Ja bym najchętniej czuł się nagi 24h na dobę. Uczucie lekkości, swobody...
Taka nagosc jest inna nagoscia niz ta o ktorej pisalam.
Nagosc powodujaca lekkosc nie jest jednak tak krepujaca jak nagosc cielesna wsrod ludzi. Czlowiek ma poczucie, ze nie ma tej barierki ktora jednak oddzilela "kazdego" od "bliskiego".
Poza tym inna jest nagosc swobodna i wyzwalajaca a inna taka ktora powoduje, ze czujesz sie niekomfortowo posrod innych ludzi.
Czy mam zatem rozumiec, ze chcialbys byc nagi myslwo, pogladowo, uczuciowo? Nie chcesz jednak zachowac czegos dla siebie?
Source napisał/a:
Dużo bym dał by wykształcić w sobie poczucie nagości gdy np nie założę łańcuszka.
Troche nie rozumiem co masz konkretnie na mysli..
Chodzi Ci o poczucie zintegorwania sie z czyms do tego by bez tego czuc sie "nagim" tudziez pozbawionym czegosc integralnego, czesci twojego "ja"?
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3277
Wysłany: 19-02-2008, 14:32
Nie chciałabym być "naga" dla wszystkich. Żeby czuć się na raz "nago" i komfortowo przy kimś, muszę mieć zaufanie do tej osoby.
Wydaje mi się, że trudno jest znaleźć osobę, która nie ma nic do ukrycia, choć pewnie wiele osób się za takich uważa.
Samej mi się tak wydawało do niedawna.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Ostatnio zmieniony przez harlequin 19-02-2008, 14:33, w całości zmieniany 1 raz
Nie podobaja mi się makijaże, tapety. Fluid jest zły, tak samo jak ciemny makijaż.
Jedyne co mi się podoba to czerwona szminka. Czasami.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum