu taką samą.", "No, pożyczyłeś mi niedawno" - nie pamiętał.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Mi zdarzają się podobne rzeczy- nie trzeba palić trawy, by mieć dziury w mózgu
Otóż to.
Dziury w mózgu objawiające się lukami w pamięci.
To niepalenie, w moim przypadku to roztrzepanie. I nie przywiązywanie uwagi do tego co czynię.
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-03-2008, 14:36
Jest różnica miedzy roztrzepaniem a tym co robi z mózgiem trawa. Robiliście sobie kiedyś dłuższy maraton palenia dzień w dzień? Erill, nie chodzi o to ze marichuana robi z Ciebie poldebila a szybkosc reakcji i zdolnosc kojarzenia spadnie o 200%, tylko ze mimo wszystko, ma wplyw na umysl, na jego sprawnosc i na koncentracje. Większy mniejszy, ale badz co badz jest. To zalezy tez od indywidualnych cech cpacza
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Jasne, że ma wpływ, na jednych większy na innych mniejszy ale ma, w przeciwnym wypadku była by całkowicie legalna.
Ja sobie popalam tylko na jakiś melanzach jeżeli akurat jest, ale nie jestem uzalezniona, może mi długo leżeć przed oczami a nie zapalę.
Chociaż dziury w głowie miewam, ale nie zauwazylam u siebie jakis opóźnionych reakcji.
To też zależy w jakich ilościach się pali i jak często, wiadomo, że jak ktoś weźmie pare dymków raz na rok to nic mu nie będzie, co innego jak ktos pali codziennie, no i organizm też ma duże znaczenie.
No cóż i zipka została której to też trzeba powiedzieć do widzenia. Ze wszystkich narkotyków najbardziej właśnie lubiłem przypalić ziółko ale coś kosztem czegoś. Zostawia po sobie niezłe dziurki w głowie. Czasami mi się zdarzało nie pamiętać wieczorem co robiłem rano Aj aż łezka się w oku kręci jak pomyśle że ostatnio powróciliśmy do palenia z bonga. No niestety ale nic nie może wiecznie trwać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum